Niby autor tej książki pisze doskonałe thrillery – jednak opowieść o Eichmannie bije na głowę przeszłe i przyszłe książki, które ukażą się na wydawniczym rynku z zakresu historii II wojny światowej.

Adolf Eichmann, oficer SS odpowiedzialny za ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej, w 1946 roku zbiegł z obozu amerykańskiego i w 1958, po latach ukrywania się na Bliskim Wschodzie, osiedlił się w Argentynie jako Ricardo Klement (“Klemens”). Wytropiony przez Mossad, został w 1960 porwany i wywieziony do Izraela. W roku 1961 skazano go na karę śmierci i powieszono.
Tak w skrócie przedstawia się ta 300 stronnicowa opowieść o człowieku, którego do dziś nazywa się zabójcą 6 mln Żydów podczas II wojny światowej. Oczywiście powyższy cytat to tylko przedsmak tego, co w książce znajdziemy.
Stan Lauryssens pisze opowieść historyczną unikając w jakikolwiek sposób nudnej historycznej mowy, która w sposób bezosobowy ma nam przedstawić nowe fakty. “Dziennik nazisty” powstał z setek rozmów, opowieści i materiałów źródłowych, do których autor dochodził latami. Tylko dzięki takiemu działaniu mógł nadać książce styl epickiej opowieści z tragicznym finałem.
Jaki był Eichmann? Autor unika odpowiedzi na to pytanie. Z kart “Dziennika” dowiadujemy się jednak wielu szczegółów na temat samej osobowości zbrodniarza. Był dokładnym wykonawcą rozkazów (eksterminacja Żydów), który wywodził się z biednej rodziny. Jedynie podczas ucieczki z Europy starał się ukryć tożsamość – już podczas pobytu w Argentynie nie krył swojej przeszłości (co poniekąd go zgubiło). Testy, które zrobiono mu podczas pobytu w izraelskim więzieniu przeraziły samego psychologa – tak złej osobowości nigdy nie widział.
Z drugiej strony Eichmann to miłośnik muzyki klasycznej oraz filozofii, który bardzo kochał swoją rodzinę. Dlaczego więc został tym, kim został? Czy jego tłumaczenia się nagrane na 62 taśmach Sassena mówiące o wykonywaniu rozkazów, bo tak trzeba są prawdziwe? A może jego zapiski w dzienniku więziennym, gdzie mówi o wielkim bólu podczas oglądania grobów w Oświęcimiu stanowią podstawę do mówienia o jego osobowości?
Pytań, które stawia książka jest więcej. Czy dobrze się stało, że Sassen nie został osądzony (bo przeciw niemu też były silne dowody)? Czy ujawnienie taśm i zwierzeń Eichmanna, które dyktował Sassenowi w czasie procesu (a miały być wydane po jego śmierci) było działaniem moralnie uczciwym? Co stało się z Dr Mengele, który pojawia się zarówno w rozmowach jak i na zdjęciu w książce?
Szkoda, że autor nie pochnął wielu wątków naprzód, niemniej ukłony w stronę tego, co udało mu się zdziałać. Najlepsza historyczna opowieść od dawna.
Dziennik nazisty. Wyznania Eichmanna
Stan Lauryssens
Wydawnictwo Dolnośląskie
4 Responses to Dziennik nazisty. Wyznania Eichmanna
» Książka o porwaniu Eichmanna wkrótce w księgarniach Książki (nie) tylko z górnej półki
October 18th, 2009 at 9:42 pm
[...] Warto także przeczytać:Dracula. NieumarłySpotkanie z Leonardo PadurąEduardo Mendoza w PolsceDziennik nazisty. Wyznania EichmannaTagiakcja audiobook biblioteka book books ciekawostka dan brown empik film graham masterton idea [...]
Książka o porwaniu Eichmanna wkrótce w księgarniach « Książki (nie) tylko z górnej półki
October 18th, 2009 at 9:43 pm
[...] Przeczytaj także Dziennik Nazisty [...]
» Historia pewnego tropu Książki (nie) tylko z górnej półki
November 16th, 2009 at 9:45 am
[...] wikipedia. Szerszy obraz dostaniemy dzięki książce “Dziennik nazisty”, w której losy Eichmanna opisane są z najwyższą pieczołowitością. Warto przeczytać ją jako [...]
Eichmann – studium polowania « Książki (nie) tylko z górnej półki
November 16th, 2009 at 9:49 am
[...] wikipedia. Szerszy obraz dostaniemy dzięki książce “Dziennik nazisty”, w której losy Eichmanna opisane są z najwyższą pieczołowitością. Warto przeczytać ją jako [...]