Jan Paweł II, List do Zofii i Marka Skwarnickich, 25 lutego 1994 r.
Teraz chyba lepiej rozumie się Medjugorie. To jakieś „naleganie” Matki rozumie się dziś lepiej, mając przed oczyma wielkość zagrożenia. Równocześnie odpowiedź szczególnej modlitwy – i to ludzi z całego świata – napawa nadzieją, że i tutaj dobro zwycięży.
Jan Paweł II, List do Zofii i Marka Skwarnickich, 8 grudnia 1992 r.
Ja też codziennie pielgrzymuję tam w modlitwie: łączę się w modlitwie z wszystkimi, którzy tam się modlą, albo stamtąd czerpią wezwanie do modlitwy. Dziś to wezwanie zrozumieliśmy lepiej.
Fragmenty listów opublikowanych w czasopiśmie „Echa Maryi Królowej Pokoju, nr 208, maj 2005
To przesłanie Królowej Pokoju jest najlepszym wprowadzeniem do tematu tajemnic z Medjugorie. Matka Boża objawia się,
aby przez pośrednictwo widzących jeszcze raz ostrzec ludzkość przed poważnym niebezpieczeństwem, które zagrozi światu, jeżeli jej wezwanie do nawrócenia i pokuty nadal pozostanie niewysłuchane. Objawienia Matki Bożej w Medjugorie są kontynuacją wielkiego przesłania Maryi, rozpoczętego objawieniami przy Rue du Bac w Paryżu i kontynuowanego w La Salette i Fatimie, którego celem jest zdemaskowanie diabelskiego planu, mającego na celu zniszczenie ludzkości.
Tajemnice z Medjugorie zostaną ogłoszone światu na trzy dni przed ich wypełnieniem się, dając ludzkości możliwość przyjęcia wezwania do nawrócenia i ratunku. Gdyby tajemnice były oszustwem, mielibyśmy do czynienia ze zdemaskowaniem wielkiego kłamstwa, przynoszącego szkodę wiernym. Ale jeżeli tajemnice są prawdziwe, wtedy życie wszystkich – wierzących i niewierzących – zostanie przez nie przeniknięte i przeobrażone. Albowiem czasy ostateczne – które najpierw będą prowadziły do prób i prześladowań, a potem do nowego świata pokoju – już się zaczęły dla całej ludzkości.
Ojciec Livio Fanzaga, dyrektor włoskiego Radia Maria. Od 1985 r. spotyka się i przyjaźni z widzącymi z Medjugorie. Przeprowadził z nimi wiele wywiadów i osobistych rozmów. Dlatego jego spojrzenie na Medjugorie, objawienia i tajemnice ma szczególną wartość świadectwa oddania i zawierzenia Maryi.
Miś Uszatek to polski telewizyjny serial animowany, emitowany w latach 1975-1987. Serial znany też pod alternatywnym tytułem Przygody Misia Uszatka. Dzięki edycji Naszej Księgarni możemy teraz przeczytać o przygodach najpopularniejszego misia.
Postać stworzyli Czesław Janczarski (poeta i bajkopisarz) oraz Zbigniew Rychlicki (artysta grafik). Bajka cieszyła się i nadal cieszy wielką popularnością (nawet w Afryce, Iranie czy Kanadzie; serial kupiły i emitowały 22 kraje). Sławę przyniosło mu klapnięte uszko, rodzice lubili go za to, że kładł się do łóżka zawsze o właściwej godzinie, czego i uczył nas – swoich wiernych fanów.
Jaki jest Miś Uszatek w książce? Czy traci, kiedy nie ma go w wersji filmowej? Uważam, że nie. Doskonałe rysunki, które zdobią każdą ze stron opowieści pozwalają nam zanurzyć się w tych niesamowitych opowiadaniach wraz z pociechami.
Z przejęciem czytamy o wizycie wujka Ani na skuterze. Obserwujemy wizyty w sklepie, parku oraz u rodziny naszej bohaterki. Miś Uszatek to jednak nie tylko wygoda i wzajemne odwiedzanie. Do czynienia mamy także z nauką. Srogi jest miś, kiedy Kajtek nie chce jeść kaszki. Gniewa się, lecz umie wytłumaczyć potrzebę jej jedzenia.
Na całe szczęście nasz “klapnięty” bohater to oaza spokoju i worek pełen przygód. Klapnięte uszko daje nam możliwość pokazania dziecom czegoś klasycznego i smacznego w świecie bajek nie do końca trafionych.
W “Małym Bracie” gra komputerowa zostaje użyta do walki o wolność. Ale gry mają też mroczną stronę. Zobaczcie dlaczego . Film polecamy szczególnie miłośnikom Monty Pythona.
www.DziewiatyLegion.pl – bestsellerowa seria “Orzeł” Rosemary Sutcliff w znakomitym przekładzie Dariusza Kopocińskiego, która sprzedała się na świecie w nakładzie kilku milionów egzemplarzy, już w Polsce! Na podstawie 1 tomu powstał film “Dziewiąty Legion” w reżyserii zdobywcy Oscara, Kevina Macdonalda.
Specjalnie dla fanów “Kuchni” gotujący z pasją Tomek Woźniak przygotowuje makaron linguine z sardynkami, oliwkami, pietruszką i odrobiną czosnku. Warte spróbowania….
