Czyta się w coraz większych głębiach tak, że czytanie każdego arcydzieła jest...

Bomba w windzie

Posted: February 8th, 2011 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , | No Comments »

Jak tu nie kochać Łukasza Gołębiewskiego, który wraz z wiekiem jest jak wino. Lepszy, ostrzejszy i niesamowicie literacki.

Akcja “Bomby w windzie” dzieje się w Londynie. Richard Burton – został samotnie uwięziony w szybie windy, prawdopodobnie w wyniku wybuchu podłożonej przez terrorystów bomby. Niepewny, czy i kiedy nadejdzie pomoc, bez wody i jedzenia (za to z trzema papierosami i zeszycikiem, przydatnym w sporządzaniu przedśmiertnych notatek), snuje opowieści o wcześniejszych spotkaniach ze śmiercią, nieudanych związkach, zawiedzionych nadziejach i niezrealizowanych planach…

Po raz kolejny zaskoczył nas Łukasz Gołębiewski. Wcześniej mogliśmy delektować się smakiem kokainy, bluntów i paru innych używek. A tu nagle szok! Bohater zostaje sam z kajecikiem i paroma papierosami naprzeciw wieczności i z konieczności ze zmierzeniem się z całym swoim życiem.

Są więc i wspomnienia imprez i kobiet, z którymi się żyło. Są lepsze i gorsze myśli na te trudne tematy. jest strach i radość i duża dawka muzyki (jak to u Gołębiewskiego bywa). Są i przemyślenia, z którymi musimy się zmierzyć.

Jaki morał jest z tej książki? Przeczytajcie sami. Bombowa sprawa. Polecam.

“Bomba w windzie”, Łukasz Gołębiewski, Jirafa Roja, 2011.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts

Warto także przeczytać:



Leave a Reply