Ewangelia według Piłata
Posted: July 7th, 2009 | Author: admin | Filed under: Recenzje | Tags: eric schmitt, ewangelia według piłata, książka, książki, literatura, wydawnictwo literackie | 2 Comments »Był Hitler – teraz przyszedł czas na Jezusa. Schmitt udowadnia, że nie wypadł sroce spod ogona, a każdy temat stanowi dla niego ciekawe wyzwanie.

W Ogrodzie Oliwnym młody człowiek czeka na śmierć. Rozpamiętuje swoje życie, wiedząc, że niebawem zjawią się żołnierze, aby go pojmać i zaprowadzić przed sąd. Jaka siła uczyniła z tego syna cieśli cudotwórcę? Czy jest on – jak uważają jego uczniowie – synem Boga? Aż do ostatniej chwili Jeszua nie jest pewien niczego – prócz tego, że umrze.
No właśnie – Jezus u Schmitta nie jest tak pewny siebie, jak go opisują Ewangelie. Stara się zrozumieć przyczyny, które sprawiły, że znalazł się w tym miejscu i czasie oraz dlaczego musi dość do ukrzyżowania. Wątpliwość goni wątpliwość, wspomnienia (szczególnie te zapoczątkowujące bycie prorokiem i zbawicielem, które nie mają nic wspólnego ze znanym nam obrazem biblijnym) rzucają zupełnie inne światło na literackie opisywanie chrześcijańskiego Boga – człowieka.
Oczywiście temat Jeszui nie jest najważniejszy. W powieści Schmitta to Piłat (tak – ten, który wydał wyrok skazujący) gra główne skrzypce. Gra – wbrew utartym schematom i opowieściom – dość czysto starając się racjonalnie wytłumaczyć zniknięcie ciała z grobu. Czy mu się to udaje?
Rozum – choć narzędzie dla Piłata skuteczne, w przypadku Jeszui okazuje się zupełnie bezużyteczne (vide świetny finał powieści). Niemniej bez rozumu nie można napisać takich listów (choć sam Schmitt nazwał to ewangelią) jakie składają się na całe dziełko.
Oczywiście nie dochodzi do nawrócenia Piłata i jego uwierzenia w boskie pochodzenie Jeszui, jednak jego opowieść wydaje się być jedną z lepszych jeśli chodzi o literackie opisywanie tamtych dni. Ciekawy koloryt, dokładne opisy obyczajów i wierzeń,a także zdarzenia historyczne świadczą pozytywnie o całej książce. Wstawki biblijne uwiarygadniają powieść, więc nie dziwota, że przetłumaczono ją z marszu na 10 języków (kolejne tłumaczenia w toku).
I mimo, że nie jest to Brown a Jeszua nie jest ojcem czy kochankiem warto spojrzeć na tą (chyba najpopularniejszą0 historię okiem francuskiego filozofa, który jak nikt inny umie pisać o postaciach ważnych dla świata. Polecam
Ewangelia Według Piłata
Eric Schmitt
wydawnictwo Literackie
2009















[...] czytanej przeze mnie Ewangelii według Piłata, “Odette” w niczym nie przypomina tej książki. Jest w niej może coś z [...]
[...] czytanej przeze mnie Ewangelii według Piłata, “Odette” w niczym nie przypomina tej książki. Jest w niej może coś z [...]