Kiedy Piotr postanowił wstąpić do policji, zaskoczył tym wszystkich. Miał 30 lat, wykształcenie w dziedzinie transportu morskiego, kilka lat pracy w zupełnie innym zawodzie, rodzinę na dodatek. Co mu przyszło do głowy? Czy zrealizuje w tym zawodzie swoje marzenia? Czy potrafi połączyć zaangażowanie w pracę z życiem rodzinnym? Na te pytania odpowiada niecodzienna, zawierająca autobiograficzne elementy książka, młodego komisarza. Pełna ciepła, humoru i ogromnych emocji powieść , ukazuje nieznaną stronę pracy Policji. Dalsze losy Piotra już wkrótce: w przygotowaniu tom II
Mało kto wie, że popularny „pan od pogody”, znany dziennikarz i podróżnik jest z wykształcenia orientalistą.
W ukochanych Indiach spędził kilka lat. Przemierzył kraj, mieszkał w prawdziwej, indyjskiej rodzinie, długo pozostawał w romantycznym związku z indyjską aktorką… Kret pasjonująco i z entuzjazmem opisuje tamtejszą codzienność, oryginalne święta, w których uczestniczył, przybliża dawne legendy, snuje anegdoty. Książkę ilustrują fotografie, zrobione przez samego autora.
Kontrowersyjny tytuł, ale książka mistrzowska. I nie chodzi tu o zabójczą tematykę , lecz o sposób, w jaki można o śmierci rozmawiać.
Tytuł książki to celowa prowokacja. Ojciec Joachim Badeni i przeprowadzająca rozmowę z 96-letnim dominikaninem Alina Petrowa-Wasilewicz polecają każdemu refleksję nad śmiercią w czasach, gdy z jednej strony stała się ona tematem tabu i można przeżyć życie bez głębszych przemyśleń nad nią, a z drugiej kwitnie cywilizacja śmierci wymierzona w bezbronnych, słabych, chorych, starych, słowem tych, którzy swoim istnieniem zakłócają błogie niemyślenie o śmierci.
Rozsądny człowiek nie powinien uciekać od przemyślenia śmierci. Śmierć własna to nie teoria, to wydarzenie, które nastąpi!
Jak przeżyć śmierć i nie umrzeć? Posłuchajmy o. Joachima…
Młody nauczyciel angielskiego Johnny Smith uważa się za człowieka szczęśliwego. Ma ukochaną dziewczynę, jest lubiany przez uczniów i jest przekonany, że w życiu nie spotka go nic złego. Jednak pewnego dnia w wyniku groźnego wypadku samochodowego zapada w śpiączkę. Kiedy budzi się po prawie pięciu latach, z niepokojem odkrywa w sobie niezwykły dar – widzi przeszłość i przyszłość innych ludzi. Johnny potrafi przewidzieć dosłownie wszystko, niekiedy więcej, niżby sobie życzył… Niezwykły talent staje się dla niego przekleństwem…
Mroczna, alegoryczna wizja przyszłości Stanów Zjednoczonych. Stu wybranych chłopców wyrusza w doroczny morderczy marsz – meta będzie tam, gdzie padnie przedostatni z nich. Tu nie ma miejsca na sportową rywalizację, ludzkie uczucia ani na zasady fair play, ponieważ gra toczy się o bardzo wysoką stawkę. Najwyższą z możliwych.
Wielbiciele rad H. Jacksona Browna Jr. zawartych w kalendarzu “Małym Poradniku Życia” stanowią równie wierną rzeszę, co fani “Harry`ego Pottera”
W tym roku już po raz kolejny charakterystyczny kalendarz, oprawiony w pudełko w szkocką kratę, trafi do rąk czytelników chcących rozpoczynać każdy dzień roku inspirującymi, użytecznymi sentencjami. 365 cytatów pojawia się każdego dnia także w wersji angielskiej.
