Czyta się w coraz większych głębiach tak, że czytanie każdego arcydzieła jest...

Ocalony

Posted: January 2nd, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , | No Comments »

Włodzimierz Zaczek w swojej książce pokazuje, jak bardzo świat rzeczywisty uzależniony jest od tego duchowego.

Główny bohater – pisarz, dostaje nietypowe zlecenie. Ma napisać biografię starszego pana, który na pozór niczym się nie wyróżnia. Oczywiście jest wielki majątek, są znajomości, jednak to wszystko nie powinno powodować, że w umowie dotyczącej wydania książki ma znaleźć się punkt mówiący o tym, że publikacja nastąpi dopiero po śmierci.

Takie postawienie sprawy przez Zaczka już wywołuje chęć szybkiego osiągnięcia ostatniej strony. Wszak podawane przez starszego pana fakty nie są tak tajemnicze, by chować je przed wszystkimi. Wojna, okupacja oraz czasy Polski komunistycznej znane są z grubsza większości społeczeństwa.

Pojawia się jednak tajemnicza postać – nie do końca wiadomo czy to kobieta czy mężczyzna, która pojawia się w najważniejszych chwilach bohatera biografii. Ratuje go od złego, doradza lub swoją obecnością wymusza zachowania z pozytywnym finałem. Kim, albo lepiej, czym jest? Nie do końca wiadomo.

Zaczek umiejętnie stopniuje napięcie i buduje otoczkę dla tej tajemnicy chrześcijaństwa. Twierdzę bowiem, że tajemnicza postać to anioł, który zgodnie ze słowami modlitwy chronił ode złego i zaprowadził do żywota wiecznego głównego bohatera. Nie wiemy bowiem wiele o samych aniołach stróżach.

Ponoć to osoba mająca pośredniczyć między Bogiem a człowiekiem i pełnić funkcję indywidualnego opiekuna. Wiara w nie opiera się m.in. na tekstach biblijnych. Uważa się, że każdy człowiek posiada swojego anioła stróża (tak głosił m.in. Bazyli Wielki).

W Księdze Hioba opisany jak “obrońca jeden z tysiąca”. Motyw ikonograficzny szczególnie popularny od XVII wieku. Wtedy też zaczęły powstawać modlitwy do Anioła Stróża. Przedstawiany głównie w towarzystwie dziecka, czasami osłania je tarczą. Papież Paweł V włączył Świętych Aniołów Stróżów do kalendarza Kościoła katolickiego.

Dobrze, że Zaczek pompuje trochę świeżej krwi w religijne pisarstwo. Jest nowocześnie, z ghostwriterem i rodzinną sagą. Polecam.

Włodzimierz Zaczek, Ocalony, Bernardinum, 2011.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts

Warto także przeczytać:



Leave a Reply