<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Książki (nie) tylko z górnej półki &#187; Rozmowy kontrolowane</title>
	<atom:link href="http://ksiazka-online.pl/index.php/category/rozmowy-kontrolowane/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ksiazka-online.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Sep 2010 13:05:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Propagujemy kulturę w każdym wydaniu</title>
		<link>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/08/propoagujemy-kulture-w-kazdym-wydaniu/</link>
		<comments>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/08/propoagujemy-kulture-w-kazdym-wydaniu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Aug 2010 11:59:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[PRomocja Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmowy kontrolowane]]></category>
		<category><![CDATA[book]]></category>
		<category><![CDATA[imbrilia]]></category>
		<category><![CDATA[izabela sadowska]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ksiazka-online.pl/?p=4096</guid>
		<description><![CDATA[Izabela Sadowska z Agencji PR Imbiria opowiada o książkowej aplikacji na facebooka oraz paru innych &#8211; interesujących pomysłach na książkową promocję. Skąd pomysł na stworzenie aplikacji do szukania książek na facebooku? Od wielu lat obserwujemy rynek książki i działamy na nim. Coraz trudniej znaleźć interesującą nas informację w otchłani Internetu. Weźmy na przykład książkę &#8220;Nuda&#8221;. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Izabela Sadowska z Agencji PR <a href="http://www.imbiria.pl/">Imbiria </a> opowiada o książkowej aplikacji na facebooka oraz paru innych &#8211; interesujących pomysłach na książkową promocję.</strong></p>
<p><strong>Skąd pomysł na stworzenie aplikacji do szukania książek na facebooku?</strong><br />
Od wielu lat obserwujemy rynek książki i działamy na nim. Coraz trudniej znaleźć interesującą nas informację w otchłani Internetu. Weźmy na przykład książkę &#8220;Nuda&#8221;. Wpisujemy w Google tytuł i wyskakuje nam mnóstwo wyników, które nie są związane z książką. Stworzyliśmy więc aplikację, która ułatwi książkowym molom (którymi prywatnie jesteśmy) przeczesywanie Internetu. Nasza aplikacja przeszukuje wyłącznie wybrane wortale, tematyczne blogi i księgarnie, więc wie gdzie szukać informacji o książkach i dlatego wyniki są bardzo precyzyjne.</p>
<p><strong>Jak możemy korzystać z aplikacji?</strong><br />
Korzystanie z aplikacji jest bardzo proste. Wystarczy w wyszukiwarkę wpisać dowolną frazę związaną z szukaną książką i kliknąć przycisk szukaj. Poza tym można aplikację umieścić na prowadzonym fan page&#8217;u, co uczyni go bardziej atrakcyjnym i funkcjonalnym.</p>
<p><strong>Co daje ona normalnemu czytelnikowi, a co wydawcy?</strong><br />
Czytelnikowi daje możliwość szybszego wyszukiwania informacji o interesujących go książkach. Wydawcy &#8211; łatwiejsze dotarcie z informacją o książce do czytelnika. Co ważne, wyniki wyszukiwania są wyżej pozycjonowane, ponieważ pozbawione są &#8220;googlowego szumu&#8221;.</p>
<p><strong>Promocja książki na facebooku to skuteczniejsze działanie niż inna forma promocji w sieci?</strong><br />
Każda promocja książki jest wskazana. Im więcej różnorodnych, wielokanałowych działań, tym skuteczniejsza promocja. Poziom czytelnictwa w Polsce nie stoi na najwyższym poziomie, a poprzez Facebooka mamy możliwość dotarcia do około 6 mln Polaków. Planujemy uruchomić wyszukiwarkę na witrynie www.szukajksiazek.pl, tak aby jeszcze rozszerzyć grono użytkowników. </p>
<p><strong>Prowadzicie agencję PR, która działa głównie na rynku książki. Jest zainteresowanie takimi usługami?</strong><br />
Może szerzej – propagujemy kulturę w każdym wydaniu. W obecnej chwili skupiamy się na książkach i muzyce, ale nie zamykamy się na inne wydarzenia, które mają wpływ na wzrost znaczenia kultury jako czynnika stymulującego rozwój społeczno-gospodarczy. Zainteresowanie jest umiarkowane, ale wprowadzanie autorskich pomysłów, które nie są przygotowywane dla konkretnego klienta, tylko dla szerokiego grona odbiorców, zawsze jest mile widziane.</p>
<p><strong>Co oferujecie potencjalnym klientom?</strong><br />
Pełną ofertę prezentujemy na stronie internetowej www.imbiria.com. Przede wszystkim wspieramy działania kulturalne, które zwykle mają ograniczone budżety, a my za niewygórowane wynagrodzenie świadczymy profesjonalne usługi. Działamy kreatywnie i dużą wagę przykładamy do wykorzystywania nowych technologii. Nasz świat kulturą stoi.</p>
<p><strong>Czy będziecie przygotowywać kolejne aplikacje czy inne narzędzia skierowanie do miłośników książek na facebooku czy innych społecznościówkach?</strong><br />
Tak, mamy w planie kolejne przedsięwzięcie, które wkrótce wdrożymy na FB. Zajmiemy się nim jednak dopiero w wolnej chwili, bo takie autorskie działania prowadzimy wyłącznie dla naszej satysfakcji <img src='http://ksiazka-online.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/08/propoagujemy-kulture-w-kazdym-wydaniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rynek ebooków najbardziej rozwojową branżą</title>
		<link>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/06/rynek-ebookow-najbardziej-rozwojowa-branza/</link>
		<comments>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/06/rynek-ebookow-najbardziej-rozwojowa-branza/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Jun 2010 17:36:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozmowy kontrolowane]]></category>
		<category><![CDATA[andrzej wychowaniec]]></category>
		<category><![CDATA[bezkartek]]></category>
		<category><![CDATA[ebook]]></category>
		<category><![CDATA[eksiążka]]></category>
		<category><![CDATA[eksiazki]]></category>
		<category><![CDATA[serwis]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ksiazka-online.pl/?p=3802</guid>
