Wisława Szymborska nie żyje – podało RMF FM. Poetka zmarła dzisiaj w swoim domu w wieku 89 lat. Informację potwierdził sekretarz noblistki Michał Rusinek.
Tu leży staroświecka jak przecinek
autorka paru wierszy. Wieczny odpoczynek
raczyła dać jej ziemia, pomimo że trup
nie należał do żadnej z literackich grup
W ciągu najbliższych dni wydawnictwo Doujidaisya opublikuje w Japonii książkę Sławomira Cenckiewicza Anna Solidarność. Życie i działalność Anny Walentynowicz na tle epoki (1929-2010) (Zysk i S-ka, Poznań 2010). Prace nad wydaniem japońskim tej obszernej książki trwały od jesieni 2010 r.
Tłumaczeniem Anny Solidarność zajęły się Yoshiko Yoshino i Yumiko Matsuzaki. Japończycy zrezygnowali jedynie z edycji dokumentów SB, które dołączono do wydania polskiego. Książka nosi tytuł Anna Solidarność. Prawda i fałsz. Autor książki przygotował wprowadzenie adresowane do czytelników kraju Kwitnącej Wiśni.
Dzięki inicjatywie wydawnictwa Doujidaisya postać Anny Walentynowicz, tak często przecież wymazywanej z kart polskiej historii i pamięci historycznej Polaków, poznają zafascynowani „Solidarnością” Japończycy.
Jak to było? Wbiegałem na trzecie piętro. Plac Dąbrowskiego 7, mieszkanie 13. Wbiegałem na trzecie piętro. Kartka z wiadomością, że otwarte, już czekała na klamce. Taki miał zwyczaj – wiele osób przechowuje do dziś te kartki. (…) Zapach dymu papierosowego miał stężenie kadzidła. Ściany były poczerniałe od świec. Leżał na kozetce, we wnęce, która kiedyś była sceną jego teatru. Był tak wtopiony w to wnętrze, że złodziej, który kiedyś tam się dostał, nie zauważył jego obecności. Nad kozetką wisiała cerkiewna kadzielnica z wprawioną niebieską żaróweczką, dająca nocne, kolejowe światło. Do czytania zapalał stojącą na szafce lampkę, którą nazywaliśmy „przesłuchaniówa”, bo siedzących przy nim na skraju kozetki raziła w oczy. Jedną ręką mógł sięgnąć do adaptera pod ścianą, drugą do butelki po mleku, napełnionej wodą, w której gasił niedopałki. Bruliony i długopisy leżały przy łóżku. I szła muzyka, Palestrina, Mozart, Bach.
Tak zaczyna się książka Tadeusza Sobolewskiego o jednym z najbardziej niezwykłych i oryginalnych pisarzy – Mironie Białoszewskim. To rodzaj eseju i zarazem bardzo osobistego wspomnienia nie tylko o samym poecie, ale i całym środowisku, które się wokół niego kształtowało. Miron autor, Miron człowiek, Miron przyjaciel, Miron kochanek, Miron artysta, Miron sąsiad – Sobolewski pisze o kilku wcieleniach Białoszewskiego, tworząc wielowymiarowy barwny portret mistrza.
Kiedy umiera zakonnik, mówi się, że „odszedł do Boga”. Miron odszedł do literatury, która jest żywa, jak niestarzejący się portret Doriana Graya. Poświęcił się literaturze w takim stopniu, że badanie jego „życia” niezależnie od „twórczości” wydaje się bezprzedmiotowe. Trzeba zajmować się tym Mironem, który jest, a nie tym, którego nie ma.
Nikt nie mógł przeczytać Tajnego dziennika wcześniej. Cała twórczość Białoszewskiego to osobliwy pamiętnik.
To dzieło – ze względu na stopień szczerości i samoobnażenia – mogło zostać wydane dopiero kilkadziesiąt lat po śmierci poety. W swojej „domowej epopei” Białoszewski przygląda się ludziom, znanym i nieznanym. Przygląda się również sobie, odsłania bujne życie towarzyskie, artystyczne, prywatne, erotyczne. Grzesznik, który „grzech” swój wybrał i przełamał tabu. Optymista, któremu życie nie oszczędziło męczarni, choroby i samotności.
