Czyta się w coraz większych głębiach tak, że czytanie każdego arcydzieła jest...

Książka elektroniczna za darmo

Posted: May 9th, 2012 | Author: | Filed under: Nowinki ze świata książki | Tags: , , , | No Comments »

Księgarnia Nexto i wydawnictwo Akcent sprezentują książkę „Mój przyjaciel Michael” autorstwa Franka Cascio każdej osobie, która w dniach 10-13 maja odwiedzi Warszawskie Targi Książki odbywające się w Pałacu Kultury i Nauki.

Będzie to pierwsza tego typu akcja promocyjna w Polsce, której celem jest promocja czytelnictwa i bezpośredniego zapoznania się z formułą książek elektronicznych. Nexto, lider na rynku ebooków, we współpracy z wydawnictwem Akcent, głównym sponsorem promocji, przygotował specjalne kupony, które zostaną rozdane wraz z biletami wszystkim gościom. Na nich znajdą się kody promocyjne, ważne od pierwszego dnia Targów do końca maja. Jeśli ktoś z kuponu nie skorzysta, to będzie mógł go przekazać komuś innemu.

Korzystając z tych kodów uczestnicy Targów będą mogli za darmo uzyskać dostęp do ebooka „Mój przyjaciel Michael”. Książka została napisana przez osobistego asystenta Michaela Jacksona, Franka Cascio. Cieszymy się, że możemy zaproponować tak atrakcyjny, premierowy tytuł każdemu odwiedzającemu Targi. – mówi Bartłomiej Roszkowski, prezes zarządu NetPress Digital, spółki prowadzącej Nexto.pl. – Premiera książki wypada na koniec kwietnia, więc jest to naprawdę świeża książka, której sklepowa cena sporo przewyższa koszt biletu. Wielkie podziękowania należą się dla wydawnictwa Akcent, które udostępniło nam tę pozycję. Więcej informacji o tym tytule można znaleźć pod adresem www.mojprzyjacielmichael.pl.

Kod promocyjny będzie można zrealizować na specjalnie przygotowanej podstronie serwisu Nexto, na której goście Targów bezpłatnie pobiorą ebooka. Dostępne formaty pozwolą na czytanie książki nie tylko na dedykowanych do tego czytnikach, ale także komputerze, tablecie czy nawet telefonie komórkowym. Na każdym urządzeniu z systemem Android można zainstalować program Nexto Reader, który pozwala na wygodne i przyjemne czytanie elektronicznych książek.

Firma Nexto, wydawnictwo Akcent i organizatorzy Warszawskich Targów Książki mają nadzieję, że dzięki tej promocji uda się zachęcić większe grono czytelników do zapoznania się z nowymi technologiami, które z każdym dniem zdobywają coraz więcej zwolenników. Według ostatnich badań firmy analitycznej IDC oraz raportu serwisu Antyweb, w tym momencie w Polsce jest ok. 150 tysięcy czytników ebooków, a w pierwszym kwartale 2012 roku samych czytników Kindle na Allegro.pl sprzedało się ponad 5000 sztuk.


Kroniki Awatarów – część III

Posted: May 1st, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , | No Comments »

“Edda” to kolejna część opowieści o Awatarach, którą to pokochali czytelnicy w Polsce i na świecie. Autor to człowiek, który świat wirtualny zna lepiej niż ja i Ty, drogi Czytelniku, niemniej jednak nie za bardzo rozumie rzeczywistość. Dla opowieści to jednak lepiej.

Jak pisze wydawca (TELBIT): Wszyscy mieszkańcy Eddy składają się z pikseli – z wyjątkiem Penelopy. Podczas gdy jej ludzkie ciało utrzymywane jest przy życiu w szpitalnym łóżku, jej awatar biega samopas i może zrobić dosłownie wszystko… łącznie z wytworzeniem zabójczej broni dla swojego opiekuna, lorda Scanthaxa. Gdy ostatni władca Eddy decyduje się na inwazję innych wirtualnych światów, Erik-Cindella z Epica i Zjawa z Sagi stają się częścią historii i biorą udział w ostatecznej, wielkiej wojnie między wszechświatami. Czy jest szansa na pokojowe rozwiązanie? Czy jednak wszystko musi się rozstrzygnąć za sprawą mieczy i pistoletów?