		<description><![CDATA[Andrzej Wychowaniec z bezkartek.pl opowiada o tym, dlaczego warto zainteresować się tematem ebooków. Po więcej zapraszamy na bezkartek.pl Czym jest serwis bezkartek.pl? Głównym obszarem działania serwisu jest popularyzacja, produkcja  i sprzedaż szeroko rozumianych publikacji  elektronicznych i papieru elektronicznego (e-czytniki). Firma prowadzi również działalność wydawniczą oraz świadczy usługi produkcji i zabezpieczania ebooków. Bezkartek.pl współpracuje z wiodącymi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Andrzej Wychowaniec z bezkartek.pl opowiada o tym, dlaczego warto zainteresować się tematem ebooków. Po więcej zapraszamy na <a href="http://www.bezkartek.pl">bezkartek.pl</a></strong></p>
<p><span id="more-3802"></span></p>
<p><strong>Czym jest serwis bezkartek.pl?</strong><br />
Głównym obszarem działania serwisu jest popularyzacja, produkcja  i sprzedaż szeroko rozumianych publikacji  elektronicznych i papieru elektronicznego (e-czytniki). Firma prowadzi również działalność wydawniczą oraz świadczy usługi produkcji i zabezpieczania ebooków. Bezkartek.pl współpracuje z wiodącymi polskimi wydawnictwami oraz francuskim liderem rynku firmą Mobipocket.</p>
<p><strong>Skąd zainteresowanie i inwestycja w ebooki?</strong><br />
Jesteśmy przekonani, że rynek ebooków to jedna z najbardziej rozwojowych branż w ostatnich latach. Obserwując tendencje w Stanach Zjednoczonych, Japoni czy Europie  jesteśmy przekonani, że warto inwestować ten rynek.</p>
<p><strong>Ile na chwilę obecną posiadacie ebooków w ofercie?</strong><br />
Aktualnie mamy w ofercie 144 883 ebooki z czego ponad 1 500 w języku polskim, dodatkowo w naszej ofercie są również audiobooki i gazety.  Dzięki współpracy z coraz większą ilością wydawnictw do końca roku planujemy podwoić tą liczbę.</p>
<p><strong>Czy obawiacie się konkurencji? Czy takowa w Polsce w ogóle istnieje?</strong><br />
Naszym zdaniem na obecnym etapie rozwoju branży  wszystkie firmy sprzedające ebooki powinny się włączyć w kreowanie rynku. Dlatego działalność konkurencyjnych firm postrzegamy bardziej  jako szansę na popularyzację czytelnictwa ebooków niż zagrożenie konkurencji. Oczywiście mamy świadomość potencjału naszych konkurentów i bacznie   obserwujemy ich poczynania.</p>
<p><strong>Zainteresowanie serwisem rośnie w miarę pojawiania się nowych czytników?</strong><br />
W Polsce wiedza o czytnikach nie jest jeszcze powszechna. Internauci często zwracają się o pomoc w wyborze odpowiedniego urządzenia. Największą popularnością cieszą się czytniki, które są promowane w mediach, jak np. Onyx Boox60. Moim zdaniem problemem nie jest ilość dostępnych urządzeń, ale ich cena i funkcjonalność.</p>
<p><strong>E-prasa jest równie popularna co e-booki?</strong><br />
Trudno jest mi porównywać sprzedaż ebooków i e-prasy, wbrew pozorom modele biznesowe sprzedaży książek i gazet różnią się od siebie. Bezkartek.pl skupia się na sprzedaży ebooków ale widzimy również duży potencjał w sprzedaży prasy.</p>
<p><strong>Czego możemy spodziewać się po Was w najbliższej przyszłości?</strong><br />
Bezkartek.pl ma bardzo ambitne plany rozwojowe na najbliższą przyszłość, które zakładają między innymi uruchomienie czytelni ebooków, znaczne zwiększenie ilości dostępnego kontentu, wprowadzenie do sprzedaży jednego z najtańszych czytników dostępnych na rynku, zwiekszenie działalności wydawniczej czy przygotowanie specjalnej oferty dla użytkowników iPhonów i iPadów. Przygotowujemy również specjalną ofertę dla środowiska naukowego.</p>
<p><strong>Czego możemy spodziewać się po polskim rynku ebooków?</strong><br />
Na dzień dzisiejszy polski rynek ebooków ma dwa główne ograniczenia &#8211; brak nowości wydawniczych i bestsellerów<br />
oraz wysokie ceny czytników Obserwujemy jednak, że sytuacja ta zmienia się bardzo szybko. Coraz więcej wydawców decyduje się na sprzedaż swoich tytułów w formie ebooków i coraz częściej są to nowości. W naszej ofercie pojawiły się już czytniki o cenie poniżej 800 zł, a w ciągu dwóch lat cena papieru elektronicznego nie powinna przekraczać 300 zł. Naszym zdaniem w ciągu najbliższych lat możemy spodziewać się kilkuset procentowych wzrostów sprzedaży zarówno ebooków jak i czytników.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/06/rynek-ebookow-najbardziej-rozwojowa-branza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pisanie dla dzieci kojarzy mi się raczej z apetyczną, świeżutką bagietką</title>
		<link>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/06/pisanie-dla-dzieci-kojarzy-mi-sie-raczej-z-apetyczna-swiezutka-bagietka/</link>
		<comments>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/06/pisanie-dla-dzieci-kojarzy-mi-sie-raczej-z-apetyczna-swiezutka-bagietka/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Jun 2010 11:35:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozmowy kontrolowane]]></category>
		<category><![CDATA[detektyw pozytywka]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[grzegorz kasdepke]]></category>
		<category><![CDATA[nasza księgarnia]]></category>
		<category><![CDATA[pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ksiazka-online.pl/?p=3713</guid>
		<description><![CDATA[Grzegorz Kasdepke opowiada o pisaniu książek dla dzieci i kontynuacji doskonałej serii o detektywie Pozytywce. Tworzenie literatury dla dzieci to ciężki kawał chleba? Jeżeli już trzymamy się metafor rodem z piekarni, to pisanie dla dzieci kojarzy mi się raczej z apetyczną, świeżutką bagietką. Choć tylko piekarz wie, ile trzeba się napracować, aby była tak smaczna. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Grzegorz Kasdepke opowiada o pisaniu książek dla dzieci i kontynuacji doskonałej serii o detektywie Pozytywce.</strong></p>
<p><img src="http://www.nk.com.pl/img/writers/grzegorz_kasdepke.jpg" alt="Kasdepke" /></p>
<p><strong>Tworzenie literatury dla dzieci to ciężki kawał chleba?</strong><br />
Jeżeli już trzymamy się metafor rodem z piekarni, to pisanie dla dzieci kojarzy mi się raczej z apetyczną, świeżutką bagietką. Choć tylko piekarz wie, ile trzeba się napracować, aby była tak smaczna.</p>
<p><strong>Jak powinna wyglądać idealna książka dla dzieci – zarówno pod względem treści jak i formy?</strong><br />
