Czyta się w coraz większych głębiach tak, że czytanie każdego arcydzieła jest...

Wielka księga horroru – part 2

Posted: February 24th, 2010 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , | No Comments »

Fabryka Słów w drugim tomie księgi horroru umieściła opowiadania, które nie powalają. Wieje nudą, więc ponad 30 złotych wydane na książkę uznaję za pieniądze stracone.

wielka ks

Być może, nienazwane nie może mieć imienia. Nigdy. Być może, my, ludzie, dumni władcy własnych krain, jesteśmy tylko kruchymi lalkami. Marionetkami, które wciąż i wciąż grają w jakimś opętanym teatrze, budząc ledwie śmiech diabła? A gdy wreszcie oswoimy swój świat, nazwawszy go poznanym i bezpiecznym, w jednej przenikającej chłodem sekundzie coś lub ktoś roznieca nowy spektakl przerażenia. Jak nieskończenie wiele ludzkich światów, tak nieskończoną jest liczba lęków?

Tyle wydawca, który na facebooku piał z zachwytu nad ilustracjami do tej książki. Zachwyt niczym nieuzasadniony, bo przeglądając “Wielką księgę horroru” nawet parokrotnie nie wpadniemy w euforię. Okładka, która “straszy” białymi kosteczkami nijak ma się do treści, więc z dużej chmury mały deszcz.

Dostajemy opowiadania, które związane są przede wszystkim z morzem. Morze niszczy, morze zabija, morze zabiera. Marynistyka opowiadań jest męcząca i w pewnym momencie przesyt morskiej treści daje o sobie znać. Zamykamy książkę, która zapowiadała się ciekawie, a wyszło wielkie nieporozumienie.

Oczywiście nie samym morzem “Wielka księga horroru” jest wypełniona. Jest i parę opowiadań, które mają małą minimalną dawkę horroru. To jednak za mało, by mówić o zbiorze “wielki”.

Nic strasznego. Szkoda, bo pierwszy tom zrobił wszystkim wielkie nadzieje.

“Wielka księga horroru” tom 2
Autor zbiorowy
Fabryka Słów
2010

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts

Warto także przeczytać:



Leave a Reply