Teraz czas na kryminał
Posted: January 29th, 2010 | Author: admin | Filed under: Rozmowy kontrolowane | Tags: anna fryczkowska, grasshopper, książka, rozmowy, trafona zatopiona, wywiad | No Comments »Rozmowa z Anną Fryczkowską, autorką powieści “Trafiona – zatopiona” wydanej przez wydawnictwo Grasshopper.

Skąd pomysł na książkę?
Kiedyś mieszkałam na warszawskim Powiślu. Za oknami widziałam Wisłę, która to płynęła spokojnie, to się burzyła i wzbierała. Przez parę dni wszyscy bali się, że wyleje. Ja też miałam stracha. Siadłam, żeby spakować ważniejsze rzeczy i może wywieźć je do rodziców, ale nagle – gdzieś podskórnie – obok przerażenia pojawiła się odrobina nadziei i wyczekiwanie. Brudna woda zaleje całe dotychczasowe życie – stare listy, nietrafione ubrania, niedokończone sprawy, niedomalowane ściany… A wtedy będzie można z czystym kontem zaczynać od nowa. Z tych pomieszanych myśli powstała książka.
Dlaczego „Trafiona – zatopiona” to powieść wielogłosowa?
Lubię się wcielać w różne postaci. To jak wycieczki w nieznane rejony świata. W „Trafionej” z zaciekawieniem eksplorowałam duszę sfrustrowanej gospodyni domowej; młodego hipochondryka z zaburzeniami odżywiania; chirurga, dla którego praca stała się jedyną racją bytu i wreszcie młodej dziewczyny, która przeflancowana ze wsi do miasta nie czuje się dobrze ani tu, ani tam. Gdybym miała osobiście przeżyć tyle żywotów, nie dałabym rady
Czy łatwiej było wyrazić główną myśl pani książki dzięki temu zabiegowi? A może to tylko łatwość pozorna, która sprawia wiele problemów?
Śpiewanie w kwartecie daje inne możliwości niż występ solowy. Lepsze czy gorsze? Pewnie zależy od piosenki. Do tej piosenki pasowała mi polifonia.
Potop to jedyna rzecz, która pozwala realizować pragnienia i naprawiać własne życie?
Noe w swoim czasie dzięki potopowi zrobił małą rewolucję Znam też parę mniej ekstremalnych sposobów na zmiany. I całe szczęście, bo gdybyśmy wszyscy mieli czekać na powódź, niewiele pewnie by się w życiu działo.
Ile w bohaterkach rzeczy/wrażeń z pani życia?
Pewnie trochę, tego się nie da uniknąć. Ale dziewięćdziesiąt pięć procent zrodziło się w wyobraźni.
Kiedy następna książka – bardziej optymistyczna i słoneczna jak Włochy?
Już się pisze. Będzie słoneczna jak wieś podlaska we wrześniu i optymistyczna jak życie pewnej rodziny w cieniu seryjnego mordercy. Bo to ma być kryminał. A o Włoszech pisałam w poprzedniej książce, ile można?
O Autorce:
Anna Fryczkowska – warszawianka. Z wykształcenia – italianistka, z zawodu – scenarzystka i dziennikarka. Współautorka scenariuszy do kilku seriali, ostatnio Przystani. Wydała powieść Straszne historie o otyłości i pożądaniu (Replika, 2007). Uzależniona od czytania, pisania i słuchania. Żona jednego, matka dwójki, pani trójki (dwa koty i pies). Wraz z rodziną prowadzi stronę www.wszyscypiszemy.pl
Więcej na stronie wydawnictwa Grasshopper













Leave a Reply