Chwała Bogu, żadna ze szkół wyższych nie kształci inżynierów bajkologów. Nie ma prezycyjnie opisanych wzorców książek dla dzieci. Są za to książki, które – po przeczytaniu – wydają się idealne. Przykład? A choćby „Mikołajek”. Czy książki o Pippi. Zabawne, wielowarstwowe, trafiające do dzieci, ale i do dorosłych.</p>
<p><strong>„Mam prawo, czyli nieomal wszystko, co powinniście wiedzieć o prawach dziecka, a nie macie kogo zapytać” to jedna z Pana książek, które w łatwy sposób przedstawiają trudne dla dzieci sprawy. Trzeba pisać o sprawach oczywistych w tak prosty sposób?</strong><br />
A po co pisać w sposób skomplikowany? O czymkolwiek? Jeżeli ktoś nie umie pisać w sposób prosty, nie powinien pisać wcale.</p>
<p><strong>A „Horror! czyli skąd się biorą dzieci” też wpisuje się w łatwe mówienie o trudnych sprawach? Wszak wiele już książek o ciąży dla dzieci i dorosłych napisano&#8230;</strong><br />
Nie szkodzi, o Bondzie nakręcono wiele filmów, a wciąż powstają nowe. Scenarzyści chcą się zmierzyć z historią agenta 007, autorzy książek dla najmłodszych – z opowieścią o tym, skąd się biorą dzieci. Taki rytuał inicjacyjny. </p>
<p><strong>Osobiście podobała mi się seria o „Detektywie Pozytywce”. Kiedy kontynuacja tej serii?</strong><br />
Już pod koniec tego roku. Nie tylko czytelnicy nie mogą się doczekać nowych przygód Pozytywki – ja też czekam na nie z utęsknieniem. Zdradzę, że w kolejnej serii nasz dzielny detektyw ruszy w Polskę i spotka wiele ciekawych osób. Między innymi Adama Wajraka.</p>
<p><strong>Którą swoją książkę uważa Pan za najlepszą? Czy ma Pan swoich małych recenzentów?</strong><br />
Pisarze bywają przywiązani do swoich pierwszych i ostatnich książek. Pierwszą była zabawna „KACPERIADA” &#8211; opowieść o moim synku. Jedną z ostatnich „Kiedy byłem mały&#8230;” &#8211; opowieść o mnie. Lubię obie. Nie tylko lubię – jestem z nich dumny. A recenzenci? Najsroższym bywa mój syn.</p>
<p><strong>Prozaicznie – dlaczego warto czytać dzieciom?</strong><br />
Prozaiczne pytania prowokują do patetycznych odpowiedzi. Czytajmy dzieciom, by uczynić je przyszłą elitą świata.</p>
<p><strong>Czym zaskoczy Pan młodszych i starszych czytelników w najbliższej przyszłości?</strong><br />
Już niedługo pojawi się napisana wspólnie z Anią Onichimowską książka „GDYBYM BYŁ DZIEWCZYNKĄ/GDYBYM BYŁA CHŁOPCEM”. A wkrótce także zupełnie nowa seria kryminałów, której bohaterem będzie pewien&#8230; koń.</p>
<p><strong><strong>O autorze:</strong></p>
<p>Grzegorz Kasdepke</strong> woli pisać książki, niż notki biograficzne, dlatego tych kilka krótkich zdań powstawało, ku rozpaczy redaktorów &#8220;Naszej Księgarni&#8221;, ponad pół roku.</p>
<p>Z wykształcenia dziennikarz, z wyboru – bajkopisarz. Autor wielu cieszących się powodzeniem książek dla dzieci (między innymi: &#8220;Kacperiada&#8221;, &#8220;Co to znaczy&#8230;&#8221; część I i II, &#8220;Kuba i Buba&#8221;, &#8220;Bon czy ton&#8221;, &#8220;Słodki rok Kuby i Buby&#8221;, &#8220;Dziwne przypadki bajkopisarza&#8221;, &#8220;Przyjaciele&#8221;, &#8220;Niesforny alfabet&#8221;, &#8220;Z piaskownicy w świat&#8221;, &#8220;Detektyw Pozytywka&#8221;, &#8220;Nowe kłopoty detektywa Pozytywki&#8221; i inne).</p>
<p>Współautor nadzwyczaj udanego syna, Kacpra, z myślą o którym planuje kolejne, coraz poważniejsze dzieła. Leń i obżartuch. Scenarzysta telewizyjny; maczał palce przy powstawaniu scenariuszy &#8220;Ciuchci&#8221;, &#8220;Podwieczorka u Mini i Maxa&#8221;, &#8220;Budzika&#8221;, a także &#8211; przez ponad cztery lata &#8211; telenoweli &#8220;Klan&#8221;. Wielbiciel radia, twórca licznych słuchowisk radiowych.</p>
<p>Pożeracz książek – pierwszą przeżuł jeszcze w kołysce, teraz pożera je w inny sposób, choć z równym zapałem. Były wieloletni redaktor naczelny magazynu &#8220;Świerszczyk&#8221;; w trakcie redagowania tego szacownego tytułu wyglądał niewiele poważniej od swoich czytelników – napawało go to trudno dziś zrozumiałą dumą.<br />
Fantasta i marzyciel. Pytany podczas spotkań, czy lubi dzieci, zdecydowanie odpowiada: &#8220;Nie!&#8221;. Potem rży jak osioł – i wszyscy wiedzą, że to chyba jednak nieprawda. </p>
<p>fot. Ola Cieślak</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/06/pisanie-dla-dzieci-kojarzy-mi-sie-raczej-z-apetyczna-swiezutka-bagietka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z tym poczuciem humoru (nie tak doskonałym!) chyba się urodziłem</title>
		<link>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/06/z-tym-poczuciem-humoru-nie-tak-doskonalym-chyba-sie-urodzilem/</link>
		<comments>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/06/z-tym-poczuciem-humoru-nie-tak-doskonalym-chyba-sie-urodzilem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Jun 2010 07:02:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozmowy kontrolowane]]></category>
		<category><![CDATA[book]]></category>
		<category><![CDATA[ebook]]></category>
		<category><![CDATA[kochanowo i okolice]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[przemek jurek]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ksiazka-online.pl/?p=3665</guid>
		<description><![CDATA[Przemek Jurek opowiada o &#8220;Kochanowie i okolicach&#8221;, a także o paru innych sprawach. Czy wójt rzeczywiście potęgą jest i basta? Nie, chyba nie… Potęgą jest w książce, ale w książce – żeby było bardziej dramatycznie &#8211; znacznie przesadziłem i sporo nazmyślałem. Wójt zapewne faktycznie sporo może, ale wiem z autopsji, że wielu mieszkańców wsi żyje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Przemek Jurek opowiada o &#8220;Kochanowie i okolicach&#8221;, a także o paru innych sprawach.</strong></p>
<p><img src="http://www.grasshopper.fm/files/Kochanowo%20i%20okolice%20front.jpg" alt="Kochanowo" /></p>
<p><strong>Czy wójt rzeczywiście potęgą jest i basta?</strong><br />
Nie, chyba nie… Potęgą jest w książce, ale w książce – żeby było bardziej dramatycznie &#8211; znacznie przesadziłem i sporo nazmyślałem. Wójt zapewne faktycznie sporo może, ale wiem z autopsji, że wielu mieszkańców wsi żyje sobie spokojnie i w ogóle się swoimi wójtami nie przejmuje.  </p>
