Piesek przydrożny Miłosza
Posted: January 1st, 2012 | Author: admin | Filed under: Recenzje | Tags: czesław miłosz, książka, piesek przydrożny, znak | No Comments »Czesław Miłosz nigdy nie był postrzegany jako twórca łatwy. Wielu wynosi ze szkoły mylne mniemanie o nobliście jako o pomniku, na który trudno spojrzeć nie mówiąc już o przyjemniej lekturze. Nowe wydanie “Pieska przydrożnego” pokazuje, że warto czasem na nowo odkryć autora “Campo di fiori”.
Kim, a właściwie czym jest piesek przydrożny? Skąd taki tytuł? Miłosz wielokrotnie wspominał o śnie, który “kazał” mu taki tytuł nadać. Bardziej wprawnemu czytelnikowi wydawać się będzie, że ten piesek to taki polski poeta, który kogoś tam interesuje, a kto inny woli na niego splunąć lub udawać, że nie istnieje.
Śmierć noblisty pokazała zresztą, że taka sytuacja przeważała w polskim (i pono katolickim społeczeństwie). No bo jak – chować go po katolicku i w dodatku w tak znamienitym miejscu? Wszak on nie nasz i na dodatek grzesznik wielki?
“Piesek przydrożny” jest dla mnie zbiorem ciekawych i czasem bardzo trafnych opowieści dotyczących spraw różnych. Jest i kościół i polityka oraz codzienne życie. Poeta przelewa na papier swoje życiowe i poetyckie doświadczenia, z których pewnie ma nadzieję, będzie czerpać kolejny polski poeta/poetka, a może i Kowalski natrafiający przypadkowo na “Pieska przydrożnego”.
Miłosz pokazał, że umie bawić się gatunkami. Trudno wszak zakwalifikować jego książkę. Nie jest to poetycki zbiór ale daleko mu do opowieści kryminalnej. Moralitet? Odpada. Sonet? Również. Literacka gra z czytelnikiem toczy się do ostatniej strony.
Wielu jednak nie podzielało (i nie podziela) pozytywnej opinii o tym zbiorze. Nazywają go kundlem przydrożnym, pomieszaniem z poplątaniem oraz zbiorem myśli bezsensownych.
Czy warto więc czytać “Pieska przydrożnego”? Oczywiście, wszak mądrego zawsze warto posłuchać.
Czesław Miłosz, “Piesek przydrożny”, Znak, 2011.












Leave a Reply