Jak zwykle całość składa się z kartonowego pudełka i kalendarza umieszczonego na tekturowej podstawce. Można go postawić na biurku lub powiesić na ścianie. Doskonale nadaje się na prezent.
Mój prywatny Sąd Ostateczny to trzy przecinające się historie ludzi stojących w obliczu życiowego przełomu.
W Sprawach niedokończonych adwokat, specjalistka do spraw rozwodowych, zmagając się ze śmiertelną chorobą, próbuje uporządkować swoje życie.
W Życiowej szansie student, gej i pasjonat kina, któremu życie dosłownie i w przenośni wyznaczyło rolę statysty, dostaje nagle szansę wybicia się na pierwszy plan.
W Dziesięć lat później taksówkarz przystępuje do realizacji obłędnego planu zemsty na tych, którzy doprowadzili jego córkę do samobójstwa.
Mój prywatny Sąd Ostateczny
Daniel Koziarski
wydawnictwo Grasshopper
2009
Ta książka zaprasza do nieco innej podróży przez historię świata. Poprzez 80 najsłynniejszych zdań wypowiedzianych w ciągu 2600 lat opowiada o kluczowych momentach historii i ożywia poszczególne epoki od antyku po dzień dzisiejszy.
Helge Hesse przedstawia w niej, co zdradzają o cesarstwie rzymskim rzucone przez Cezara kości, co powiedział Luter o reformacji, a Kant na temat oświecenia, czy też co oświadczył w Berlinie Kennedy na temat zimnej wojny. Każda z tych słynnych wypowiedzi reprezentuje jedną epokę w historii świata, którą można przebyć w 80 pasjonujących rozdziałów.
Helge Hesse
W 80 powiedzeń dookoła świata
wydawnictwo Publicat
2009
Sanok, koniec XIX wieku. Kraniec cywilizowanego świata. Odkąd pod murami klasztoru znaleziono rozszarpane ciało rajcy miejskiego, ludność miasteczka żyje w ciągłym strachu. Mnożą się opowieści o bestii, którą nocą wychodzi z lasu, aby zabijać.
Dwudziestosiedmioletni Borys pracuje jako nauczyciel córki miejscowego lekarza. Przypadkiem trafią na sekcję zwłok ofiary: na jej ciele są ślady kłów, ale także… ludzkich dłoni. Dochodzenie prowadzi austriacki komisarz policji, sprawą interesuje się również dziennikarz lokalnej gazety. Czy na trop mordercy naprowadzą wizje, które Borys miewa od dzieciństwa? A może z zabójstwem ma coś wspólnego tajemnicza kobieta, która zamieszkała u miejscowej prostytutki?
Złoty wilk to połączenie powieści kryminalnej retro i mrocznego thrillera, bezbłędnie skonstruowane i trzymające w napięciu. Mistrz opowieści, a zarazem mieszkaniec Sanoka i znawca jego historii zabiera czytelników w fascynującą i wiarygodną wędrówkę po ulicach i zaułkach miasteczka sprzed stu lat.
Złoty wilk
Bartłomiej Rychert
wydawnictwo W.A.B
2009
Monk z przerażeniem słyszy, że w San Francisco panuje epidemia błękitnej grypy. Nie wie, co oznacza określenie “błękitna grypa” – ale brzmi to potwornie. Kapitan Stottlemeyer wyjaśnia mu, że tak naprawdę nie chodzi wcale o wirus choroby.
Po prostu policjanci w mieście postanowili gremialnie “chorować”, dopóki miasto nie zgodzi się na podwyżkę płac. Konflikt płacowy niespodziewanie umożliwia Monkowi powrót do służby w policji. Oznacza to jednak, że Monk zostanie łamistrajkiem, co wcale mu się nie podoba…
Monk znowu dostaje odznakę policyjną i kilku detektywów, którymi ma dowodzić. Niestety, niektórzy z członków tej grupy nadają się bardziej do kliniki psychiatrycznej. Muszą jednak połączyć siły, by ująć zabójcę wróżki, rozwikłać zagadkę serii napaści ze skutkiem śmiertelnym, a przede wszystkim… posprzątać swoje biurka.