<p><strong>Wieś, którą widzimy w „Kochanowie” przeraża. Czy polska wieś nie ewoluuje i nadal rządzą „Chłopi”?</strong><br />
Trzeba dużej wrażliwości, żeby przerazić się wsią z „Kochanowa”… Nie zazdroszczę. A tak poważnie – trudno mi odpowiedzieć na takie pytanie. Moim zdaniem wieś ewoluuje, zmienia się, jak wszystko dookoła zresztą, ale najlepiej to sprawdzić samemu. Może tylko dobrze byłoby przy tym nie eksponować postawy antropologa czy wysłannika bardziej złożonej, miejskiej cywilizacji… Pojechać na wieś warto i warto na wsi trochę pomieszkać, choćby dla zdrowia. </p>
<p><strong>Spotkał się Pan z takim zespołem muzycznym, jak ten opisany w „Kochanowie”?</strong><br />
Tak. Mam przyjaciół i znajomych grających w takich zespołach. Mają grubo po trzydziestce, mają rodziny i dzieci, ale wciąż czują się rockandrollowcami. Wyleczyli się z ambicji, ale z miłości do muzyki, jak wiadomo, wyleczyć się nie można. Grają, urządzają próby, traktują to jak hobby i jestem przekonany, że zestarzeją się dużo później niż inni.</p>
<p><strong>Dba pan o muzycznego bohatera. Ciekawie ogląda się jego muzyczne dojrzewanie. Jakieś wzorce ze znanej rzeczywistości natchnęły do jego stworzenia?</strong><br />
Ten bohater to takie moje alter ego, niestety. Zaczynałem od Kombi. Taka jest prawda. Należałem do dwóch fan clubów, zbierałem plakaty, płyty… To była prawdziwa miłość. Potem szło już mniej więcej tak jak ewolucja Marcysia w książce – od kapel z tzw. Krajowej Sceny Młodzieżowej, przez heavy metal aż po całkiem ekstremalne zespoły typu Morbid Angel czy Deicide. Moi przyjaciele mieli podobnie. W każdym razie nie znam nikogo z mojego pokolenia, kto by nie przeszedł u zarania fascynacji Modern Talking czy A-ha. Jeśli twierdzą inaczej, kłamią. </p>
<p><strong>Wątek wyborczy jest bardzo aktualny. Z punku widzenia pisarza – czy taka kampania jak w  „Kochanowie” odbywa się właśnie teraz?</strong><br />
Akcja powieści dzieje się w 2006 roku. Kampania do tegorocznych wyborów samorządowych jeszcze się chyba nie zaczęła, ale nie sądzę, żeby ktoś próbował w niej wykorzystać metalowców. Na dłuższą metę to nie pomoże. Już prędzej zaszkodzi. Niech moje „Kochanowo” będzie tu przestrogą! </p>
<p><strong>Znany jest pan bardziej jako twórca pracujący w „Przekroju”? Z tak doskonałym poczuciem humoru człowiek rodzi się czy uczy go na polonistyce?</strong><br />
Dziękuję za komplement. Z tym poczuciem humoru (nie tak doskonałym!) chyba się urodziłem, polonistyka lekko je tylko podkręciła, przez lektury i przyjaźnie z ciekawymi ludźmi. Myślę, że oczekiwanie czegokolwiek po studiach polonistycznych to nadmiar optymizmu. </p>
<p><strong>Co teraz? Jaka książka po „Kochanowie?</strong><br />
Nie wiem. Mam pomysł na dwie kontynuacje, ale wszystko zależy od tego, czy będzie je dla kogo pisać…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/06/z-tym-poczuciem-humoru-nie-tak-doskonalym-chyba-sie-urodzilem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niska cena książki jest możliwa</title>
		<link>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/06/niska-cena-ksiazki-jest-mozliwa/</link>
		<comments>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/06/niska-cena-ksiazki-jest-mozliwa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Jun 2010 10:42:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozmowy kontrolowane]]></category>
		<category><![CDATA[book]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[nasze debiuty]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[rynek eksiazki]]></category>
		<category><![CDATA[rynek książki]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ksiazka-online.pl/?p=3652</guid>
		<description><![CDATA[Piotr Bryczkowski z naszychdebiutów.pl opowiada o samym pomyśle, jego mocnych stronach i przyszłości tego młodego projektu. Zaznacza również, że kwestie dotyczące przyszłości i wizji rozwoju np. rynku książki elektronicznej, roli internetu itd są moja opinią nie koniecznie zbieżną ( jak też nie koniecznie rozbieżną ) z opinią kolegów &#8211; współtwórców fundacji NaszeDebiuty.pl. Czy jednak nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Piotr Bryczkowski z<a href="http://naszedebiuty.pl"> naszychdebiutów.pl</a> opowiada o samym pomyśle, jego mocnych stronach i przyszłości tego młodego projektu. Zaznacza również, że<em> kwestie dotyczące przyszłości i wizji rozwoju np. rynku książki elektronicznej, roli internetu itd są moja opinią nie koniecznie zbieżną ( jak też nie<br />
koniecznie rozbieżną ) z opinią kolegów &#8211; współtwórców fundacji NaszeDebiuty.pl</em>. Czy jednak nie ma racji? </strong></p>
<p><strong>Czym jest projekt naszedebiuty.pl?</strong><br />
Projekt założenia organizacji, która mogłaby wydawać i promować autorów-debiutantów był tematem wielu naszych dyskusji od kilku lat. Zdawaliśmy sobie sprawę ze złożoności problemu gdyż czynnie uczestniczyliśmy w rynku książki w Polsce. Staraliśmy się jednocześnie spojrzeć na problem okiem autora, który ma w szufladzie tekst i marzy o jego wydaniu, ale nie wie jak. Nawet gdyby udało się debiutantowi wydać samodzielnie książkę, to bez współpracy z wydawcą funkcjonującym na rynku nie zapewni jej właściwej dystrybucji, a tym bardziej obecności na półkach w księgarniach. Najlepszym weryfikatorem jakości książki jest czytelnik. Bez jego oceny autor nie wie czy jego praca powinna być kontynuowana.</p>
<p>Po wielu spotkaniach, dyskusjach i przyjęciu rozlicznych krytyk, uznaliśmy, że najlepszą formą działalności jest  fundacja, którą nazwaliśmy „NaszeDebiuty.pl” i zarejestrowaliśmy w marcu 2009 roku.</p>
<p><strong>Do kogo kierujecie swoją ofertę?</strong><br />
Oczywiście jak wskazuje nazwa fundacji do debiutantów którzy wydali jeszcze żadnej książki. Chcemy dać szansę tym wszystkim którzy piszą „do szuflady” i uważają że ich pisanie jest zainteresuje czytelników. Tym, którzy odbili się od drzwi kilku wydawców usiłując zainteresować ich swoją twórczością.</p>
<p><strong>Zwracacie dużą uwagę na cenę książki. U was kosztować ma ona 13,90. Dlaczego więc większość literatury jest o wiele droższa?</strong><br />
