Czyta się w coraz większych głębiach tak, że czytanie każdego arcydzieła jest...

Róże cmentarne

Posted: April 19th, 2009 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , , , , , | No Comments »

Czubaj i Krajewski kontynuują opowieść o komisarzu z gdańskich falowców.

Nadkomisarz Jarosław Pater przygotowuje się do wakacyjnego wyjazdu z atrakcyjną kobietą, kiedy dostaje wezwanie do zbadania dziwnej sprawy: W tartaku pod Wejherowem znaleziono zmumifikowane zwłoki nieznanego mężczyzny. Co gorsza, równocześnie okazuje się, że nad morzem przebywa najprawdopodobniej seryjny morderca, który powtarza zbrodnie sprzed lat. Po ostatnim zabójstwie napisał do policji, że jedzie “pooddychać jodem” Pater rozpoczyna śledztwo, w którym przyjdzie mu opuścić rodzinne Trójmiasto i odnaleźć się w układach i układzikach rządzących małymi miejscowościami wypoczynkowymi. Zapracowany nadkomisarz musi zwodzić obietnicami rozdrażnioną towarzyszkę. Okazuje się bowiem, że odkryta właśnie zbrodnia przypomina zabójstwo, którego sprawcy nie zatrzymał kilka lat temu. Czy tatuaż, który miały wszystkie ofiary, będzie kluczem do rozwiązania tej zagadki?

Pierwsze co mnie uderzyło, to znów Wejherowo jako miejsce, które odgrywa ważną rolę w tej książce (wszak pierwszy trup znaleziony zostaje właśnie w tartaku w pobliżu mojego rodzinnego miasta). Druga rzecz, to już wzmianka o emeryturze komisarza Patera (czyżby autorom skończyły się pomysły na historie z Trójmiasta). Trzecia rzecz – to wysoki poziom opowieści, jaki od lat zachowują obaj panowie.

Pater – miłośnik dobrej książki i jeszcze lepszej muzyki poważnej znów gdzieś obok śledztwa przedstawia nam swoje spostrzeżenia (opinie?) na temat Polski i Polaków. Pomiędzy kolejnymi poszlakami dowiadujemy się więcej o jego życiu (niż miało to miejsce w Alei Samobójców). Swój chłop – filolog, miłośnik piłki nożnej i językowy purysta jeżdżący zdezelowaną Toyotą Corollą urzeka i pozostaje na długo w pamięci czytelnika. Takich policjantów nam trzeba – szkoda, że to tylko literacka fikcja.

Gdańsk i okolice jak zwykle opisane z najwyższą pieczołowitością. W ogóle język, narracja oraz całościowe budowanie napięcia stanowią doskonały atut tej (i nie tylko książki) obu autorów. Szkoda, że na polskim rynku takie rodzynki zdarzają się raz na 100 lat.

Doskonała pozycja na wakacyjne wypady (szczególnie w okolice półwyspu). Polecam szukanie miejsc, w których dzieje się akcja – pomimo zastosowania zasady wszelkie podobieństwo do osób i miejsc przypadkowe – wszystko układa mi się w jedną logiczną i REALISTYCZNĄ całość.

Wakacje z “Różami cmentarnymi” będą hitem tegorocznych wypadów nad morze.

Róże cmentarne
Mariusz Czubaj, Marek Krajewski
wydawnictwo W.A.B
2009

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

Warto także przeczytać:



Leave a Reply