Człowiek jest nieustającą kreacją
Posted: February 15th, 2010 | Author: admin | Filed under: Rozmowy kontrolowane | Tags: książka, książki, malgorzata gutowska adamczyk, nasza księgarnia, rozmowa, wnk, wywiad | 1 Comment »Małgorzata Gutowska – Adamczyk opowiada o planach na przyszłość, książkach najnowszych i … Marcinie, który zawsze miał coś do powiedzenia.
Pisarstwo to powołanie? Przecież kończyła pani kierunek związany z teatrem, a to chyba nie jest nudna sprawa?
Wybór zawodu to często kwestia przypadku. Czasem zawód nas wybiera. Owszem, jestem z wykształcenia historykiem czy teoretykiem teatru (mój dyplom tego nie precyzuje), ale wybór studiów przecież nie przesądza jeszcze o tym, czym będziemy zajmować się w dorosłym życiu.
Kiedy zdawałam do PWST, teatr był niezwykle ważną instytucją. Nie było tak bujnego, jak dziś, życia społecznego, prasa nie oddawała tego, co ludzie myśleli, praktycznie nie istniała polityka.
To wszystko zaś robił teatr. No i na tych studiach nie było gramatyki…
„13 Poprzeczna”, „110 ulic” – co ma w sobie droga, że tak często znajduje się w tytułach oraz akcji pani powieści?
Jest jeszcze „220 linii”… Droga to nasze życie, a ściślej wybory, jakich dokonujemy, by stać się tym, kim chcielibyśmy być. Człowiek jest nieustającą kreacją. Dążymy do osiągnięcia rozmaitych celów. By osiągnąć cel, trzeba przejść jakąś drogę, czasem realną, czasem mentalną. Interesuje mnie w moich bohaterach to, w jaki sposób i po co dążą do swych celów i co w końcu osiągają.
„Wystarczy, że jesteś” bardzo wiąże się z cyberprzestrzenią. „Idealny chłopak rodzi się w wyobraźni dziewczyny i żyje w świecie wirtualnym, w prowadzonym przez nią blogu” – czy czeka nas taka przyszłość – ideały tylko w sieci?
Ależ ideały to zawsze była domena literatury i religii! Teraz doszła sieć. W rzeczywistości nie występują. Człowiek może tylko próbować się do nich zbliżyć. Zresztą są nudne.
W każdym razie dla pisarza.
Nie obawia się pani, że zdawanie się tylko na cyberprzestrzeń jest zgubne?
Myślę, że życie w sieci to realne niebezpieczeństwo. Tu możliwości kreacyjne są znacznie większe, niż w rzeczywistości, podobnie jak możliwości samooszukiwania. Ale cyberprzestrzeń zagarnia nas w jeszcze inny sposób, otóż głodni wciąż nowych wrażeń, nie potrafimy skupić się na podstawowych czynnościach takich jak czytanie czy pisanie. Nie potrafimy cierpliwie dążyć do odkrywania własnych prawd, bo nauczyliśmy się je otrzymywać z drugiej ręki. Są przecież w Google’u przy największej ilości wyników. To niebezpieczne, bo prowadzi do zaniku myślenia. To, co popularne, nie zawsze jest najlepsze czy choćby prawdziwe.
Która z książek napisanych przez panią jest najbliższa pani sercu?
Zawsze ta, nad którą aktualnie pracuję.
Nazwisko pani bardziej kojarzy się z „Tata, a Marcin powiedział”. Tęskni pani za tamtymi latami?
To było dawno temu. Cieszę się, jeśli ktoś jeszcze pamięta ten serial, choć młodzieży, z którą się spotykam, sam tytuł już raczej nic nie mówi. Dla mnie to nauka, że muszę proponować nowe rzeczy. Czy tęsknię za tamtymi czasami? Tak, jak się tęskni za przeszłością, która nie wróci.
Skąd brała pani inspirację do tworzenia tych powalających konwersacji?
Dziękuję za komplement! Pisanie dialogu jest jak gra z samym sobą w szachy. Tu wiadomo było, kto ma wygrać, jednak nie mogłam drugiego mojego zawodnika poddać bez walki. Dlatego starałam się, by ojciec też miał coś do powiedzenia. A na to pytanie moja ulubiona odpowiedź brzmi:
Z głowy, czyli z niczego
Czego możemy spodziewać się teraz po pani? Kolejna książka, scenariusz a może coś jeszcze innego?
Teraz (chyba w maju) będzie powieść dla dorosłych, trzytomowa saga o wspólnym tytule: „Cukiernia Pod Amorem”. Fikcyjne postaci, fikcyjne miasteczko, sto lat, kilka rodzin, których losy się ze sobą splatają, trochę goryczy, jak w życiu i trochę słodyczy, jak to w cukierni.
W styczniu zaś, mam nadzieję, wyjdzie powieść-groteska o późnej jesieni 1981. PRL tuż przed stanem wojennym, prowincjonalny teatr i premiera, do której jakimś niewytłumaczalnym cudem dochodzi 12 grudnia.
Cóż, lubię eksperymentować…
















[...] 1 milion bezpłatnych elementarzy Internetu – wersja po korekcie Warto także przeczytać:Człowiek jest nieustającą kreacjąJeśli zostanie…Lepsza strona wampiraJaki naprawdę był agent ZigZag?Niekompletność – [...]