Biblioteka Narodowa z okazji 90-lecia serii wydało doskonale opracowaną “Sentymentalną podróż przez Francję i Włochy”.

Bohater odbywa podróż, której celem jest jednak nie poznawanie nowych miejsc, zabytków czy krajobrazów, lecz innych ludzi, a zwłaszcza ich uczuć. Świat wartości ukazany w tej powieści jest wynikiem przyznania prymatu ludzkim uczuciom.
Oczywiście mamy Schmitta czy Coehlo, którzy jak nikt inny przede wszystkim mówią właśnie o sile uczucia. Jednak mali są oni w porównaniu ze Sternem. Sterne buduje wizję życia ludzkiego opartą na delikatnych wewnętrznych przeżyciach i doznaniach. Jego bohater kieruje się w swym działaniu głęboką uczuciowością, odczuwając litość dla cierpiących i współczucie dla samotnych.
Powieść – Podróż sentymentalna przez Francję i Włochy dała nazwę jednemu z głównych kierunków literatury XVIII wieku.
Warto przeczytać.
“Sentymentalna podróż przez Francję i Włochy”
Laurence Sterne
Biblioteka Narodowa
2009
Nie ulegało wątpliwości, że Mini 5 – MID Della – istnieje naprawdę, ale firma nie podejmowała akcji promocyjnych. Aż do teraz – poniżej przedstawiamy pierwszą reklamę urządzenia z 5-calowym ekranem dotykowym WVGA (800 x 480), aparatem 5 Mpix z autofocusem i flashem, pojemnościowymi klawiszami dotykowymi z przodu i kamerką VGA.
Wszyscy mamy kłopot z kulturą masową. Twórcy, ponieważ ją tworzą, konsumenci, ponieważ ją konsumują, ci, którzy nie mają z nią nic wspólnego… choć takich już właściwie nie ma. Jednak w 1964 roku, gdy ukazali się we Włoszech Apokaliptycy i dostosowani, mogło się wydawać, że splendid isolation lub wieża z kości słoniowej pozwolą przetrwać najazd nowych barbarzyńców. Umberto Eco był zdecydowanym przeciwnikiem takiego nastawienia.

Dlatego też trzydziestodwuletni wówczas autor Dzieła otwartego wytyczył nowe ścieżki badań nad kulturą masową, zajmując się m.in. kiczem, językiem komiksu, typami postaci (mit Supermana), gatunkami scence fiction i horrorem, piosenką rozrywkową i telewizją. Wiele z jego hipotez i przewidywań pozostało aktualnych do dziś. Kultura masowa w tym czasie zmieniła się diametralnie, czyżby zatem tak mało zmienili się jej odbiorcy? Na to i wiele innych pytań warto w tej książce poszukać odpowiedzi.
Jeśli mamy działać w ramach i na rzecz świata zbudowanego na miarę człowieka, to miarę tę należy określać nie przez dostosowywanie człowieka do tych rzeczywistych warunków, lecz wychodząc od tych rzeczywistych warunków. Świat komunikacji masowej jest – czy zgadzamy się z tym, czy nie – naszym światem. [...] Od tych uwarunkowań nie może uciec nikt.
(fragment)
I znów o Fadiman. Tym razem o esejach o … esejach.

Esej to ciekawa sprawa chociaż już prawie zapomniana – mówi autorka. Rzeczywiście, trudno jest znaleźć obecnie kogoś, kto namiętnie uprawia ten rodzaj literatury. Dodajmy – uprawia ciekawie, bo o to w tym chodzi.
Autorka w swym zbiorze pisze o problemach bardzo ogólnych, takich jak zmiana postrzegania amerykańskiej flagi po 11 września, a także o sprawach całkiem bliskich – dziecięcej pasji kolekcjonowania owadów czy przeprowadzce z Nowego Jorku na wieś.
Od ogółu do szczegółu poprzez przykłady z historii wzięte problemy pozornie błahe urastają do spraw najważniejszych. Mocne argumenty popierające każdą z postawionych przez autorkę sprawę są prawie nie do obalenia. Piszę prawie, bo zaprzeczenie tokowi myślenia Fadiman trzeba zrobić tylko w formie eseju.
Od Fadimanowiemy się na przykład, czy urodziliśmy się sową, czy skowronkiem, poznamy przepis na zupę z foczej krwi i przekonamy się, jak bardzo przy domowej produkcji lodów przydaje się ciekły azot.
Lektura obowiązkowa.
Anne Fadiman
W ogóle i w szczególe. Eseje poufałe
Znak
2010
Komentarze