Kiedy Chmielewska przystępowała do pisania „Całego zdania nieboszczyka”, miała w dorobku już trzy książki: „Klin”, „Wszyscy jesteśmy podejrzani”, „Krokodyl z kraju Karoliny”. Sam pomysł na powieść zrodził się w Danii w 1969 r., gdzie pierwszy raz w życiu, jedyny zresztą, zdarzyło się autorce stworzyć coś, co dałoby się nazwać konspektem książki.
„Nieboszczyk…” ukazał się w niebotycznym wówczas nakładzie stu dwudziestu tysięcy egzemplarzy. Przełamanie obowiązujących wówczas przedziwnych administracyjnych barier nakładowych, autorka uznała za własny, prywatny sukces. Zwłaszcza, że cały nakład „Nieboszczyka…” do tego stopnia wykupiono, że nawet ona nie otrzymała osobistego egzemplarza.
Kolejna powieść o najdzikszych istotach fantasy! Bracia-orkowie Balbok i Rammar w swojej ojczyźnie są czczeni jak bohaterowie. Objadając się bru-milem, popijanym mnóstwem posokowego piwa, orkowie toną w bogactwie.
Jednak kiedy tak rozkoszują się swawolną, leniwą egzystencją, w Stęchłej Marchii złapany zostaje człowiek, który okazuje się być wysłańcem ludzi: pierwszy raz od początków czasu zdarza się, że proszą oni o pomoc orków, swoich odwiecznych wrogów. Powodem jest fakt, że po stronie pokojowych królestw pewna ponura istota, dysponująca nadludzką władzą, przygotowuje wojenną wyprawę. Balbok i Rammar wyruszają na swą najniebezpieczniejszą misję. Wraz z szemraną zgrają gnomów, krasnali i barbarów muszą stawić czoła przeciwnikowi, dysponującemu piekielną bronią: przemożną nienawiścią do wszystkiego, cokolwiek żyje na świecie…
What The Kids Are Eating of the Day: Ruled not good enough by America’s largest fast-food chains, the so-called “pink slime” — meat and meat by-products treated with ammonia — is still A-OK by U.S. Department of Agriculture standards.
McDonald’s, Burger King, and Taco Bell were all persuaded to stop using ammonia-treated meat after the practice of rinsing dog-grade meat with ammonia to wash away harmful bacteria was brought to the attention of consumers by celebrity chef Jamie Oliver.
“We’re taking a product that would be sold in its cheaper form for dogs,” said Oliver on his TV show Food Revolution. “After this process, we can give it to humans.”
But a USDA spokesman said there were no plans to stop using pink slime as part of the national school lunch program.
“The U.S. Food and Drug Administration as well as the Food Safety and Inspection Service considers ammonium hydroxide as ‘generally recognized as safe,’” said the spokesman, Aaron Lavallee. “FSIS reviewed the suitability of Beef Products Inc.’s use of ammonium hydroxide in order to assess its effectiveness in performing the intended technical purpose of use, at lowest level necessary, and to ensure that the product is not adulterated or misleading to consumers.”
However, since ammonia beef falls outside the jurisdiction of federal labeling requirements, parents have no way of knowing what exactly is being served to their kids.
ACTA jest bardzo dobre, popieram, i będę głosował za ACTA natychmiast, jak tylko pojawi się w parlamencie. Ci młodzi ludzie nic nie rozumieją. Demonstrują z symbolami Polski Podziemnej. Ludzie ginęli na gestapo, w Oświęcimiu ginęli pod tymi symbolami! Jeśli ktoś w takiej sprawie wynosi symbole Polski Podziemnej to jest idiotą i nie należy z nim w ogóle dyskutować