To prawda, że większość książek  jest droższa. Powód jest prosty – celem każdego wydawnictwa komercyjnego, jak zresztą i każdej innej działalności gospodarczej jest osiągnięcie zysku finansowego. Wiadomo że koszty druku książki to tylko kropla w morzu wydatków jakie trzeba ponieść na jej wydanie. Do tego dochodzą koszty korekty i składu, projekt okładki a i tak lwią cześć z ceny jaką płaci czytelnik pochłania dystrybucja. Nie wspomnieliśmy jeszcze tu o kosztach marketingowych.</p>
<p>Przyjęliśmy założenie, że nasze książki muszą być wydane starannie, w charakterystycznej stylistyce graficznej ale co chyba najważniejsze z punktu widzenia potencjalnego czytelnika , w jak najniższej cenie. Aby to osiągnąć musieliśmy przekonać najważniejszych partnerów do działań  non profit.</p>
<p>Dzięki temu, że od początku projektu włączył się do prac koncepcyjnych EMPIK, udało się wypracować czytelną, wspólną koncepcję handlowo – marketingową. Niska cena książki to również zasługa grona wolontariuszy którym z tego miejsca chcemy bardzo serdecznie podziękować.</p>
<p><strong>Co dostają współpracujący z wami pisarze?</strong><br />
Dostają szansę zaistnienia na rynku, szansę „bycia zauważonym”. Dziś każdy kto ma na to środki finansowe może wydać książkę – ważne jest to co się z nią stanie już po wydaniu. Jeśli nawet trafi do księgarń poprzez jakąś sieć dystrybucji to zapewne wyląduje na regale numer siedemnaście na drugiej półce od dołu.</p>
<p>Dzięki sponsoringowi EMPIK&#8217;u książki naszych debiutantów przez trzy miesiące stoją na specjalnie oznaczonej, eksponowanej półce w najlepszych salonach sieci EMPIK w całej Polsce i istotne nie grzbietem ale zwrócone okładką w stronę klienta.</p>
<p>Niska cena książki powinna sprawić że więcej osób zainteresuje się naszymi pozycjami wydawniczymi co przełoży się na większe zainteresowanie twórczością naszych debiutantów wśród czytelników.</p>
<p><strong>Macie już na koncie pierwsze sukcesy?</strong><br />
Dopiero startujemy. Pierwsze pięć pozycji zostało wydanych i trafiło na półki księgarskie a kolejne są przygotowywane do wydania. O efektach w postaci sukcesów wydawniczych naszych autorów będziemy więc mogli powiedzieć za kilka miesięcy.</p>
<p>Oczywiście niewątpliwym sukcesem na dziś jest dla nas samo urzeczywistnienie pomysłu fundacji NaszeDebiuty.pl – to że udało nam się namówić do współpracy grono wolontariuszy i współpracowników oraz pozyskać takiego sponsora jak EMPIK bez którego realizacja tego projektu była by niezmiernie trudna.</p>
<p><strong>A e-rynek? Czy i tutaj widzicie swoją misję – profesjonalne wydawanie ebooków, obsługa medialna, etc.?</strong><br />
Tak oczywiście, myślimy o tym intensywnie i prowadzimy ustalenia z partnerami co do sposobu wprowadzenie e-booków na rynek. Chcemy nawet aby wolumen wydawanych w ten sposób pozycji był większy niż książek papierowych. Nie jesteśmy w stanie wydać wszystkich napływających do nas książek i część z nich mogłaby się ukazać właśnie w wydaniach elektronicznych.</p>
<p><strong>Czy internet zwiększa szansę pisarzy na bycie zauważonym?</strong><br />
Oczywiście że zwiększa. Umożliwia dotarcie do dużej liczby odbiorów przy niewielkich nakładach.<br />
Dziś ludzie szukają informacji głównie w internecie. Kiedy chcę iść do kina najpierw siadam do komputera, oglądam „trailer” filmu, czytam streszczenie, potem recenzje i opinię internautów. Myślę że to samo dotyczy w coraz większym stopniu również książki.</p>
<p><strong>Social media  promują literaturę czy przeciwnie – przez nawał informacji zmniejsza się zainteresowanie książką drukowaną?</strong><br />
Social media zastępują dziś grono znajomych z którymi dzielimy się swoimi spostrzeżeniami i które wywiera na nas wpływ poprzez kreowanie trendów. W serwisach społecznościowych powstają grupy zainteresowane różnorodną tematyką, to nie serwisy kreują te grupy tylko ludzie kreują te serwisy. Myślę więc że to pytanie o czytelnictwo w ogólności bo to ono będzie miało odzwierciedlenie w social mediach a nie na odwrót.</p>
<p><strong>Jak widzicie swój projekt za 10 lat – nadal będziecie mieli w swoim celu wydawanie książki drukowanej?</strong><br />
Przy dzisiejszym, ciągle rosnącym tempie postępu technicznego trudno przewidzieć, co będzie za te 10 lat. Myślę że książka drukowana się obroni i będzie istnieć obok e-booków tak jak dziś istnieją kina pomimo powszechności DVD a wcześniej video które miało podobno doprowadzić do upadku kina. Książka elektroniczna była by już dziś znacznie bardziej popularna gdyby dobry czytnik kosztował na poziomie 200 złotych. Myślę że wystarczy poczekać na rozwój technologi wytwarzania e-papieru, spadek cen czytników aby powszechność e-booków stała się faktem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/06/niska-cena-ksiazki-jest-mozliwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najskrytsze tajemnice Watykanu</title>
		<link>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/05/najskrytsze-tajemnice-watykanu/</link>
		<comments>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/05/najskrytsze-tajemnice-watykanu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 May 2010 11:07:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozmowy kontrolowane]]></category>
		<category><![CDATA[bernard lecomte]]></category>
		<category><![CDATA[book]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[tajemnice watykanu]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo znak]]></category>
		<category><![CDATA[znak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ksiazka-online.pl/?p=3595</guid>
		<description><![CDATA[Bernard Lecomte w rozmowie ze mną opowiada o najciekawszych momentach badania Watykanu. A wszystko to z okazji szykującego się wydania &#8220;Tajemnic Watykanu&#8221; w wydawnictwie ZNAK. Już 1 lipca Jak dużo prawdy jest w tym, co napisał Dan Brown na temat Watykanu? Dan Brown napisał powieść „Anioły i demony”, która przyjęła za kadr Watykan &#8211; miejsce [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Bernard Lecomte w rozmowie ze mną opowiada o najciekawszych momentach badania Watykanu. A wszystko to z okazji szykującego się wydania &#8220;Tajemnic Watykanu&#8221; w wydawnictwie ZNAK. Już 1 lipca</strong></p>