Wkraczamy więc w świat, który przypomina po trochu wszystkie inne stworzone wcześniej. Z drugiej jednak strony jest on różny od znanych nam dotychczas lądów. Potyczki Awatarów od czasów filmu Camerona wciągają bardziej niż Gwiezdne Wojny.

Oczyma wyobraźni przenosimy się więc do krainy, w której konflikty niszczą to, co najważniejsze. Okazuje się, że ludzie, jako gatunek nie umieją znaleźć porozumienia pomiędzy innymi gatunkami. Słaby to scenariusz w obliczu postępu, który umożliwi być może poznanie innych światów. Są wszak inne, niż ten nasz.

Conor Kistick pisze świetnie. Szkoda, że tak mało i historia awatarów się skończyła. Mam nadzieję, że się mylę.

Conor Kistick, “Edda”, TELBIT, 2012.


Dziennik Norymberski

Posted: May 1st, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , | No Comments »

O II Wojnie Światowej napisano już tyle książek, że wydawać by się mogło, iż kolejna pozycja to propozycja zupełnie nietrafiona. Błąd – “Dziennik norymberski” to przykład literatury, która zachowała pamięć o największym procesie zbrodniarzy, jaki odbył się w dziejach ludzkości.

Gilbert, który jako psycholog miał dostęp do więźniów pokazuje nam ich myśli, przemyślenia i postawy, których nie pokazują archiwalne nagrania czy zdjęcia. Goering się puszył i chełpił, Hess udawał, że nic nie pamięta, tylko Speer otwarcie wyznał swe winy. Jak zamierzali się bronić w procesie? Co naprawdę sądzili o ideologii nazistowskiej, Hitlerze, Holokauście, grabieżach i wszystkich innych okropnościach, na jakie przystawali?

Autor stara się dać odpowiedzi na te pytania, które do dzisiaj i tak nie są w stanie wytłumaczyć całego ogromu zniszczeń i tragedii, jakie dotknęły świat. Proces rozpoczął się 5 listopada. To właśnie wtedy na salę rozpraw wprowadzono oskarżonych, którzy chyba do końca nie zdawali sobie sprawy z ciążących na nich zarzutach. Szli pewnie uśmiechnięci, pozdrawiając się nawzajem.

Jednak w środku prawda była zupełnie inna. W opowieści Gilberta czuć strach, widać łzy i załamanie niektórych z osadzonych. Szkoda, że książka nie odpowiada na pytanie, dlaczego Papen – najważniejsza osoba w III Rzeszy – została uniewinniona. Szkoda, że materiał zdjęciowy jest tak ubogi.

Niemniej jednak jedna z lepszych książek o tamtym wydarzeniu, jakie ukazały się na rynku. Warto mieć!

Gilbert, “Dziennik norymberski”, Świat Książki, 2012


Kobiety, jedzenie i Bóg

Posted: May 1st, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , | No Comments »

Czy jeśli Bóg zjawia się na Twoim talerzu szanowny Czytelniku, to znak, że coś się dzieje? Nie do końca wiadomo, jednak terapia, którą uprawia autorka ma sens i u wielu eliminuje głupie i zupełnie niepotrzebne nawyki żywieniowe. Nawyki, które wielu zniszczyły życie, rodzinę i związki.

Co naprawdę kryje się za kompulsywnym objadaniem się? Dlaczego myśli tak wielu kobiet krążą wokół jedzenia lub… niejedzenia? Autorka, znana specjalistka od tzw. “emocjonalnego objadania się” wyjaśnia, że podstawą wszelkiego sukcesu jest akceptacja siebie, a sukcesem nie jest zrzucenie zbędnych kilogramów lecz spełnienie w życiu.

Autorka dobrze rzecze – wszak wokół nas możemy zaobserwować wiele osób, które jedzenie traktują jako środek uśmierzający ból świata i istnienia. Zjem ciasteczka, bo mi smutno. Zjem 10 batonów, bo jest zła pogoda. Zjem w KFC, bo już tydzień jadę na samej sałacie. Drogie Panie, to o Was!

