Reklama w słowniku
Posted: November 30th, 2009 | Author: admin | Filed under: Recenzje | Tags: marcin hołota, marta spychalska, recenzja, slownik sloganów reklamowych, wydawnictwo naukowe pwn | 3 Comments »Czy można usystematyzować polskie hasła reklamowe w słowniku? Zadanie trudne i czasem nieciekawe. Jednak Marta Spychalska i Marcin Hołota sposobem stworzyli zgrabną książeczkę, do której warto zajrzeć.

“Jesteśmy subiektywni” – hasło reklamowe Machiny z 1998 roku idealnie odnosi się do PWN-owskiego słownika. Wszystkich polskich haseł reklamowych są zapewne miliony. Dlatego autorzy poruszają się w złotej 500, która musiała powstać subiektywnie.
Co decydowało? Przede wszystkim popularność, żywotność hasła w umysłach społeczeństwa, które zapamiętało je pomimo nagromadzenia wielu innych. Wybór subiektywny, a jednak odpowiadający na zapotrzebowanie odbiorcy książki. Dzięki niej właśnie można poznać szybki rozwój nowoczesnej literatury.
Przecież w chwili, gdy mówimy o końcu hipertekstu, właśnie slogan reklamowy trwa nadal. Literatura czasem wysokich, innym razem niskich lotów bawi/denerwuje/inspiruje społeczeństwo. Opowieść o tym, że Polak mało czyta – można między bajki włożyć – gdy w literacki sposób podejdziemy do reklamowego hasła (które było, jest i będzie).
Slogany uporządkowane są alfabetycznie i opisane. Słownik podaje też nazwę i kategorię reklamowanego produktu oraz rok publikacji sloganu. Zawiera też ciekawe i użyteczne indeksy, np. sloganów najdłużej wykorzystywanych w kampaniach reklamowych, słów kluczowych najczęściej występujących w sloganach, a także indeks ważnych konkursów reklamowych w Polsce.
Wszystko to ułatwia poszukiwania popularnych lub nie haseł. Wystarczy ich na każdy dzień roku 2010 lub na jeden day off. Zdecydowanie warto.
Marta Spychalska, Marcin Hołota
“Słownik sloganów reklamowych”
wydawnictwo PWN
2009











Kupiłem, przeczytałem i się w pełni zgadzam z recenzentem. Na każdy dzień jak znalazł po jednym – choć wyjdzie nam z tego półtora roku niemalże, gdyż sloganów jest 500, a dni w orku ciut mniej. Ale tym lepiej, bo opis każdego hasła skłania do refleksji nad współczesną literaturą masową, ale i… konsupmcjonizmem Polaków XX i XXI wieku. Mamy tu bowiem powrót do głębokich lat 90., kiedy na ekranach pływała Łódka Bols, a Ajax z prawa i lewa czynił czystość. Mamy też jednak wiek XXI z Goździkową, pragnieniem i Spritem oraz Harnasiem w rolach głównych. Warte poczytania i pomyślenia!
Zcytalam ja, bardzo ciekawa!
interesujace sprawy!