<p><img src="http://www.lireenpaysautunois.fr/upload/image/Annee%202009/auteurs/F09AutLecomte.jpg" alt="Lecomte" /></p>
<p><strong>Jak dużo prawdy jest w tym, co napisał Dan Brown na temat Watykanu?</strong><br />
Dan Brown napisał powieść „Anioły i demony”, która przyjęła za kadr Watykan &#8211; miejsce pełne tajemnic, sekretów i wyobrażeń. Jednakże, autor nie szukał prawdziwości, nie bardziej niż w „Kodzie Leonarda da Vinci”, w którym opisywał on historię Kościoła katolickiego. Jego powieści zawierają dużo błędów historycznych, są kompletną fikcją. Jednak w naszych zsekularyzowanych społeczeństwach takie książki cieszą się dużym zainteresowaniem wielu czytelników, którzy nie wiedzą zbyt wiele na temat religii.</p>
<p><strong>Watykan naprawdę jest miastem pełnym sekretów?</strong><br />
Jak wszystkie miejsca władzy: Zakazane Miasto, Kreml, czy też Biały Dom, Watykan skupia w sobie rzeczywiście wiele tajemnic. W 2000 roku wydarzyło się w tych miejscach wiele rzeczy. Ale tak naprawdę, ogrom z tych sekretów rodzi się przez złudzenia: Kościół od początku XX wieku stał się przejrzysty, mniej więcej tak, jak inne instytucje, z którymi można go porównać.</p>
<p><strong>Jaka tajemnica Watykanu w przeciągu stu ostatnich lat stała się Panu najbliższa?</strong><br />
Coś, co najbardziej mnie pasjonowało to Święty Całun z Turynu. Wierzyłem, że wszystko już zostało powiedziane na temat tego „fałszywego” stworzonego w średniowiecza i że technika węgla 14, użyta w 1988 roku, zakończyła wszystkie polemiki. Rozpocząłem moje dochodzenie bez entuzjazmu, ale odkryłem, że naukowcy z różnych dziedzin, a także pyłki, materiały, spektroskopia, archeologia itp. przechylały się coraz bardziej na stronę autentyczności tego kawałka lnu.</p>
<p><strong>Dlaczego Mussolini stworzył Państwo Watykan?</strong><br />
Z powodów oczywiście politycznych: Mussolini wiedział, że nigdy nie będzie królował nad Italią, jeśli katolicy będą przeciwko niemu. Postanowił więc, nie bez zręczności, dać papieżowi to, czego ten się domagał &#8211; on i jego poprzednicy odkąd w 1870 eksmitowano Stany Papieskie &#8211; symboliczne terytorium, które osadzało swą suwerenność niezależnie od cywilnych Włoch. Traktat Laterański, podpisany w lutym 1929 roku, przypieczętował neutralność Kościoła wobec faszyzmu. Ta neutralność nie trwała zbyt długo, ale traktat ten jest nadal aktualny.</p>
<p><strong>Czy ciężko jest prowadzić prace badawcze na temat Watykanu?</strong><br />
Nie bardziej, ani nie mniej niż w tych miejscach władzy, które cytowałem wcześniej &#8211; to zależy                 od tego, nad czym się te badania prowadzi! Trzeba oczywiście znać kilka osób, które wprowadzą Cię w arkana Świętego Miejsca. Trzeba też najpierw dużo przeczytać na temat, nad którym się pracuje, w przeciwnym razie, ryzykujesz że szybko się w nim zagubisz.</p>
<p><strong>Czy trudno jest otrzymać pozwolenie na analizowanie dokumentów biblioteki watykańskiej?</strong><br />
Jeśli chodzi o dokumenty bieżące, to nie. Natomiast jest to trudne, jeśli chodzi o dokumenty, które figurują w archiwach od niedawna, bo Watykan ujawnia je, tak jak wszystkie inne kraje świata, po 50-ciu lub 70-ciu latach. </p>
<p><strong>Możecie również pisać o postaci Jana Pawła II. Czy jest coś, na co chciałby Pan zwrócić uwagę, żeby bardziej zainteresować ludzi papieżem &#8211; Polakiem? </strong><br />
Pracowałem przez długie lata nad postacią Jana Pawła II. Ten mężczyzna był tak przejrzysty &#8211; przed i po jego wyborze &#8211; że czasami miałem wrażenie, że wszystko o nim wiemy. A jednak, znajdujemy zawsze jakieś nowe wyznania na temat tego papieża, który rządził państwem katolickim przez 26 lat i zmarł w wieku 84. W mojej książce, postanowiłem opowiedzieć o tym, o czym wiele osób nie wie &#8211; a mianowicie  o tym, co zrobił on dla Solidarności.</p>
<p><a href="http://www.znak.com.pl">Więcej informacji o książce na stronie wydawnictwa ZNAK.</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/05/najskrytsze-tajemnice-watykanu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzymaj szeroko otwarte oczy, ucz się od innych i ich szanuj&#8230;</title>
		<link>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/05/bedzie-nowa-samsara/</link>
		<comments>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/05/bedzie-nowa-samsara/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 May 2010 17:30:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozmowy kontrolowane]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[otwarte]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[samsara]]></category>
		<category><![CDATA[tomek michniewicz]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo otwarte]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ksiazka-online.pl/?p=3560</guid>
		<description><![CDATA[Tomek Michniewicz opowiada o pasji podróżowania, ciekawych przygodach i &#8230; nowej książce, która będzie absolutnym nowum na naszym rynku. Z pasją podróżowania człowiek się rodzi czy z czasem dorasta do częstego opuszczania domu rodzinnego? W moim domu, od kiedy pamiętam, obecne były wszystkie kultury świata. Wychowałem się wśród chicagowskiego bluesa, jogi, buddyjskich mantr, arabskiej muzyki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Tomek Michniewicz opowiada o pasji podróżowania, ciekawych przygodach i &#8230; nowej książce, która będzie absolutnym nowum na naszym rynku.</strong></p>
<p><a href="http://pl.tinypic.com" target="_blank"><img src="http://i45.tinypic.com/4kij38.jpg" border="0" alt="Image and video hosting by TinyPic"></a></p>
<p><strong>Z pasją podróżowania człowiek się rodzi czy z czasem dorasta do częstego opuszczania domu rodzinnego?<br />
</strong><br />
