Z feminizmem nie jest taka łatwa sprawa. Jedni są dla tego ruch tolerancyjni, inni nastawieni wręcz wrogo. Jaka jest prawda? Zanim wydamy osąd warto byłoby przeczytać wydaną przez Zysk i S-ka publikację pt: “Feminizm”.
Książka June Hannam to niezwykle pożyteczny przewodnik po historii feminizmu, który śledzi jego rozwój jako ogólnoświatowego ruchu społecznego – od początków XVIII wieku, przez sufrażystki, międzywojnie, “drugą falę”, aż po współczesność.
Autorka wykonała doskonałą pracę, która pozwala nam śledzić ewolucję tego, co nazywamy feminizmem. Ruch ten nigdy nie był jednorodny. Ruch ten też nigdy nie był tak agresywny, jak obecnie. Dlatego wszyscy, którzy wydają osądy na temat członkiń tej formacji musieliby najpierw tę książkę przeczytać.
Autorka podoba mi się w sposobie podejścia do tematu. Nie pisze lepiej o feministkach z USA, a gorzej o tych z Europy. Daje nam możliwość własnej oceny działań wymienionych przedstawicielek tego ruchu.
Mimo, że to porządna rozprawa naukowa czyta się ją z zaciekawieniem.
Jean-Dominique Bauby opisał to, co nie zostało wyrażone. Zamknięty w skafandrze za pomocą mrugnięć i lekkich ruchów głową opisuje swoje życie po wylewie.
Był estetą i kochał życie. Ale życie nie wzięło tego w rachubę. Jak w skafandrze zamknęło go w jego własnym ciele. Wylew krwi do mózgu zaskoczył go w chwili, gdy wypróbowując nowy model BMW, jechał na spotkanie z nową towarzyszką życia. Był 8 grudnia 1995 roku.
Potem jest życie po. Unieruchomiony świadomość odzyskuje w styczniu. I zaczyna komunikować się ze światem za pomocą mrugnięć. Mogłoby się wydawać, że ten nic nieznaczący tik nie przydaje się do niczego. Autor “Skafandra i motyla” udowodnił, że zmienia on wiele.
O dziwo, nie spotykamy w tej książce ciągłego narzekania na sytuację. Bauby pisze o filozofii, idei życia i szczęściu, jakie może zaznać człowiek chory. Przemyślenia, opinie składają się na tę optymistyczną książkę. Radość może nie bucha z kart książki, jednak znam parę bardziej depresyjnych dzieł.
Książka ciekawa i mimo upływu lat nadal aktualna.
Polecam.
“Skafander i motyl”
Jean-Dominique Bauby
Słowo/Obraz Terytoria
2008
Książka Michela Roux, jednego z najbardziej cenionych i utytułowanych szefów kuchni na świecie, zawiera ponad 130 przepisów i pomysłów na wykorzystanie jaj. Książka dzieli się na rozdziały, z których każdy poświęcony został innemu sposobowi przyrządzania jajek – począwszy od ich gotowania, smażenia, pieczenia, poprzez przyrządzanie naleśników, omletów, sufletów i tart, a skończywszy na deserach, takich jak kremy, lody, biszkopty i bezy.
Przepisy zawarte w każdym rozdziale są ułożone od najprostszych do bardziej skomplikowanych. Są wśród nich zarówno tradycyjne dania kuchni brytyjskiej, francuskiej, włoskiej jak i innych kuchni europejskich.
Michel Roux – autor należy do najbardziej cenionych i utytułowanych szefów kuchni na świecie. Urodził się we Francji w rodzinie o tradycjach kulinarnych, ale prawie całe swoje życie spędził w Anglii. Tutaj właśnie, w miasteczku Bray, prowadzi restaurację The Waterside Inn, która od ponad dwudziestu lat utrzymuje trzy gwiazdki Michelina, czyli została zaliczona do miejsc wartych odbycia nawet najdłuższej podróży.
Wcześniej, wraz ze swoim starszym bratem Albertem, prowadził w Londynie francuską restaurację Le Gavroche, która jako pierwsza na Wyspach Brytyjskich otrzymała to wyróżnienie. We dwójkę stanowią słynny zespół braci Roux, w niektórych rankingach uznany na najznakomitszych kucharzy w kraju, razem też odebrali Order Imperium Brytyjskiego. Sam Michel otrzymał niezwykle prestiżową we Francji nagrodę Meilleur Ouvrier de France en Pâtisserie (wyróżnienie dla najlepszego francuskiego cukiernika), Order Kawalera Legii Honorowej, honorowy doktorat od Johnson & Wales University w USA i wiele innych nagród.
Globalna sprzedaż czytników e-książek zwiększy się z 700 tys. w 2008 roku do 28 mln w roku 2013 – przewiduje najnowsza prognoza Digitimes Research. Według takich założeń, sprzedaż urządzeń do obsługi książek elektronicznych powinna rosnąć co roku o blisko 390 proc. Prognoza zakłada także, iż wartość sprzedaży e-czytników w latach 2008-2013 wzrośnie z 244 mln do ponad 3 mld dolarów.
Wiosna w pełni więc warto się zakochać na nowo. Czytając na nowo “Cztery miłości”.
W kolejnym tomie esejów Clive Staples Lewis (1893-1963), pisarz, filozof, wykładowca uniwersytecki, autor słynnych Opowieści z Narnii, wyróżnia cztery rodzaje miłości: przywiązanie, przyjaźń, miłość erotyczną i Caritas, która jako miłość Boga i bliźniego jest z nich najważniejsza.
