Piromania z miłości
Posted: February 18th, 2010 | Author: admin | Filed under: Recenzje | Tags: book, książka, książki, mademoiselle, siedem pozarów, wnk, wydawnictwo nasza księgarnia | 2 Comments »Esther Vilar przedstawia piorunującą historię pewnej miłości zakończonej zaskakującym finałem.

Mademoiselle to zdumiewająco piękna i nieco ekscentryczna francuska guwernantka dwunastoletniej Carloty, córki argentyńskiego dyplomaty. W święta Bożego Narodzenia choinka Carloty staje w ogniu i na scenę wkracza lokalna straż pożarna. Pomiędzy wysokimi, muskularnymi strażakami jest jeden niski i łysiejący – Nick Kowalski. Mademoiselle z miejsca się zakochuje.
Czy jednak nasz rodak obdarzy ją uczuciem? Pytanie pozostaje długi czas bez odpowiedzi. Niemniej jednak Nick Kowalski zmuszony kolejnymi pożarami w końcu poznaje się na miłości, która na niego czeka.
Esther Vilar pisze niesamowicie. Ustami dziecka opowiada przerażającą historię piromaniaczek, które z miłości robią rzeczy szalone. A wszystko zaczyna się niewinnie w pewien wigilijny wieczór…
Miłość ma wiele twarzy, jednak tak, którą pokazuje nam francuska pisarka jest inna. Do czego potrafi posunąć się zakochana kobieta? Do wywoływania mniej lub bardziej groźnych pożarów? Do czego posunie się strażak? Do składania fałszywych świadectw? I choć nie chce się wierzyć w poszczególne wydarzenia, autorka opowiada je w taki sposób, że od razu to kupujemy.
Subtelne dialogi pomieszane z pędzącymi myślami piromaniaczek tworzą mieszankę wybuchową. Siła takiej miłości nie może się z niczym równać.
Miłość jest tak gorąca, że finał powoduje powolne spalanie naszego ciała. Polecam – ekstra mocne.
“Siedem pożarów Mademoiselle”
Esther Vilar
WNK
2010















Zgadzam się z autorem. Naprawdę niesamowita, niesztampowa i przewrotna książka o miłości. Oby jak najwięcej autorów w taki sposób podchodziło do tego starego, jak świat tematu…
Ach ksiżka jest niesamowita. Chyba każda kobieta to powie. Autorka ma świetne pomysły. Nie ma w tym tekście banałów, jest lekko i zabawnie, ale i oyginalnie. Milość nieckliwa, ale odrobine niezbezpiezna. Podoba mi sie