Marek Krajewski opatentował nazwisko bohatera swoich książek
Posted: July 10th, 2009 | Author: admin | Filed under: Nowinki ze świata książki | Tags: book, books, eberhard mock, holmes, książka, książki, literatura, rynek książki | No Comments »Czy się jednak opłacało? Skromnym zdaniem oddziaływanie Mocka ma zasięg częściowo polski (kto czyta ten wie, kto to Mock – kto nie czyta – ze szkoły tego nie wyniesie). Fakt faktem, że wydawca informował o kolejnych przekładach na języki obce. Mock to jednak nie Holmes, którego wszyscy znają…
Niedawno pisaliśmy o tym, jak Marek Krajewski, autor kryminałów, których akcja dzieje się w przedwojennym Wrocławiu, zarzucił innemu pisarzowi Andrzejowi Ziemiańskiemu literackie kłusownictwo (rynek-ksiazki.pl/archiwum/breslau_20213.html). Uznał bowiem, że wykorzystywanie nazwy Breslau w powieści nawiązuje do jego twórczości. Ponieważ wrocławski pisarz zastrzec nazwy Breslau nie mógł, postanowił do urzędu patentowego zgłosić swojego bohatera – Eberharda Mocka. Jak tłumaczył „Gazecie Wrocławskiej”, nie chciał, by to nazwisko „pojawiło się w nazwie jakiegoś wrocławskiego klubu go-go, podejrzanej knajpy czy marnej klasy hotelu”. I dodał: „Nie zrobiłem tego dla pieniędzy, jestem pisarzem, nie chcę zarabiać na Mocku poza literaturą. Niestety, coraz częściej docierają do mnie informacje o próbach wykorzystywania Mocka do merkantylnych celów. Prawo autorskie słabo chroni twórców przed działaniami ludzi nieuczciwych”.
(et) źródło: “Gazeta Wrocławska”, rynekksiazki.pl











Leave a Reply