Każdą z nich autor rozkłada na czynniki pierwsze. Ponadto udowadnia, że każda z wymienionych przez niego miłości łączy się i uzupełnia. Można dojść do wniosku, że żadna z miłości żyć bez drugiej nie może. I choć wielu próbowało (o czym świadczą przywoływane przykłady) to jednak się to nie udało.
Doskonały i prosty język dziwi, gdy zdamy sobie sprawę, że to wywody filozoficzne. Gdyby każdy tak pisał rozprawy myślowe byłoby pięknie.
Autor “Opowieści z Narnii” mniej znany jest dzięki swoim esejom, a szkoda. Warto przeczytać – nie tylko te. Więcej informacji znajdziecie tutaj.
Ojciec Joachim Badeni w “Prostej modlitwie” podsumował wszystkie rozmowy, jakie odbył z Aliną Petrową-Wasilewiczową. Wniosek z niej płynący jest prosty – bez modlitwy jesteśmy niczym.
Jaka modlitwa jest najlepsza? Długa, trwająca godzinami? A może ta krótka ze słowami – jestem, pamiętam, czuwam? Czy można modlić się na leżąco? A może lepsze jest jednak klękanie na jedno/dwa kolana? To tylko niektóre sprawy,z jakimi mierzy się mistyk, ojciec Joachim Badeni OP.
Jak w poprzednich książkach ojciec Joachim udowadnia, że wykłady na temat wiary chrześcijańskiej nie muszą być nudne. Słowo płynące z ust ojca staje się żywe i może zostać od razu wcielone w życie. I nic temu nie przeszkodzi – ani praca, ani rodzina, ani masa innych “obowiązków”, które uniemożliwiają modlitwę.
Przykład? Michałek, który często przewija się na kartach tej (i nie tylko) książek cały dzień spędza na boisku do piłki. Nie ma siły na umycie zębów, ale zawsze się pomodli. I nie żeby ojciec Badeni pochwalał brak higieny – chodzi tu o coś więcej… Odpowiedź znajduje się w książce.
Całość pięknie ilustrują rysunki oddające tematykę każdego rozdziału.
Aż 62 proc. Polaków nie miało przez rok kontaktu z żadną książką. Tak źle nie było od początku lat 90.
Według badań Biblioteki Narodowej i TNS OBOP czytelnictwo w Polsce jest najniższe od 1992 r., gdy rozpoczęto systematyczną obserwację.
Z badań z listopada ub.r. wynika, że tylko 38 proc. Polaków miało przez rok kontakt z co najmniej jedną książką. Nie sprawdzano wprawdzie, w jakim stopniu tradycyjny “papier” został zastąpiony przez nowoczesne technologie (biblioteki cyfrowe, Google Book Search), za to zbadano, kto czyta i kupuje książki, jakie to książki, a także korzystanie z bibliotek oraz oczekiwania wobec bibliotek publicznych.
KONTRAPUNKT to nowa seria Wydawnictwa Nasza Księgarnia, prezentująca szczególnie godne uwagi dzieła współczesnych twórców wysmakowane literacko i skłaniające do refleksji. Utwory zauważone przez światową krytykę, nagradzane, lecz również te bardziej kameralne. Wszystkie niewątpliwie będą szczególnym czytelniczym przeżyciem.
Pierwszym tytułem w serii Kontrapunkt jest Tajemnica – Philippe’ a Grimberta.
Poruszająca historia o rodzinie, na której cieniem położyły się tajemnice z przeszłości. Główny bohater, Philippe, dorasta w powojennym Paryżu jako jedyne, chorowite i słabe dziecko wysportowanych i pięknych rodziców. Ma wrażenie, że nie spełniając ich oczekiwań, nie zasługuje w pełni na miłość. Czuje, że nie jest idealnym, właściwym dzieckiem takiej pary jak oni. Wyobraża więc sobie starszego brata, wspanialszego i silniejszego niż on, i dzieli z nim pokój, posiłki, całe życie. Kiedy zdradza swoją fantazję starej przyjaciółce rodziny, poznaje zaskakującą prawdę… Od tego momentu kolejne elementy bolesnej rodzinnej tajemnicy z przeszłości zaczynają wychodzić na światło dzienne.
Tajemnica odniosła ogromny sukces we Francji, została przetłumaczona na kilkanaście języków i obsypana nagrodami. Na jej podstawie nakręcono film fabularny.
‘Wróg” bardzo podobny jest do “Władców much”. Autor miał świetny pomysł, by o ważnych sprawach opowiedzieć w formie ulubionego przez młodzież horroru.
Pewnego razu następuje wielki kataklizm. Nie wiemy jednak, co było jego przyczyną. Ważny jest fakt, iż wszyscy dorośli nagle zamienili się w zombie. Pozornie są to stworzenia ciężko myślące, jednak w wypadku “Wroga” mamy do czynienia z przebiegłymi bestiami.
Zdrowe są tylko dzieci, które muszą stawić czoła hordzie potworów. Przy okazji muszą spróbować przywrócić porządek świata sprzed wydarzeń.
Higson daje przegląd charakterów dzieci i ich postaw wobec zagrożenia, proponując tyleż straszną i trzymającą w napięciu, co pouczającą historię. Dzieciaki, które mają 6 lat zaczynają myśleć jak dorośli. Żeby przetrwać, trzeba myśleć. Nie ma sentymentów, nie ma łez. A jeśli już się zdarzą, to trwają chwilę. Nie ma rodziców – trzeba żyć…
Ma książka Higson coś z Suzzane Collins i jej opowieści o igrzyskach w pewnym dystrykcie. Doskonała rzecz – szkoda, że tak krótka.
Narracja trzyma w napięciu do samego końca. Podobnie jak świetne opisy samego Londynu. Gatunek horroru dla młodszego czytelnika – mimo, że nie straszy mocno, przekonuje.