Psychologiczna gra Kinga
Mimo, że wielu odpada przy tej książce w połowie, trzeba przyznać, że psychologiczna gra Kinga jest iście imponująca.

Perwersyjna gra erotyczna Geralda zmienia sie w dwudziestoośmiogodzinny horror, a półnaga Jessie zostaje sama z tym, co czai się w mroku – w mroku lasu za oknem, mroku zaćmienia, mroku jej samej. Potwory z najgorszych koszmarów przypuszczają atak na bogu ducha winną kobietę. A śmierć czai się za rogiem…
King w “Grze Geralda” pokazuje, że horror sam w sobie nie jest jedynym gatunkiem, który umie on uprawiać. Psychologiczna gra z czytelnikiem również nie jest mu obca.
Jak to jest być samemu z trupem koło łóżka w posiadłości przy lesie – wie tylko Stephen. Nastrój grozy rośnie w miarę czytania. I choć taki wewnętrzny monolog może wielu zanudzić, to właśnie on jest w całej książce najlepszy. Płacz Jessie molestowanej przez ojca i wykorzystywanej przez Geralda słychać jeszcze długo. A ręce przykute do łóżka będą boleć do końca.
Jedna z bardziej niezdrowych opowieści Kinga. Jednak apetyczna.
“Gra Geralda”
Stephen King
wydawnictwo Amber
2005
Warto także przeczytać:


