Czyta się w coraz większych głębiach tak, że czytanie każdego arcydzieła jest...

Dżinn – gorsza twarz Mastertona

Posted: June 17th, 2009 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , | No Comments »

Poruszając się dalej po twórczości Mastertona tym razem na tapetę wrzuciliśmy starą powieść “Dżinn”.

Słusznie powiedziane jest, iż prawdę często znajduje się w butelkach lecz jeszcze słuszniejsze jest powiedzenie, że ze starych butelek pochodzą stare prawdy (Dialekty Perskie).

Ze starożytnego naczynia uwolniony zostaje arabski demon, dżinn. Czy to za jego sprawą w tajemniczych okolicznościach giną strasznie okaleczeni ludzie? Czy to za jego sprawą ludzie zaczynają zachowywać się inaczej? Graham jak zwykle do ostatniej chwili pozostawia nas w napięciu, jednak w wypadku tej powieści nie jest to thrill porównywalny z “Muzyką zza światów”.

Wszystko jest przewidywalne od początku do końca. Nie mamy mocnego elementu zaskoczenia, wartkiej i skomplikowanej akcji. Jedynie postaci stworzone przez autora dają jako taki komfort czytelnikowi, który zdecyduje się wydać 20 pln na tę książkę.

Wątek dżinna nudnym jest i gdyby ten nie gwałcił jednego pokolenia brzydkich kobiet (taka jest ponoć legenda) i gdyby Masterton nie poświęcił stosunkom więcej czasu (czytaj stron) można by usnąć podczas lektury. Krew leje się gęsto jednak nuda bierze górę i przy kolejnej rzeźni dżinna zaczynamy ostro ziewać.

Zdecydowanie najgorsza powieść Mastertona, jaka kiedykolwiek wpadła w moje macki. Mam nadzieję, że kolejne powieści dadzą mi tego, czego u autora się poszukuje – momentów, chwil, które potem można powspominać opisując jego książkę.

Nie polecam.

Dżinn
Graham Masterton
wydawnictwo Rebis
2006

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

Warto także przeczytać:



Leave a Reply