Czyta się w coraz większych głębiach tak, że czytanie każdego arcydzieła jest...

Komóreczka

Posted: December 31st, 2009 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , | No Comments »

Apokaliptyczna wizja, w której telefony komórkowe sieją zniszczenie może wydawać się lekko kiczowata. Niemniej taki koniec w wykonaniu Kinga jest przedni i zasługuje na uwagę.

king komórka

Do autora komiksów Claya Riddella wreszcie uśmiechnęło się szczęście – udało mu się podpisać w Bostonie lukratywny kontrakt wydawniczy. Wracając ze spotkania, jest świadkiem dziwnego zdarzenia. Kupująca lody kobieta i dwie nastolatki wpadają w krwiożerczy szał. Szybko okazuje się, że nie tylko one. Ulice zapełniają się bełkoczącymi ludźmi, przechodnie bez powodu rzucają się na siebie, z nieba spadają samoloty. Clay z przerażeniem obserwuje, że szaleństwo ogarnia tych, którzy używali telefonów komórkowych.

Klasyczny horror ma się dobrze i King to udowadnia. W prawie każdej swojej książce. “Komórka” jest apokaliptyczna w swojej wymowie, anie takiej zagłady można by się po Kingu spodziewać. Bo kto by pomyślał, że będą nas prześladować komórki. I choć może to wydać się kiczowate – sygnał z telefonu zamieniający w zombie – to po głębszym zastanowieniu daje radę.

Jak zwykle doskonały język powieści daje satysfakcję, że gramy w grę Stephena K. A finał jak zwykle zaskoczy nas (bo przecież nie jego).

Polecam.

“Komórka”
Stephen King
Albatros
2009

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

Warto także przeczytać:



Leave a Reply