Autorka pokazuje nam terapie, na których wiele kobiet ma ochotę ją zabić. Z jednej strony chcą być zdrowe i piękne, z drugiej jednak pączek to dla nich nie grzech. A oponka rośnie. Więc w czasie sesji niektóre z pań mają ochotę Roth zabić, inne torturować, reszta zaś obwinia ją za błędy, którym winne są one same.

Co jest sekretem jej diety? Sumienność, wytrwałość w postanowieniach i modlitwa. Czy skierowana do Boga? A jeśli ktoś nie wierzy? I tak warto przeczytać, bo takich poradników dietetycznych nie pisze się często.

Geneen Roth, “Kobiety, jedzenie i Bóg”, Świat Książki, 2012.


40 batów za spodnie

Posted: May 1st, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , | No Comments »

Moja historia, to historia setek, tysięcy kobiet skazywanych na chłostę każdego dnia, miesiąca, roku, skazywanych szybkim wyrokiem sądów zajmujących się utrzymaniem porządku publicznego – pisze autorka, skazana na czterdzieści batów za to, że do restauracji weszła w spodniach

“40 batów za spodnie” to historia, w którą trudno uwierzyć. Południowy Sudan jest jednym z najbiedniejszych regionów świata, zniszczonym przez 22 lata wojny domowej. Całe pokolenie młodych Sudańczyków nie ma szans na edukację, nie ma dostępu do podstawowej ochrony zdrowia i ma bardzo niewielkie możliwości znalezienia jekiegokolwiek zatrudnienia.

W tym wszystkim jest policja obyczajowa, która czuwa nad czystością wiary i zachowania ludzi. To przez nią autorka dostała 40 batów – pomimo swojej pozycji i sławy, jaką kojarzona jest w tamtym rejonie. Niedawno można było w sieci zobaczyć film z publicznego biczowania kobiety w tym kraju.

W książce widzimy jeszcze więcej przykładów straszliwego traktowania ludzi, którzy popełniają drobne wykroczenia. Czy należy szanować obyczaje Muzułmanów czy może jednak należy coś z tym zrobić? Głosy są podzielone – niemniej książka ta jest wołaniem o pomoc. Wszak 40 batów to najmniejsza kara, jaką codziennie w Sudanie dostaje jakaś kobieta.

Straszne, acz wciągające. Pozostaje w głowie na długo.

Lubna Ahmad Al-Hussein, “40 batów za spodnie”, Świat Książki, 2012.


Gambit turecki – audiobook

Posted: May 1st, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , , | No Comments »

Erast Fandorin powraca. Po swoim zaskaującym śledztwie w “Azazelu” mamy okazję posłuchać o jego przygodach w “Gambicie tureckim”. Czyta Krzysztof Gosztyła.

Jest rok 1877. Rosja toczy wojnę z Turcją. Fandorin przedziera się do rosyjskiego sztabu z ważną wiadomością, ratując po drodze Warwarę Suworow, chcącą spotkać się ze swoim narzeczonym – szyfrantem. Dowództwo wysyła zaszyfrowaną depeszę, rozkazującą zajęcie Plewny. Jednak do sztabu dociera rozkaz zajęcia Nikopola. Szyfrant zostaje oskarżony o zdradę. Fandorin rozpoczyna śledztwo, mające wskazać winowajcę.

Detektywistyczny bohater tej i kilkunastu innych opowieści ma w sobie coś z Kurta Wallandera oraz Sherlocka Holmesa. Ma maniery rodem z carskiego dworu, fizycznie nie ustępuje żadnemu z superbohaterów i jeszcze doskonale włada bronią – zarówno tą klasyczną jak i swym intelektem, który pozwala mu na rozpracowywanie przeciwnika i sprawcy w dość krótkim czasie.

Akunin jak zwykle stworzył opowieść trzymającą w napięciu do ostatniego momentu. To dzięki takim autorom jak on lektura kryminałów przestała być sprawą wstydliwą w wielu kręgach, nałogiem, z którym trzeba się ukrywać. To właśnie dzięki “Gambitowi tureckiemu” możemy o kryminałach usłyszeć na uczelniach, seminariach ale również w gimnazjach, które, podobnie do alma mater, nie są kuźnią talentów i inteligencji (powtarzam za Gazetą Wyborczą).