Miron opowiada o przygodzie swojego życia trochę jak przybysz, który został „wstawiony w ten świat”. Jawa, sen i wspomnienia – wszystko to, przywołane z niesamowitą wyrazistością, splątane w jeden węzeł tworzy rodzaj wielowątkowej powieści o sobie samym. Ten dziennik dzieje się przed nami.
Mając piętnaście, szesnaście lat po raz pierwszy zdał sobie sprawę ze swojego homoseksualizmu. Pisze w dzienniku o tym, jak rozpoznawał samego siebie. Gdyby mieszkał w Paryżu czy Nowym Jorku, nikt by nie pytał, z kim śpi, o której wstaje i jak się ubiera. On tymczasem żył w peerelowskiej Warszawie.
Tadeusz Sobolewski
Życie to coś więcej. Więcej niż rola do odegrania. Niż religia i konwenanse. Więcej niż mąż i dziecko. Pieniądze i sława.
Trzy kobiety. Gwiazda filmowa, mistyczka, arystokratka zafascynowana psychoanalizą. Na pozór dzieli je wszystko.
Łączy obsesyjna myśl, że muszą porzucić swoje dotychczasowe życie i odnaleźć to, co naprawdę ważne.
Eric-Emmanuel Schmitt, zdobywca nagrody literackiej Goncourtów 2010, zabiera czytelników w niezwykłą podróż przez czas i historię, by przedstawić losy fascynujących kobiet. W swej najnowszej powieści z wrażliwością filozofa i pasją wytrawnego detektywa zgłębia tajemnice kobiecej duszy.
W tym lustrze może się przejrzeć każda z nas.
To historia jednej kobiety na przestrzeni trzech różnych wieków. Nic więcej nie powiem! – EES o swojej książce /„Addiction Le Mag”/
Bohaterki powieści są emocjonalnymi kopiami autora i jego wielkich pasji: Anne jest mistyczką, Hanna – entuzjastką psychoanalizy Freuda, Anny – zanurzona w świecie kina. /„France Soir”/
W powieści drzemią filmowe możliwości. W roli bohaterek widziałbym na przykład Scarlett Johannson albo Natalie Portman. /„France Soir”/
Eric-Emmanuel Schmitt urodził się 28 marca 1960 roku w Sainte-Foy-les-Lyon w rodzinie sportowców; jego matka była mistrzynią Francji w sprincie, ojciec – uniwersyteckim mistrzem boksu. Wychowywał się w rodzinie ateistycznej. Kiedy rozpoczął studia filozoficzne, porzucił ateizm dla gnozy, którą zamykał w formule: nie wiem. Eric-Emmanuel Schmitt to nie tylko doktor filozofii, autor naukowej rozprawy o Diderocie, poczytnych powieści i oglądanych przez szeroką publiczność sztuk. To także – a może przede wszystkim – człowiek nieustający w rozwoju, baczny obserwator życia i świata. W 2010 roku został laureatem prestiżowej nagrody literackiej Goncourtów.
Poradnik uczy, jak dzięki technikom relaksacji pokonać codzienny stres i osiągnąć wewnętrzny spokój, uznawany na Dalekim Wschodzie za naturalny stan naszego umysłu. Z książki dowiesz się, że to właśnie umysł jest narzędziem, które może nas zaprowadzić do pełni szczęścia, jeśli tylko będziemy się nim odpowiednio posługiwać.
Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza z nich opisuje zjawisko stresu, jego przyczyny, skutki oraz skuteczne sposoby radzenia sobie ze nim. Nauczysz się, jak unikać sytuacji konfliktowych, reagować na własne i cudze emocje oraz jak je kontrolować. Zwiększysz wiedzę na temat wpływu myśli na rzeczywistość i przekonasz się, jaką siłę mają afirmacje.
Druga, praktyczna część poradnika, to podróż w głąb ciała i umysłu: ćwiczenia oddechowe, relaksacje i medytacje. Dowiesz się, jak korzystać z technik wizualizacji w życiu codziennym i poznasz sposoby harmonizowania siedmiu czakr w swoim ciele.
Odkryjesz techniki wykorzystujące moc muzyki i uzdrawiające właściwości dźwięków takich instrumentów jak: bębny, gongi i misy tybetańskie. Doskonałym uzupełnieniem książki jest płyta z prowadzoną przez autorkę relaksacją, podróżą przez czakry oraz muzyką wprowadzającą w stan głębokiego relaksu (alfa).