W moim domu, od kiedy pamiętam, obecne były wszystkie kultury świata. Wychowałem się wśród chicagowskiego bluesa, jogi, buddyjskich mantr, arabskiej muzyki i szacunku dla odmienności. Rodzice zaszczepili we mnie podejście „trzymaj szeroko otwarte oczy, ucz się od innych i ich szanuj”, i z takim też podróżuję. Więc urodziłem się na pewno w sprzyjających do podróżowania warunkach, a backpackingowy styl, cele i organiczną już potrzebę okresowej zmiany miejsca pobytu wykształciłem w sobie sam.</p>
<p><strong>Który kraj Azji podoba się Tobie najbardziej? Z którym najbardziej się zżyłeś podróżując po tych krajach?<br />
</strong><br />
Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Kocham Nepal, choć to trudny do podróżowania kraj. Pomaga za to zrozumieć siebie, zwłaszcza gdy zboczy się z klasycznego szlaku Katmandu-Pokhara-Chitwan i pojedzie w góry lub na nizinę Terai, z dala od turystów. Widok wschodu słońca nad Himalajami po prostu coś we mnie zmienia, to jak dotknięcie czegoś tak ogromnego, że człowiek czuje się nic nieznaczącym drobiazgiem.</p>
<p>Ale kocham też Tajlandię, i to mimo milionów turystów rocznie, za pogodę ducha, egzotyczną obrzędowość i sposób myślenia, który sprawia, że problemy niewiele znaczą. W Malezji kocham jedzenie, w Indiach kino, w Wietnamie kulturę&#8230; Mogę tak długo. Azja jest tak różnorodnym kontynentem, że nie da się go łatwo sklasyfikować.</p>
<p><strong>„Samsara” jest książka niezwykle optymistyczną i mimo paru groźnych przygód nie zawiera opisów ciągłego ocierania się o śmierć. Czy można bezpiecznie podróżować po tak egzotycznych krajach białemu człowiekowi?<br />
</strong><br />
A dlaczego nie? Turyści pakują się w kłopoty nie dlatego, że gdzieś jest niebezpiecznie, tylko dlatego, że nie potrafią się poruszać po obcym terenie. Nie wiedzą, co jest dobre a co złe, co jest dobrze widziane a co nie, jakie zachowania miejscowi mieszkańcy uznają za prowokacyjne. Przyjeżdżają do egzotycznego kraju jak do muzeum i przywożą ze sobą swój styl bycia, który często jest tam bardzo nie na miejscu. Wystarczy trochę poczytać i porozmawiać z kilkoma globtroterami – zapewniam, że przy odpowiedniej dawce wiedzy można spokojnie się poruszać nawet po terenie, który cieszy się złą sławą.</p>
<p>Inną sprawą jest to, co zdecydowałem się opisać w „Samsarze”. Mogłem opisać scenę, gdy obudził mnie strzał z pistoletu, albo gdy moja koleżanka spadła nocą w przepaść, albo gdy utknąłem bez wody w pustynnych górach. Ale po co? Czy książkę się pisze, żeby się popisać, czy żeby coś opisać?</p>
<p><strong>Pytam, bo często zbaczasz z utartych i bezpiecznych szlaków. Wygodniej jest na drogach, których nie ma?<br />
</strong><br />
Wygodniej na pewno nie, bo nie ma na nich asfaltu, sklepów, lekarza i hotelu z klimatyzacją. Ale podróż poza wydeptanymi ścieżkami na pewno bardziej wynagradza, można z niej więcej wyciągnąć dla siebie. Poznaje się fantastycznych ludzi nieskażonych ciągłą obecnością turystów, ogląda się miejsca, do których rzadko kto dociera, wpada się w kłopoty, których normalnie bym uniknął&#8230; To jest to, po co podróżuję.</p>
<p><strong>Poszukujesz rzeczy, które nie śniły się filozofom. Czy oprócz opowieści tubylców o skaczącym po domach szamanie i królu skorpionów byłeś świadkiem zjawisk nie z tej ziemi?<br />
</strong><br />
Jak najbardziej tak. Problem polega na tym, że gdy opowiadam o nich w Polsce, wszyscy na mnie patrzą jak na oszołoma New Age. Tymczasem jako dziennikarz mam bardzo krytyczne podejście do świata i niełatwo wcisnąć mi jakąś hucpę, nie kupuję „egzotycznych błyskotek” w postaci niby-czarów. Dość dobrze się orientuję w azjatyckich sztuczkach i nie daję się na nie nabierać. Ale czasem mam do czynienia z czymś, co po prostu wykracza poza ludzkie możliwości, albo jest niewytłumaczalne, w żaden sposób. I wtedy czuję, że nasz racjonalizm zabił w nas jakiś duchowy pierwiastek, który Azjaci wciąż w sobie pielęgnują.</p>
<p><strong>Z innej beczki. Oferujesz wyjazdy z Tobą? Co dostajemy w pakiecie?<br />
</strong><br />
Organizuję wyjazdy skrojone w stu procentach pod wyobrażenia osób, które się do mnie zgłaszają. Jedni chcą pojechać na Saharę, inni w Himalaje, ktoś jeszcze pomedytować w buddyjskim klasztorze, a kto inny chce podróży szlakiem azjatyckiej kuchni. Nie ma więc pakietów, wszystko ustalamy razem a każda podróż jest zupełnie inna, nie ma dwóch takich samych. To jest dość nietypowa jak na polskie warunki formuła &#8211; droga, ale zostawia wrażenia na całe życie.</p>
<p>Mogę zagwarantować, że każdy przeżyje to, o czym marzy, ale nie obiecam że nie wpakujemy się w kłopoty albo nie utkniemy w dżungli na kilka dni. Organizuję podróże, a nie wycieczki.</p>
<p><strong>Kiedy szykuje się następna książka na temat Twoich podróży i fascynujących przygód?<br />
</strong><br />
Właśnie zaczynamy z wydawnictwem projektować kolejną książkę. Będzie zupełnie inna niż debiut i już nie o Azji. Nie mogę zdradzić na razie żadnych szczegółów. Obiecuję, że tematem będzie coś, o czym nikt jeszcze w Polsce nie pisał, i że będzie tyle samo śmiechu i akcji co w „Samsarze”. Tylko tyle lub aż tyle.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/05/bedzie-nowa-samsara/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chcemy stać się rozpoznawalną marką</title>
		<link>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/05/chcemy-stac-sie-rozpoznawalna-marka/</link>
		<comments>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/05/chcemy-stac-sie-rozpoznawalna-marka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 May 2010 12:25:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozmowy kontrolowane]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[lubimyczytac]]></category>
		<category><![CDATA[lubimyczytac.pl]]></category>
		<category><![CDATA[marcin kręglicki]]></category>
		<category><![CDATA[marka]]></category>
		<category><![CDATA[serwis]]></category>
		<category><![CDATA[wyspy szczęśliwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ksiazka-online.pl/?p=3510</guid>