Dochodzenie … do odkrycia sprawcy jest przyjemnością. Z Akuninem trwa ona dłużej niż w innych przypadkach. I jeszcze dostajemy ten klimat państwa wschodu, gdzie realia utrudniają dobrym glinom działalność zmierzającą do triumfu dobra.

Gosztyła jak zwykle umie słuchacza omotać swoją interpretacją utworu. Można powiedzieć – i nie będzie to przesadą – iż Akunin tworzy swoje opowieści do czytania na głos. To zupełnie inna bajka i radość.

Polecam – do słuchania w samochodzie, domu czy pracy. A co tam – dobrej literatury nigdy nie za wiele.

Boris Akunin, “Gambit turecki”, Świat Książki, 2012, czyta Krzysztof Gosztyła.


Niedaleko pada jabłko od jabłoni

Posted: May 1st, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , | No Comments »

W Polsce Zbigniew Brzeziński to człowiek – legenda. Amerykański politolog polskiego pochodzenia, sowietolog, futurolog, w latach 1977–1981 doradca prezydenta Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego USA. Kawaler Orderu Orła Białego. Mało kto jednak wie, że w Stanach sporą karierę robi jego córka – Mika. To właśnie jej książka – “Znaj swoją wartość” ma premierę w Polsce.

Mika Brzeziński napisała książkę, która jest odpowiedzią na jej przygody w pracy. Mianowicie – była ona wynagradzana słabiej niż jej kolega po fachu wykonując de facto tą samą robotę. Po rozmowach z innymi przedstawicielkami płci pięknej zaczęła otwarcie walczyć o równe traktowanie kobiet i mężczyzn.

Walka ta jednak – w przeciwieństwie do słynnego i ogólnego hasła równouprawnienia – jest logiczna i zrozumiała. Brzeziński wie, że kobieta to nie maszyna, a hasło równości kończy się na wnoszeniu szafki na 4 piętro. Autorka radzi kobietom, jak zmienić podejście do pracy tak, by osiągnąć sukces. W jej mniemaniu polega on na zajmowaniu przez panie wysokich stanowisk kierowniczych.

Książka to skarbnica porad, które nie obrażają męskiego grona ani też nie rozczulają się nad kobiecym pierwiastkiem. Życie to walka, w której jedni wygrywają, by zając miejsce pokonanych. Aby to osiągać trzeba mieć odwagę. Brzeziński ją miała – czy znajdą ją kobiety, które przeczytają książkę?

Wartościowa pozycja, która powinna być czytania przez przedstawicieli obojga płci. Sukces czeka na Was – teraz czas wziąć się do roboty.

Mika Brzezinski, “Znaj swoją wartość”, Studio Emka, 2012.


Garet dorasta

Posted: May 1st, 2012 | Author: | Filed under: Różności | Tags: , | No Comments »

Joanna Szarras była dla mnie postacią anonimową do momentu, kiedy przeczytałem jej książkę “Garet dorasta”. Opowieść, w której znajdziemy wszystko – smutek, żal, radość i szczęście zdarza się niezbyt często.

Wszystko to przez … psa, który wkroczył w uporządkowane życie autorki i jej rodziny. Okazało się, że taki mały i niepozorny – unikając określenia brzydki – pies wywrócił ich życie do góry nogami. Bo jak inaczej można mówić o kundlu, który potrafi zdejmować kołnierz ortopedyczny z wysokiego wieszaka? Dlaczego pomimo nauczenia pies sika, gdzie popadnie i to wszystko jeszcze w samym centrum remontu.

Czworonogi zawsze były (i są) ciekawym elementem świata przedstawionego w książkach. Mimo, że utożsamiać się z nimi nie będziemy to dostarczają nam rozrywki co nie miara.

Czworonożnym bohaterem, którego wierność i przywiązanie od wieków nie przestają dziwić i wzruszać, jest Argos pies króla Itaki. On jako jedyny rozpoznał powracającego po latach tułaczki Odysa. Mickiewicz w „Panu Tadeuszu” pisze o Kusym i Sokole. Z kolei Tuwim poświęcił psom polskim, ofiarom wojny i okupacji ustęp „Kwiatów polskich”. Pies zdechł, wieszać na kimś psy czy na psa urok możemy usłyszeć w naszej mowie codziennej.