Dlaczego poradnik trafia w Samo Sedno?
- przybliża zjawisko stresu i dostarcza wskazówek, jak sobie z nim radzić- uczy pozytywnego myślenia i kontroli emocji
- objaśnia psychologiczne przyczyny powstawania chorób fizycznych
- prezentuje praktyczne techniki pracy z ciałem i umysłem
- dołączona do książki płyta zawiera prowadzoną przez autorkę relaksację oraz wizualizację: podróż przez czakry
O autorce:
Dagmara Gmitrzak – trenerka rozwoju osobistego, socjolog, terapeutka reiki, dziennikarka. Ukończyła Instytut Stosowanych Nauk Społecznych oraz podyplomowe studia na Wydziale Dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, kurs medytacji mindfullness, szkolenie z muzykoterapii oraz liczne warsztaty w Polsce, Chorwacji i Hiszpanii. Od dziesięciu lat prowadzi z sukcesem warsztaty rozwoju osobistego. Autorka trzech książek z tej dziedziny.
ISBN: 978-83-7788-015-9
cena: 34,90 zł
ilość stron: 208
Więcej informacji: www.SamoSedno.com.pl
Samo Sedno to seria nowoczesnych, praktycznych i podręcznych poradników, które trafiają w samo sedno. W serii znajdują się tytuły o tematyce m.in. biznesowej, parentingowej, psychologicznej czy dotyczącej zdrowego stylu życia i rozwoju osobistego.
Urodził się w Kioto w 1949 roku. Dorastał w Kobe, mieście portowym, w którym szczególnie łatwo o kontakt z innymi kulturami. Interesuje się kulturą spoza Japonii, czyta literaturę amerykańską, słucha jazzu, ogląda hollywoodzkie produkcje.
Pierwsza powieść Hear the Wind Sing (Usłysz śpiew wiatru), dostępną tylko w Japonii, wydał w roku 1979. Haruki Murakami to pisarz posiadający słuch absolutny, odbierający wszystkie tony absurdów i szaleństw życia.
Jego powieści przetłumaczono na kilkanaście języków i sprzedano w milionach egzemplarzy na całym świecie. Wydano je m.in. na Tajwanie, w Chinach, Rosji, Korei.
Haruki Murakami zdobył wszystkie, z możliwych do zdobycia, nagrody literackie w Japonii, w tym najważniejszą z nich – Yomiuri. Jest również tłumaczem o dużym dorobku; na japoński przełożył m.in. powieści Trumana Capote’a, Raymonda Carvera, Tima O’Briena, Scotta Fitzgeralda, Johna Irvinga.
Oglądając trzyminutowy materiał reklamujący książkę pt. RozGROMić konkurencję, trudno oprzeć się wrażeniu, że to zapowiedź filmu sensacyjnego – z misjami pokojowymi, operacjami specjalnymi i wątkiem biznesowym na dokładkę. Tymczasem oglądamy dynamiczną reklamę… książki.
RozGROMić konkurencję to dzieło duetu autorskiego Romana i Pauliny Polko. Pierwszy polski podręcznik zarządzania dla menedżerów napisany przez wojskowego tej rangi. Na Zachodzie to standard – biznes chętnie czerpie z doświadczeń wojskowych w zakresie leadershipu, metod realizacji celów czy działania w warunkach permanentnego kryzysu. Roman Polko – generał, były dowódca jednostki specjalnej GROM i trener biznesu – książką, której jest współautorem uzupełnia tę lukę na półce polskich podręczników biznesowych.
TAK też można reklamować książkę!
Zastanawialiśmy się nad formą przekazu reklamowego, który najlepiej odda przesłanie książki. – mówi Justyna Wydra, brand manager w wydawnictwie Helion SA – Zdecydowaliśmy o produkcji krótkiej, dynamicznej formy filmowej, w której Roman Polko będzie główną postacią i jednocześnie narratorem. Jest niesamowicie charyzmatyczną, dynamiczną osobowością, dlatego uznaliśmy, że nikt inny nie będzie tak autentyczny i przekonywujący. Trailer reklamowy stanowi efekt współpracy autorów książki (treść, zdjęcia z misji), działu marketingu wydawnictwa (koncepcja) i agencji marketingowej Chilid z Gliwic (zdjęcia i postprodukcja).