Pewnie tak – zważywszy na fakt, że to prawie 122 lata.
Po ponad 122 latach biblioteka Camden w Sydney otrzymała z powrotem wypożyczoną książkę. Niezwykle cenne pierwsze wydanie dzieła Karola Darwina o mięsożernych roślinach, w którym znajduje się jeszcze stempel wypożyczenia z datą 30 stycznia 1889 roku, miało wielu “właścicieli” – wszyscy byli weterynarzami. W końcu książka jako dar trafiła na uniwersytet w Sydney, gdzie odczytano stempel biblioteki i zwrócono ją prawowitemu właścicielowi.
Kiedy na świat przychodzi nasze pierwsze dziecko oprócz miłości zaczynamy zastanawiać się, czy jeszcze będziemy mieli czas na pasje i zainteresowania. Jeśli jesteśmy wychowani tradycyjnie od razu zganimy siebie za takie myśli – przecież dziecko jest najważniejsze! – ty możesz co najwyżej relaksować się śpiąc w nocy. Ayelet Waldman pokazuje nam, że można nie dać się zwariować.
Gdy Ayelet Waldman wyznała, że bardziej kocha męża niż swoje dzieci, “dobre matki” chciały ją pobić w programie Oprah Winfrey Show. Domagały się, aby zabrać jej dzieci! Incydent wywołał ogólnonarodową dyskusję, a Waldman napisała książkę, która stała się bestsellerem. Bo czy na pewno trzeba się wyrzekać życia, by dobrze wychować dzieci? Czy trzeba je kochać najbardziej, a wszystko inne (w tym męża mniej)?
Waldman udowadnia, że nie musi tak być. Można realizować się w swoim zawodzie, pielęgnować pasje i mieć super dzieci wychowane bez porad super niani, dobrej teściowej czy poczciwej matki, które to życie poświęciły na nasze wychowanie rezygnując ze swojego życia.
Jako ojca, nie zgadzam się zupełnie z jej podejściem do tematu męża, który nie udzielał jej wsparcia. To tylko i wyłącznie ich wina – złe dogadanie się sprawiło, że nie udaje jej obalić się mitu – kobieta sama wychowuje dziecko, a mężczyzna na nich zarabia.
Książka zmuszająca do dyskusji zarówno matki jak i ojców.
Magia mej duszy niechaj Cię wywoła, z zarzewia komet czy z mroku…” – dziś spełnia się zaklęcie rzucone 100 lat temu przez poetę-maga, Tadeusza Micińskiego. Aura tajemnicy wskrzeszonej w Krakowie unosi się w stronę Zamku w Bolkowie, który w wakacyjny weekend zaprasza w swoje podwoje fanów mrocznej sztuki…
Czciciela tajemnic Micińskiego i ukryty w murach średniowiecznego zamku letni festiwal łączy specyficzny klimat – dlatego też liryki tego najbardziej enigmatycznego z twórców epoki Młodej Polski ożywia po 100 latach nowy projekt, firmowany marką Castle Party. „Wampir” to premierowy klip, początek serii. Nagrania powstają w Krakowie pod okiem Pawła Szarka i Tomka Orzechowskiego, we współpracy z formacją Śmiałek.
Realizujemy krótkie etiudy w których charyzmatyczny aktor Karol Śmiałek, wokalista zespołu Śmiałek, interpretował będzie wybrane wiersze z tomiku „W mroku gwiazd” z 1902 roku – mówi Paweł Szarek, kompozytor i reżyser – Teledyski poza promocją festiwalu mają też na celu przybliżyć widzom poezję Micińskiego, pozostającego gdzieś na peryferiach polskiej literatury pięknej.
Seria „W mroku gwiazd” to video performance – realizowany w historycznych miejscach starego Krakowa. Każdy epizod zaopatrzony jest w autorską muzykę napisaną specjalnie na potrzeby przedsięwzięcia. Planowane są cztery odcinki, choć twórcy tego a
What The Kids Are Eating of the Day: Ruled not good enough by America’s largest fast-food chains, the so-called “pink slime” — meat and meat by-products treated with ammonia — is still A-OK by U.S. Department of Agriculture standards.
McDonald’s, Burger King, and Taco Bell were all persuaded to stop using ammonia-treated meat after the practice of rinsing dog-grade meat with ammonia to wash away harmful bacteria was brought to the attention of consumers by celebrity chef Jamie Oliver.
“We’re taking a product that would be sold in its cheaper form for dogs,” said Oliver on his TV show Food Revolution. “After this process, we can give it to humans.”
But a USDA spokesman said there were no plans to stop using pink slime as part of the national school lunch program.
“The U.S. Food and Drug Administration as well as the Food Safety and Inspection Service considers ammonium hydroxide as ‘generally recognized as safe,’” said the spokesman, Aaron Lavallee. “FSIS reviewed the suitability of Beef Products Inc.’s use of ammonium hydroxide in order to assess its effectiveness in performing the intended technical purpose of use, at lowest level necessary, and to ensure that the product is not adulterated or misleading to consumers.”
However, since ammonia beef falls outside the jurisdiction of federal labeling requirements, parents have no way of knowing what exactly is being served to their kids.