Salwy śmiechu słychać będzie u sąsiadów, gdy na kolejnej stronie przeczytamy o tym, że Garet zrobił coś nieprzewidywalnego. Ma coś w sobie z Beethovena, Białego Kła i Cywila. Gdyby on jeszcze umiał mówić… Byłoby ciekawie.

Garet nadaje się nie tylko na długi weekend ale również na klasyczny czas pracy i odpoczynku.

Joanna Szarras, “Garet dorasta”, Zysk i s-ka, 2012.


Jazz do czytania

Posted: April 30th, 2012 | Author: | Filed under: Nowinki ze świata książki | Tags: , | No Comments »

30 kwietnia po raz pierwszy obchodzimy Światowy Dzień Jazzu. To dobra okazja, by sięgnąć po jazzowe książki i audiobooki.

Krystian Brodacki, Historia jazzu w Polsce
Na tę publikację polska jazzologia czekała wiele lat. Krystian Brodacki w popularnonaukowym stylu przybliża czytelnikom polskie losy jazzu. Jazz jego oczami (i uszami) to nie tylko dźwięki, koncerty i płyty. To także ludzie i historia, miejsca i sytuacje, emocje i tęsknoty, to chwile promienistej sławy i chwile gorzkich rozczarowań.

Marek Strasz, Grać pierwszy fortepian. Rozmowy z Adamem Makowiczem
Adam Makowicz ujawnia swoją burzliwą biografię w rozmowie-rzece, jaką przeprowadził z nim jego menedżer Marek Strasz. Ta niesamowicie motywująca książka udowadnia, że jeśli się czegoś bardzo chce, to można pokonać nawet największe przeszkody.

Jacek Delong, My, saksofon
Autor publikacji, znany saksofonista, zabiera czytelników w niezwykłą podróż w czasie śladami tego instrumentu. Ta muzyczna wyprawa odtwarza ponad 160-letnią historię saksofonu, pokazując jego podwójne oblicze. Poszczególne rozdziały przenoszą czytelników m.in. do warsztatu genialnego konstruktora Adolfa Saksa i do klubów jazzowych na różnych kontynentach.

Stanisław Danielewicz, Jazzowisko Trójmiasta. Historia jazzu w Gdańsku, Gdyni i Sopocie 1945-2010
Nie było dotąd książki, która tak obszernie opisywałaby środowisko jazzowe Trójmiasta. To nie jest jednak tylko chronologiczna opowieść o uczestnikach Jazzowiska, ale swego rodzaju niezwykła tkanina. Autor splótł ją misternie z faktów historycznych oraz prasowych recenzji płyt, wywiadów z muzykami i relacji z koncertów.

Lucjan Kydryński, Gershwin. Audiobook
Audiobook oparty jest na bardzo popularnej publikacji Lucjana Kydryńskiego. Tekst książki czyta Marcin Kydryński. Fragmenty monografii przeplatają się z fragmentami utworów Gershwina w mistrzowskich wykonaniach, na przykład: „Błękitnej Rapsodii”, „Koncertu fortepianowego” i „Amerykanina w Paryżu”.

Szczegółowe informacje: http://jazzowisko.pl/


Nazwam się Krzysztof … Krzysztof Beśka

Posted: April 30th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , | No Comments »

Tak powinien się przedstawiać autor książki “Wieczorny seans”. Jego powrót do klasycznej Warszawy będzie dla wielu sentymentalnym spacerem ze zbrodnią w tle.

Zanim jednak zaczniemy rozkoszować się klimatem lat 80. musimy zaznajomić się ze zbrodniami wieku nam współczesnego. Jesteśmy więc w korporacji, w której ginie dyrektor. Sprawą zajmuje się oficer – Konstanty Podbiał, który niechybnie wywołuje w czytelniku salwy śmiechu. Podbiał? A czemu nie Nabiał?

