Drapieżcy
Posted: April 23rd, 2009 | Author: admin | Filed under: Recenzje | Tags: drapieżyc, graham masterton, horror, książka, opi, opinia, recenzja, wydarzenie, wydawnictwo albatros | No Comments »Czyli przypadkowo rozpocząłem drogę ku przeczytaniu całej twórczości Mastertona.
Akcja powieści nie jest skomplikowana … do czasu. Posłużmy się opisem z obwoluty książki.

Fortyfoot House – zaniedbany wiktoriański sierociniec na wyspie Wight – kryje w sobie mroczną tajemnicę. Przed ponad stu laty zmarli tam w niewyjaśnionych okolicznościach wszyscy wychowankowie – sześćdziesięcioro dzieci. Okoliczni mieszkańcy nadal unikają rozmów na temat zabytkowego domostwa i omijają go z daleka. Coś podstępnego i przerażającego czai się w jego wnętrzu. David Williams, wychowujący samotnie siedmioletniego syna, podejmuje się dokonać remontu tajemniczego budynku. Wraz z nimi do domu wprowadza się piękna, młoda dziewczyna. W Fortyfoot House ma miejsce seria niezwykłych i zarazem tragicznych wydarzeń. Zbyt późno David odkrywa sekrety sumeryjskich bram czasu i prastarej cywilizacji, która panowała na Ziemi przed nastaniem człowieka i która chce z powrotem zająć jego miejsce…
Mamy w książce wszystko, czego należy wymagać od horroru. Ciągłe napięcie, które stopniowane wybucha w finale opowieści. Stwory, strzygi i upiory również robią wrażenie (choć Jenkins w miarę postępu akcji traci swój przerażający image zamieniając się bardziej złego Quasimodo). Stary dom, który zapewne do dziś straszy i niszczy każdego, kto zechce w nim zamieszkać. Dodajmy do tego młodą i podatną na opętania studentkę biologii – robi się bardzo ciekawie.
Masterton nie wie zapewne co to nuda – podczas lektury nie mamy możliwości się nudzić. Podróże w czasie okraszone dużą dawką adrenaliny, nachodzące na siebie światy równoległe oraz czarownica mająca powić świętą trójcę, która zniszczy świat – to wszystko działa na wyobraźnię. Nigdy już samemu nie zechcecie zostać w domku ze strychem – oj nie…
Na minus tej drapieżnej opowieści – zbyt wiele wątków sf, które na całe szczęście nie są rozwijane w sposób uniemożliwiający delektowanie się najwyższej klasy horrorem.
Odrzucam na razie przewidywalnego Kinga wkraczając w świat Mastertona – terra incognita horroru. Z pewnością nie będzie nudy – czego i wam życzę – nie tylko przy lekturze “Drapieżców”.
“Drapieżcy”
Graham Masterton
wydawnictwo Albatros
2009













Leave a Reply