Homo bimbrownikus
Posted: September 25th, 2009 | Author: admin | Filed under: Recenzje | Tags: andrzej pilipiuk, book, books, fabryka słów, homo bimbrownikus, książka, książki, video, videorewiev | 2 Comments »Czyli jak zabić nawet ciekawego bohatera literackiego – tę odpowiedź na Conana Barbarzyńcę? Tłumaczy Pilipiuk w bodajże 6 części przygód Jakuba Wędrowycza.

Jakub Wędrowycz polską odpowiedzią na Conana Barbarzyńcę. (Andriej Bielanin) Że bimbrownik, degenerat i społeczny pasożyt? A kto ochronił ludzkość przed Golemem i skrzyżowaniem wąglika z chorobą wściekłych krów? Dzięki komu doszło do obrad Okrągłego Stołu? Kto niby w 1948. uratował Świętego Mikołaja przed komunistami? Wędrowycz żywi, poi, ubiera, Wędrowycz nigdy nie umiera. Właśnie rusza na podbój stolicy.
No właśnie – ruszają z poczciwym Semenem do siedziby wszelkiego zła, inkwizycji, dziwek i w ogóle popapranych ludzi. Niestety, nie są to już ci sami ludzie, co we wcześniejszych opowieściach Pilipiuka.
Są za inteligentni, mają za dużo manier i gadają polszczyzną tak czystą, że aż strach. Dodatkowo parę razy dostają w czapę (może wiek już nie służy?). Nudą wieje w tym tytułowym opowiadaniu, które wydaje się być przedłużane na siłę i do którego finału dotrwać trudno.
Język, który stanowił ważną część opowieści jakiś przyblakły i nudny. Wędrowycz nie rzuca już filozoficznymi twierdzeniami – ba czasem gada od rzeczy. Czy pomysł na Jakuba jest już wypalony? Szkoda mówić, ale tak. Mimo usilnych zapewnień, że Wędrowycz poi, żywi, ubiera, Wędrowycz nigdy nie umiera” w “Homo bimbrownikus” możemy obserwować jego szybki pogrzeb.
Wcześniejsze trzy krótkie opowiadania poprzedzające opis wyjazdu do stolicy mają coś z dawnego uroku, który zachęcał do kupowania kolejnych przygód Wędrowycza.
Niestety to za mało, by płacić 33 złote za książę z nawet ciekawą zakładką i bohaterem, którego blask gdzieś się zapodział.
Andrzej Pilipiuk
Homo bimbrownikus
wydawnictwo Fabryka Słów
2009











fenomenalne są wszystkie książki o Jakubie Wędrowyczu, ponad to świetna jest również “Operacja Dzień Wskrzeszenia” tego samego autora
nie przesadzajmy! nie wszystkie książki o Wędrowyczu są super