Czyta się w coraz większych głębiach tak, że czytanie każdego arcydzieła jest...

Tata, co pisze ranki i wieczory

Posted: May 19th, 2010 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , , , | No Comments »

Tomek Kwaśniewski swoim “Dziennikiem taty” łamie kłamliwy stereotyp ojca, który dziećmi zajmuje się tylko od święta. Pisze także o problemach bycia rodzicem, o czym większość autorów milczy.

Dziennik Taty

Starsza córka i młodszy syn nie dają Kwaśniewskiego wytchnienia. O ile mały może tylko siknąć na tatę w najmniej oczekiwanym momencie, o tyle córa sprawia więcej problemów. Nie chce się ubrać, nie chce się rozebrać. Nie chce jeść, nie chce pić i czasem nie chce być przedstawicielką płci pięknej. Wywołuje to u ojca (i matki też) zdenerwowanie, którego świadkami są najmłodsi.

Oczywiście dzieci to także przyjemność. Miłe chwile spędzone na zabawie, podczas spacerów – to tylko niektóre pozytywne aspekty całej sytuacji. Pierwsze słowa, pierwsze uśmiechy rozczulają nawet mężczyznę, który jest uważany za prymitywa.

W ogóle Tomek Kwaśniewski wziął się za złe stereotypy. Ojcowie w “Dzienniku taty” nie boją się mówić kocham, tęsknię, przepraszam. Biorą urlopy wychowawcze i w swoim gronie rozmawiają o zupkach, kupkach i paru innych – dziecięcych sprawach. Podchodzą do sprawy poważnie i przejmują się swoją rolą.

Kwaśniewski analizuje rolę ojca w XXI wieku. Nie ma lekko tatulo, któremu trudno nie wracać ranki i wieczory. Trudno, bo tęskni za dziećmi i żoną. Kto by pomyślał, że uczucia wyższe kiedyś wezmą górę w odwiecznej roli ojca – surowego i zarabiającego na dom.

Doskonała i przednia narracja dodaje całego uroku. Czekam na kolejny dziennik – tym razem ze wspomnieniami trochę starszych dzieci oczywiście polecając “Dziennik taty”. Piękna rzecz, od której trudno się oderwać.

“Dziennik taty”
Tomasz Kwaśniewski
W.A.B
2010

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

Warto także przeczytać:



Leave a Reply