Sobolewski o Białoszewskim
Posted: February 22nd, 2012 | Author: admin | Filed under: Recenzje | Tags: czlowiek miron, książka, sobolewski, znak | No Comments »Tadeusz Sobolewski w swoim “Człowieku Mironie” pokazuje nam go prawdopodobnie najdokładniej od czasu wydania pierwszej książki Białoszewskiemu poświęconej.
Dzięki autorowi książki “Człowiek Miron” widzimy Mirona zupełnie inaczej. No bo jak można nazwać postawę Mirona, który jest dla Tadeusza i innych ojcem wychowującym ich ręką może nie karną acz silną i wpływową. Dzieci Mirona – bo tak można pewnie mówić o Sobolewskim i innych – spędzały z nim święta, wolne wieczory czy weekendy – wszystko, co się dało.
Urzekają te zwyczaje Mirona, który pisał dla nich wiersze, zostawiał utwory powieszone na drzwiach czy umiał improwizować w ramach swojego teatru. Autor “Pamiętnika z powstania warszawskiego” umiał zawrócić w głowie wszystkim – nawet swoim najzagorzalszym krytykom.
Sobolewski ciekawie pisze o twórczości Białoszewskiego. Jego uwagi są cenne, bo miał przecież możliwość obcowania z mistrzem przez lata nabierając doświadczenia i zdolności wydających plon czy to w Wyborczej czy w Przekoroju.
Jaki jest Miron Sobolewskiego? Prawie bez skazy. Człowiek naznaczony wydarzeniami wojennymi jednak niesamowicie otwarty i pomocny. Ciągnęło go do ludzi – zawsze i o każdej porze. Problem miał z lekami i nikotyną – nie przeszkadzało mu to do tworzenia czegoś nowego.
Szkoda, że Sobolewski nie ujawnia wszystkich posiadanych przez siebie – a nieznanych szerszej publice tworów Mirona. Jestem ciekaw, czy rzeczywiście wszystko co stworzył było dobre. A może zdarzały się twory zupełnie nietrafione?
Sobolewski odkopał Mirona z literackiego cmentarza. Okazuje się, że ten nigdy nie był pochowany – on nadal żyje w swojej literaturze.
Polecam.
Tadeusz Sobolewski, “Człowiek Miron”, Znak, 2012.












Leave a Reply