Efekt? Zobaczcie sami:
RozGROMić konkurencję trafi do księgarń 30 stycznia br. W związku z publikacją książki zdecydowaliśmy o uruchomieniu jej fan page’u w serwisie Facebook ( http://www.facebook.com/rozgromickonkurencjePL ), poprzez który będziemy na bieżąco informować czytelników o tym co, gdzie i kiedy będzie się działo wokół książki. Chcemy, by profil tytułu stanowił także kanał komunikacji czytelnika z autorami – mówi Justyna Wydra.
Patronat nad książką objęli: Personel i Zarządzanie oraz Bankier.pl
Więcej o książce tutaj: http://onepress.pl/ksiazki/gromko.htm
Niezwykła forma Nowel dwukrotnych daje możliwość powrotu do zdarzeń sprzed lat, do historii, które – zdawałoby się – są doskonale skończone i definitywnie zamknięte.
To zbiór opowieści, z których wyziera nostalgia za dawnymi czasami i ich rekwizytami. Nie wiadomo, co jest rzeczywistością, a co snem w tej onirycznej rzeczywistości. A nad miastami i bohaterami wciąż wisi widmo dawno minionych, tragicznych wydarzeń.
Krzysztof Rudowski, po przygodzie z kunsztowną, pełną literackiej erudycji kontynuacją Rękopisu znalezionego w Saragossie (Rękopis zapodziany w Saragossie), przedstawia zbiór kilkudziesięciu miniatur literackich opatrzonych (oprócz tytułów) kolejnymi latami ostatniego półwiecza. Nie chodzi tu jednak o opis zmieniającej się rzeczywistości. To klasyczne, jednowątkowe historie umiejscowione w realiach swojego czasu, a jedyne, co odróżnia je od klasycznej nowelistyki, to ich podwójność, czyli dwukrotne spotkanie z tymi samymi bohaterami – każda z nowel posiada
w zbiorze nowelę bliźniaczą. Odnalezienie ich nie jest trudne, gdy posiadają taki sam tytuł. Bywa jednak, że łączą je jedynie powtarzające się w nich imiona występujących tam postaci. W tych przypadkach czytelnik już sam musi zestawić dwa pasujące do siebie teksty.
Kot Simona to najbardziej popularny KOT na świecie. W Polsce liczba jego facebookowych fanów przekroczyła 26 000!
Jego wielbiciele to także miłośnicy kotów i to dla nich został zorganizowany konkurs, na który przedstawiciele wydawnictwa W.A.B dostali mnóstwo zdjęć zwierząt, którymi chcieli pochwalić się właściciele.
Ze wszystkich zdjęć powstał obraz (80 na 80 cm, stworzony na płótnie naciągniętym na sosnowe krosna!).
Całkowity dochód ze sprzedaży obrazu wesprze najbardziej potrzebujące zwierzęta z fundacji S.O.S. dla Zwierząt. http://fundacjasosdlazwierzat.org.
Czasem książka, która wpadnie do ręki jest tak dobra, że nie wiadomo od czego zacząć. Ukradnę więc zdanie wydawcy. Niektóre książki są do czytania. Alef napędza do życia.
Czym w ogóle jest Alef? W mistycznych nurtach judaizmu graficzna forma alef symbolizuje nieskończoność oraz Boga, a także jedność. Uważa się, że litera ta składa się z dwóch judów (י, w gematrii mającego wartość 10) i z wawa (ו, 6) – ich dodana wartość numeryczna jest taka sama, jak wyrazu Bóg (jud-he-waw-he, יהוה, Jahwe). 26. gematria utrzymuje, że stanowi to dowód na jedność Boga.
Autor “Pielgrzyma” tym razem rusza na wyprawę w głąb Rosji. Szlak kolei transsyberyjskiej, która biegnie przez krainę ogromnych przestrzeni, niezliczonych bogactw naturalnych, dziesiątków zupełnie nam nieznanych azjatyckich narodów oraz niezliczonych rzek i jezior.