		<description><![CDATA[Marcin Szajda zdradza szczegóły serwisu lubimyczytac.pl i mówi o boomie na social media. Czy Polacy dużo czytają? Czy czytają w ogóle? Oczywiście, że Polacy dużo czytają… niektórzy. Polacy dzielą się na dwie grupy: ludzi czytających dużo książek i ludzi którzy nie czytają prawie nic. Niestety aktualnie ta druga grupa jest dużo większa. Przykre jest to, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Marcin Szajda zdradza szczegóły serwisu <a href="http://www.lubimyczytac.pl">lubimyczytac.pl</a> i mówi o boomie na social media.</strong></p>
<p><img src="http://52ksiazki.pl/wp-content/uploads/2010/02/lubimyczytac.jpg" alt="lubimyczytac.pl" /></p>
<p><strong>Czy Polacy dużo czytają? Czy czytają w ogóle? </strong><br />
Oczywiście, że Polacy dużo czytają… niektórzy. Polacy dzielą się na dwie grupy: ludzi czytających dużo książek i ludzi którzy nie czytają prawie nic. Niestety aktualnie ta druga grupa jest dużo większa. Przykre jest to, że ulubioną lekturą znacznej większości Polaków jest program telewizyjny. Może dzięki naszemu serwisowi część osób zacznie czytać więcej niż do tej pory – łatwiej będą mogli znaleźć interesujące ich książki.<br />
 <br />
<strong>Mamy szansę na polskie <a href="http://www.goodreads.com">goodreads.com</a>? </strong><br />
 Mamy taką nadzieję. Goodreads jest niedoścignionym wzorem „serwisu książkowego” zarówno pod względem funkcjonalności jak i merytorycznym. Jest już u nas w serwisie sporo  użytkowników, którzy posiadają konta na goodreads. Ich opinie o serwisie są  pozytywne, co nas bardzo cieszy. Tacy czytelnicy są dla nas bardzo cenni – widać, jak wielka była potrzeba istnienia takiego serwisu, że założyli konto na stronie anglojęzycznej, ubogiej przecież w polskie książki.<br />
 <br />
<strong>Pomysł na założenie l<a href="http://lubimyczytac.pl">ubimyczytac.pl</a> to wynik miłości do książek czy czysta kalkulacja rynku, któremu potrzebny był dobry serwis dla miłośników literatury? </strong><br />
 Jak to zwykle w życiu bywa prawda leży pośrodku. Pomysł na portal wywodzi się z naturalnej potrzeby jego założycieli, jaką było stworzenie przyjaznego miejsca w internecie dla miłośników książek. Gdy startowaliśmy, na polskim rynku było już kilka podobnych serwisów, jednak żaden z nich nie pasował do naszej koncepcji i oczekiwań… więc stworzyliśmy własny.<br />
 <br />
<strong>Mocno działacie na polu social media. Czy bez tych narzędzi można by było prowadzić serwis? </strong><br />
 Social media to tak naprawdę nowość na naszym rynku. Ostatnio jest mocno zauważalny boom wśród polskich firm &#8211; każda chce mieć stronę na Facebooku. Jest sporo serwisów, które jeszcze nie potrafią skorzystać  z tego dobrodziejstwa &#8211; my też cały czas uczymy się, jak budować swój wizerunek i jaką treść dodawać, żeby była ona interesująca dla fanów a zarazem nie natarczywa. Jesteśmy obecni głównie na Facebooku, ale również na blipie i <a href="http://www.flaker.pl">flakerze</a>. Jest to główne pole naszych działań marketingowych. Oczywiście serwis można by było prowadzić bez działań w social media, jednak dzięki nim łatwiej i szybciej można dotrzeć ze swoją ofertą do danej grupy docelowej. Zachęcamy do obserwowania!<br />
 <br />
<strong>Jak odnoszą się do serwisu<a href="http://www.lubimyczytac.pl"> lubimyczytac.pl</a> wydawnictwa i autorzy? </strong><br />
 Sporo pracowników wydawnictw jest wśród naszych fanów na Facebooku oraz posiada konta  w naszym serwisie. Wydawnictwa same zgłaszają się do nas, żeby organizować wspólne akcje konkursowe – myślę że z biegiem czasu będzie takich zgłoszeń coraz więcej. A jeśli chodzi o autorów – w serwisie goodreads znani autorzy zakładają oficjalne profile, dzięki którym znajdują świetne miejsce do autopromocji. Mamy cichą nadzieję, że i u nas tak będzie, ale to dopiero za jakiś czas.<br />
 <br />
<strong>A jak Ty oceniasz działania wydawców w sieci? Czy są skuteczni czy może jeszcze za mało ją  wykorzystują? </strong><br />
 W dzisiejszych czasach sama strona internetowa to za mało. Jednak widać, ile profili oraz stron wydawnictw powstało na Facebooku. Jest tego coraz więcej i w miarę wzrostu popularności FB wydawcy również będą bardziej skupiali się na takiej promocji. Trzeba być tam gdzie są czytelnicy.<br />
 <br />
<strong>Czym zaskoczycie jeszcze użytkowników serwisu? </strong><br />
Serwis w obecnym kształcie to dopiero niecała połowa naszych pomysłów. Nie wszystko mogliśmy wprowadzić od razu &#8211; potrzeba na to czasu. To czego najbardziej brakuje jeszcze w naszym serwisie, to system polecania książek. Jednak do tego, żeby on powstał, baza musi zawierać dużo danych &#8211; książek, ocen, autorów. W tej chwili jest już bardzo duża &#8211; na półce &#8220;przeczytane&#8221; czytelnicy umieścili ponad 100 tysięcy przeczytanych książek. Już wkrótce rozpoczniemy prace nad tym systemem rekomendacji. </p>
<p>Niedługo opublikujemy możliwość połączenia konta na naszym serwisie z kontem na facebooku, a nowi użytkownicy będą mogli rejestrować się przez konto facebookowe. Cały czas wprowadzamy szereg drobnych zmian i poprawek, dzięki czemu korzystanie z serwisu jest prostsze i bardziej wygodne.<br />
 <br />
<strong>Jak widzisz lubimyczytac.pl za 3 lata? Czy będzie rządzić  tylko książka elektroniczna czy nadal mocną pozycję będzie miało dzieło drukowane? </strong><br />
Chcielibyśmy w tym czasie stać się rozpoznawalną marką wśród miłośników książek. Jeśli chodzi o rynek elektronicznych książek, to ostatnio rozwija się  bardzo dynamicznie. Ale trzy lata to zdecydowanie za mało, żeby osiągnął przewagę nad książką drukowaną. Tak naprawdę ciężko przewidzieć kiedy to nastąpi &#8211; technologia rozwija się bardzo szybko. Młode pokolenie najszybciej przyswaja nowinki techniczne, dla nich za kilkanaście lat ereadery będą tak samo naturalne jak dla nas komórki. Już teraz nastolatki nie pamiętają czasów sprzed ery internetu.<br />
 <br />
<strong>Czego wypada życzyć lubimyczytac w dalszej działalności? Popularności jak nk.pl? </strong><br />
Chcielibyśmy, żeby nasi czytelnicy znajdowali u nas to, czego się szuka w prawdziwych bibliotekach – ciekawe interesujące książki zgodne z ich gustem. Wtedy na pewno będą nas chętnie odwiedzać. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/05/chcemy-stac-sie-rozpoznawalna-marka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