Okazuje się jednak, że na tym odbiorca powinien przestać się śmiać. Konstanty zna się na robocie równie dobrze jak Krzysztof Rutkowski – ponoć były detektyw. Jest twardy, umie rzucić mięsem i celnie strzela. A czasem zdarzają mu się zachowania godne prezydenta Obamy, który zabiega o głosy na kolejną elekcję.

Zagadka, o której czytamy nie jest prosta. Mimo, że dyrektor był osobą z trudnym charakterem, nie było podstawy, by wysyłać go na tamten świat. Beśka bawi się z nami, jak przystało na klasycznego twórcę kryminału. Do końca więc nie wiemy, co kryje się za zbrodnią, co jest jej przyczyną i czy finał rzeczywiście zakończy mroczny ciąg zdarzeń.

Wspominałem o warszawskim, romantycznym spacerku. Są więc obiekty o nazwie: “”Moskwa”", “”Skarpa”", “”Sawa”", “”Relax”", “”Syrena”"…”. Są warszawskie uliczki, zabytki i współczesne obiekty, które kojarzą niewychowaniu w stolicy.

Beśka ma talent. Szlifuj go chłopie tak, byś go nie zmarnował.

Krzysztof Beśka, “Wieczorny seans”, MG, 2012.


Uwięzieni w raju

Posted: April 30th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , | No Comments »

Serial “Zagubieni” bił rekordy popularności. On jednak jest niczym w porównaniu z książką – “uwięzieni w raju”, którą … napisało życie.

Maj 1945 roku. Niewielki samolot transportowy rozbija się nad Nową Gwineą. Z dwudziestu czterech pasażerów ratuje się troje: kapral Margaret Hastings, porucznik Jogn McCollom i sierżant Kenneth Decker. Ranni, odwodnieni, chorzy, trawieni bólem przedzierali się przez dżunglę. Znajdują się w pułapce między tubylcami – kanibalami a wrogimi Japończykami. Na poszukiwanie rozbitków wyrusza filipińsko-amerykański oddział spadochroniarzy.

Gdybym miał pisać kolejną prezentację maturalną na temat człowieka i jego możliwości wytrzymania w sytuacji ekstremalnej – ta książka byłaby lekturą podstawową. Ludzie znajdujący się między młotem a kowadłem uciekają, chociaż każda z dróg ucieczki prowadzi w ręce wroga. Nie ma dużych możliwości kontaktu – są zdani na siebie. To sytuacja, z której Ben Grylls nie wyszedłby obronną ręką.

Z drugiej strony widać, jak duże poświęcenie wykazują spadochroniarze, którzy chcą odnaleźć “swoich” za wszelką cenę. Nie patrząc na zagrożenie ani na fakt, iż teren ten praktycznie skazuje ludzi na śmierć ratują grupę.

Czy życie pisze dobre scenariusze? Oczywiście, jednak bez odpowiedniego ubrania w słowa nie moglibyśmy zatopić się w lekturze tak mocno. Mitchell Zuckoff z pasją kreśli nam historię, która znana jest tylko pobieżnie. Wszak dokładniejsze informacje zagubiły się w odmętach historii.

Mocna pozycja Świata Książki, która idealnie wpisuje się w panujący ponoć ogólnopolski majówkowy klimat. Sączcie tak dobrą lekturę – smacznego.

Mitchell Zuckoff, “Uwięzieni w raju”, Świat Książki, 2012.


Wysłanniczka specjalna do Mandżurii. W zderzeniu z imperium

Posted: April 30th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: | No Comments »

Nie wiem ile dzieci marzy o tym, by zostać podróżnikiem. Z pewnością mniej, niż tych, które chcą zostać sportowcami. Ella Maillart połączyła obie pasje, dzięki czemu możemy przeczytać o podróży do marionetkowego cesarstwa Mandżukuo, gdzie ścierały się interesy chińskie, japońskie i radzieckie.

