Czyta się w coraz większych głębiach tak, że czytanie każdego arcydzieła jest...

Jak pisać?

Posted: November 3rd, 2009 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , , | No Comments »

Odwieczne pytanie wszystkich grafomanów nie raz znalazło już odpowiedź. Czy to wydawnictwo Złote Myśli wprowadziło twór, który zwie się “Praktyczny kurs pisarstwa“, czy też mniej znane polskie wydawnictwa zechciały w słaby sposób przełożyć parę amerykańskich wynalazków.

stephen king

Rzadko jednak mamy okazję poczytać, co o pisaniu sądzą grafomani z wyższej półki. Mistrzowie, za którymi stoi nowy kierunek literatury/mln sprzedanych egzemplarzy/czy też wszystko to razem. Rąbka tajemnicy uchyla Stephen King w swoim pamiętniku rzemieślnika.

Nie twierdzę, że książka jest objawieniem i z każdego stworzy pisarza na miarę Kinga czy też autorów przez niego wspomnianych. Nie taki jest jej cel – King w kilku uwagach daje dobre rady każdemu, kto ma siły i chęć wkroczyć na pisarską ścieżkę.

Dużo czytać. Jeszcze więcej pisać. Nie poddawać się. Wyłączyć telewizor. Być uczciwym wobec siebie i swoich bohaterów. Nie bać się krytyków. Nie lekceważyć gramatyki. Oszczędzać słowa – radzi początkującym pisarzom słynny autor horrorów.

To główne rady Kinga dotyczące pisania. Redagowanie tekstu jest zrobione dobrze – lista lektur jest dyskusyjna (ale o gustach się nie dyskutuje) – wsio. Ciekawe zwierzenia pisarza dotyczące historii powstawania jego książek (czytaj rys historyczno – literacki o Cujo, Smętarzysku i innych) Jednak nawet porady Kinga nie zrobi z Ciebie pisarza. Wszystko zależy od Ciebie – więc jeśli masz mało zapału do ciężkiej pracy, nie uczysz się na błędach i piszesz obszerne tomiska sagi o miłości – daj sobie spokój z czytaniem Pamiętnika.

A propo pamiętnika – jest i duża dawka autobiografii – amerykański sen o chłopcu, którego ojciec gdzieś ucieka/wychowuje go matka/choruje w dzieciństwie/przechodzi młodość chmurną i bzdurną/ima się różnych zawodów, by w końcu (gdy bieda zagląda mu w oczy) sprzedać swoją powieść za 200 tysięcy dolarów. To nie sen (choć pewnie w paru miejscach fikcja miesza się z rzeczywistością), a za coś takiego należy się szacunek – nie tylko w Stanach.

Książka dobra dla tych, którzy chcą wyłapać smaczki dotyczące tworzenia literatury i kreowania pisarskiego ja. Sama nauka pisania powieści to inna – mniej ważna sprawa. Ale czytać można – a nawet powinno się jak najwięcej. Więc czytajcie.

Stephen King
Jak pisać? Pamiętnik rzemieślnika
wydawnictwo Prószyński i s-ka
2008

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

Warto także przeczytać:



Leave a Reply