Ile magii jest już w każdym z mijanych obiektów? Wie Paulo i towarzyszący mu ludzie. Zresztą sam autor pokazuje nam te skarby w przerwach pomiędzy kolejnym dochodzeniem do doskonałości w swoich wierzeniach. Oczyma wyobraźni można zobaczyć niezwykle bogate i monumentalne budynki dworców kolejowych, których nie będzie w naszym kraju jeszcze przez kilkadziesiąt lat. I ci ludzie – twardzi, pracowici i chętni do pomocy. Nic dziwnego, że Coelho właśnie tam wyruszył w swoją pielgrzymkę.
Była mu ona potrzebna. Pisze wszak, że tracił powoli zainteresowanie i chęć udowadniania czegoś światu. Iskra podboju nieznanych ziem paliła się w nim coraz słabszym blaskiem. Dlatego wraz z nami rozwiązuje tajemnicę wspomnianego wcześniej Alefa.
Jak zwykle Coelho czyni swoją myśl prostą i od razu wkłada ją w ramki. Nie dziwi więc kolejna wielka porcja cytatów, które zagościły w sieci.
Kawał dobrej roboty rzemieślnika, na którą warto było czekać.
8 stycznia obchodzić będziemy 45. rocznicę śmierci Zbyszka Cybulskiego.
Wydawnictwo MG wraz z Mariolą Pryzwan, autorką książki „Cybulski o sobie”, od lat zafascynowaną tą legendą polskiego kina, zapraszają serdecznie na spotkania poświęcone aktorowi oraz książce o nim.
8 stycznia – dokładnie w rocznicę śmierci – zapraszamy do księgarni Matras (dawny Leksykon, u. Nowy Świat 41). Godzina 17.00. Rozmowę z Mariolą Pryzwan poprowadzi Joanna Laprus-Mikulska.
10 stycznia zaś proponujemy spotkanie w salonie EMPIK JUNIOR (Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa). Godzina. 18.00. Rozmowę z Mariolą Pryzwan poprowadzi Dorota Koman.
Historia Kościoła. Odbicie rzeczywistości Bożej w świecie to historia Kościoła powszechnego i Kościoła w Polsce, napisana niezwykle interesującym, żywym i komunikatywnym językiem. Przeznaczony jest dla wszystkich zainteresowanych zagadnieniami historii Kościoła i ścisłego powiązania życia kościelnego z rozwojem społeczno-politycznym.
Książka w sposób syntetyczny przybliża dzieje Kościoła począwszy od starożytności po wiek XX, któremu został poświęcony osobny rozdział, omawiający m. in. problemy Kościoła w Europie Środkowo-Wschodniej i Związku Radzieckim.
Ze wstępu:
Synteza historii Kościoła w tak wielkim skrócie, jak niżej prezentowana, musi mieć niedostatki, od których zresztą nie jest wolne żadne uogólnienie. Już sama koncepcja tu przyjęta ma dobre i złe strony. Dobre – to problemowość ujęcia. Złe – to rezygnacja z łatwego rejestru faktów, przydatnego jednak bardziej do rozwiązywania krzyżówek aniżeli pogłębienia rozumienia dziejów.
Autor
Informacja o autorze:
Ks. prof. zw. dr hab. Zygmunt Zieliński należy do grona najwybitniejszych polskich historyków. Przedmiotem jego zainteresowań są dzieje Kościoła powszechnego oraz historia Kościoła w Polsce w XIX i XX w, w także historia Niemiec.
Weszli po cichu, tak, że prawie nikt ich nie zauważył. Od paru dni w Kindle Store dostępne jest kindlowe wydanie Gazety Wyborczej.
W wersji na Kindle dostępna jest większość artykułów z wydania papierowego, choć bez dodatków lokalnych. Poza czytnikiem Kindle, gazetę można pobrać na iPada oraz telefony z Androidem z odpowiednimi aplikacjami Amazonu.
Cena prenumeraty: 9 dolarów miesięcznie, co daje przy dzisiejszych kursach lekko ponad 30 złotych. Można zapisać się na 14-dniowy okres próbny, pierwszy raz zapłacimy dopiero 29 grudnia – jeśli anulujemy wcześniej, nie zapłacimy nic.
5 grudnia br. po raz pierwszy wręczono Nagrody Polskiej Agencji Prasowej im. Ryszarda Kapuścińskiego dla najbardziej rzetelnych, obiektywnych i poprawnych warsztatowo informacji: tekstów, relacji radiowych oraz telewizyjnych. Laureatami zostali Jerzy Haszczyński i Michał Żakowski. Nagrody w konkursie ufundowała firma Samsung.