W latach dwudziestych ta zapalona narciarka i żeglarka zaczęła zarabiać na wyprawy, pisząc reportaże, które ilustrowała własnymi zdjęciami. Jej pierwsza wydana w Polsce książka – “Od gór niebiańskich do czerwonych piasków” – to cenne świadectwo ginącego świata, gdzie na drogach wciąż grasują zbójcy, gdzie wybuchają powstania muzułmanów przeciwko niezainstalowanej jeszcze władzy radzieckiej, gdzie na rynkach Taszkentu żebrzą niedobitki rosyjskiej arystokracji. Podobnie jest z tą, którą teraz wydało Noir Sur Blanc.

Oglądamy więc podróż przez kraj, który do dzisiaj nie zmienił swoich obyczajów i zachowań. Do dzisiaj wszak podejrzliwość i niechęć do obcych charakteryzuje tamte rejony. Mandżuria przypomina – jak zresztą wspomina autor wstępu – Zagłębie Ruhry. Przemysł jest tam wszechobecny – przemysł zalewający umysły i krajobraz do tego nieprzyzwyczajony. Czy już na początku XX wieku można zaobserwować pierwsze sygnały ekspansji przemysłowej Chin? Myślę, że tak.

Rzuca się w oczy pisanie także o polityce. Bez cenzury, z perspektywy europejskiego podróżnika widzimy, jak ta dziedzina zmienia życie – wydawałoby się poukładane – rdzennych mieszkańców. Autorka dużo czasu spędza w “polskim” Hrabinie, który opisuje lepiej niż niektóre współczesne opracowania dotyczące tego tematu.

Minimalistyczna edytorska forma sprawia, że każdy, kto chce w majówkę przeczytać coś dobrego, weźmie tą książkę. Polecam.

Ella Maillart, “Wysłanniczka specjalna do Mandżurii. W zderzeniu z imperium”, Noir Sur Blanc, 2012.


Uzasadniona wątpliwość

Posted: April 30th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , | No Comments »

Skandynawski kryminał ma się dobrze. Trzyma poziom i zaskakuje nowymi pomysłami, lub też reanimacją znanych już chwytów rodem z tej zimnej krainy. Nie inaczej jest w “Uzasadnionej wątpliwości”.

Tym razem rzecz jest o prawniku. Mikael Brenne zajmuje się reprezentowaniem w sądzie drobnych złodziejaszków. Gdy w biurze zjawiają się ubrani w drogie garnitury Serbowie, nadarza się szansa wydostania firmy z finansowych tarapatów. Prawnik skwapliwie wykorzystuje okazję.

Interes życia szybko okazuje się pułapką. Mikael jest coraz bardziej uwikłany w ciemne sprawki swoich klientów. Przerażony pragnie zakończyć współpracę, jednak okazuje się, że na to już za późno. Jak daleko może posunąć się prawnik, aby odzyskać wolność? Dalej, niż ktokolwiek potrafiłby sobie wyobrazić…

Akcja toczy się szybko – tak jak seks, który główny bohater uprawia namiętnie, aczkolwiek bez wyraźnego delektowania się. Tygiel kulturowy, który początkowo dogadywał się – zaczyna wrzeć i do końca nie wiemy, kiedy wybuchnie. Widzimy jednak, jak wielkie szkody dzieją się, gdy to następuje.

Świat palestry oszołamia swoją wielkością, powiązaniami i zwyczajami. Lepiej niż zapijaczeni detektywi orientują się w wielu sprawach, jednak inne ich grzeszki i grzechy powodują, że tracimy do nich sympatię. Niemniej jednak ciekawie czyta się o sprawach kryminalnych z punktu widzenia prawnika. Coś nowego w gąszczu detektywów i policjantów.

Chris Tvedt stara się – podobnie zresztą jak Mankell – powiedzieć, że niektóre zmiany następujące w jego kraju nie są dobre. Czy jednak ktoś usłyszy jego wołanie ponad ciekawą historią? Wątpię.

Chris Tvedt, “Uzasadniona wątpliwość”, WNK, 2012.


Zbieracze i osobliwości

Posted: April 29th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , | No Comments »

Prokuratorzy wojskowi, w związku z możliwym odnalezieniem szczątków Tu-154M, przesłuchali czterech samorządowców ze stołecznego Ursynowa, którzy byli z wizytą w Smoleńsku. Mężczyzna posiadający szczątki samolotu mówił, iż odkupił je od zbieraczy złomu, którzy je “ocalili”.