W ramach konkursu przyznano nagrody w dwóch kategoriach: tekstowej i dźwiękowej. Kapituła nagrody pracowała pod przewodnictwem Jerzego Paciorkowskiego. W uroczystości wręczenia nagród wzięła udział żona reportażysty Alicja Kapuścińska. Wydarzenie swoją obecnością zaszczycił minister kultury Bogdan Zdrojewski.
W kategorii tekstowej nagrodzono Jerzego Haszczyńskiego za tekst „Jemeńska szkoła dżihadu” opublikowany w „Rzeczpospolitej” z 23 stycznia 2010 r. To reportaż z najsłabiej rozwiniętego, najbardziej konserwatywnego z państw arabskich, które powoli zamienia się w nowe epicentrum terroryzmu. Nagrodzony materiał radiowy „Ateny − kasy fiskalne” Michała Żakowskiego z Redakcji Aktualności Programu I Polskiego Radia przestawia sytuację w ogarniętej kryzysem Grecji, gdzie zwykli obywatele nie do końca zdają sobie sprawę
z powagi sytuacji.
Każdy z laureatów otrzymał nagrodę − 20 tys. zł − ufundowaną przez firmę Samsung. „W tych trudnych, ale fascynujących czasach nadal powinniśmy dbać o nieprzerwaną obecność dziennikarskich pryncypiów. Dziennikarze mają do dyspozycji zaawansowane technologie. Technologie, które pozwalają na niemal natychmiastowy przekaz informacji. Przekaz, który może dotrzeć do setek milionów ludzi na całej kuli ziemskiej. Jest to potężne narzędzie, z którego należy korzystać rozważnie, hołdując naczelnym wartościom dziennikarstwa: obiektywizmowi, rzetelności oraz dociekliwości. To właśnie bazując na tych wartościach, wyłoniono laureatów niniejszego plebiscytu” – powiedział Olaf Krynicki, PR Manager Samsung Electronics Polska, który podczas uroczystości osobiście wręczył nagrody laureatom.
Nagroda PAP im. Ryszarda Kapuścińskiego będzie przyznawana co roku autorom zarówno tekstów, jak i relacji radiowych oraz telewizyjnych. Polska Agencja Prasowa ustanowiła tę nagrodę, aby promować wartości bliskie i Agencji, i patronowi wyróżnienia: obiektywizm, rzetelność oraz dociekliwość.
What The Kids Are Eating of the Day: Ruled not good enough by America’s largest fast-food chains, the so-called “pink slime” — meat and meat by-products treated with ammonia — is still A-OK by U.S. Department of Agriculture standards.
McDonald’s, Burger King, and Taco Bell were all persuaded to stop using ammonia-treated meat after the practice of rinsing dog-grade meat with ammonia to wash away harmful bacteria was brought to the attention of consumers by celebrity chef Jamie Oliver.
“We’re taking a product that would be sold in its cheaper form for dogs,” said Oliver on his TV show Food Revolution. “After this process, we can give it to humans.”
But a USDA spokesman said there were no plans to stop using pink slime as part of the national school lunch program.
“The U.S. Food and Drug Administration as well as the Food Safety and Inspection Service considers ammonium hydroxide as ‘generally recognized as safe,’” said the spokesman, Aaron Lavallee. “FSIS reviewed the suitability of Beef Products Inc.’s use of ammonium hydroxide in order to assess its effectiveness in performing the intended technical purpose of use, at lowest level necessary, and to ensure that the product is not adulterated or misleading to consumers.”
However, since ammonia beef falls outside the jurisdiction of federal labeling requirements, parents have no way of knowing what exactly is being served to their kids.
ACTA jest bardzo dobre, popieram, i będę głosował za ACTA natychmiast, jak tylko pojawi się w parlamencie. Ci młodzi ludzie nic nie rozumieją. Demonstrują z symbolami Polski Podziemnej. Ludzie ginęli na gestapo, w Oświęcimiu ginęli pod tymi symbolami! Jeśli ktoś w takiej sprawie wynosi symbole Polski Podziemnej to jest idiotą i nie należy z nim w ogóle dyskutować