Nie on jeden pokazał, że ma w sobie manię zbieractwa, kolekcjonowania rzeczy, które z pozoru wartości nie mają. W tym wypadku chodzi zapewne o symbol – dla wielu ważniejszy niż słynny krzyż. Pewnie w Polsce takich zbieraczy – kolekcjonerów jest więcej. Dlaczego to robią? Jak to się zaczyna? To tylko dwa pytania, na które odpowiedzi udziela Krzysztof Pomian w swojej książce “Zbieracze i osobliwości”.

Wędrujemy drogą, która posiada wiele wąskich uliczek. Niektóre z nich są tak długie, że Pomian tematu nie wyczerpuje, inne zaś mają ślepy zaułek, z którego trudno się wydostać. Obserwujemy proces powstawania muzeów – wszak na kartach książki pojawiają się co chwila. To one są symbolem zbieractwa, które do dzisiaj uprawiają ludzie na całym świecie.

Choć autor przedstawia przykłady z Włoch i Francji już widzę, że droga, którą kroczy jest schematem pozwalającym śledzić historie na terenie innych krajów. Ciekawie Pomian pokazuje granice pomiędzy kolekcjonowaniem prywatnym a państwowym.

Co zbiera się u Pomiana? Rzeczy, o których nie moglibyśmy pomyśleć, że nadają się do kolekcjonowania. I w tym miejscu pojawia się pytanie, czy to aby nie choroba? Czy to nie rak, który trawi zbieracza ginącego powoli w swojej kolekcji? Ważniejszej niż on sam, rodzina i otoczenie?

Pomian oprócz trafnych odpowiedzi stawia pytania, z którymi pozostajemy po lekturze. Odwiedzenie muzeum nigdy już nie będzie takie samo.

Lektura obowiązkowa.

Krzysztof Pomian, “Zbieracze i osobliwości”, Słowo Obraz Terytoria, 2012.


Czarna kura

Posted: April 29th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , | No Comments »

Media Rodzina po dobrym tłumaczeniu “Pinokia” serwuje wiernym czytelnikom kolejny diament. Chodzi mianowicie o baśnie rosyjskie pod tajemniczym tytułem “Czarna kura”.

Klimat naszego wschodniego sąsiada zachowany został już w edytorskim układzie książki. Litery przypominające cyrylicę, obrazy wielkie i potężne jak cerkiewne ikony czy twarze czerwone od mrozu i nie tylko – to szczegóły, dzięki którym przenosimy się do Rosji czasów carów i … niezwykłych zdarzeń. Przy nich “Mistrz i Małgorzata” to pikuś.

“Czarna kura” to zbiór pięciu znanych baśni rosyjskich autorstwa najznakomitszych pisarzy: Czechowa, Puszkina, Gogola i Pogorielskiego powstałych na przełomie XVIII i XIX wieku. Znajdziemy tu takie utwory, jak: “Kasztanka”, Antoniego Czechowa, “Nos”, Mikołaja Gogola, “Jarmark w Soroczyńcach”, Mikołaja Gogola, “Bajka o carze Sałtanie, o jego synu…”, Aleksandra Puszkina.

Nie są to opowieści całkowicie wesołe. Dużo jest łez, cierpienia i strachu, który dotyka przede wszystkim słabych i najmłodszych bohaterów. Mróz, wychowanie bez rodziców w wrogim środowisku to tylko niektóre z przykładów wywołujących konsternację u młodego odbiorcy.W ilustracjach Giennadija Spirina, z pochodzenia Rosjanina widać realistyczne detale z odległej epoki. To jednak nie zmniejsza – a tylko powiększa wielkość krzywd opisanych w baśniach.

Mistrzowie pióra XIX wieku nadal poruszają problemy aktualne nawet dla współczesnego odbiorcy. Kłamstwo nie popłaca, każdy kij ma dwa końce czy prawie wszystko kończy się dobrze – to niektóre z haseł, jakie są wnioskiem płynącym z lektury.

Rosja to ciekawy kraj. Z “Czarną kurą” wydaje się być jeszcze ciekawszy.

“Czarna kura. Baśnie rosyjskie”, Media Rodzina, 2012.