Czyta się w coraz większych głębiach tak, że czytanie każdego arcydzieła jest...

Świat Książki na Targach Książki

Posted: May 9th, 2012 | Author: | Filed under: Nowinki ze świata książki | Tags: , , , , , | No Comments »

Z okazji III Warszawskich Targów Książki, które potrwają od 10 do 13 maja, wydawnictwo Świat Książki należące do grupy Weltbild Polska przygotowało szereg interesujących premier. W czasie Targów wielu znanych i cenionych autorów podpisywać będzie swoje książki wydane przez Świat Książki.

W sobotę, 12 maja, na stoisku pojawią się autorzy dwóch gorących premier literackich Świata Książki: o godz. 15 Manuela Gretkowska podpisywać będzie swoją najnowszą powieść „Agent” (oraz powieść „Trans”), o godz. 16 Michał Witkowski podpisywać będzie „Lubiewo bez cenzury” (oraz kryminał „Drwal”).

Tego dnia, w sobotę o godz. 17 na stoisku A103 gościć będzie Waris Dirie, autorka bestsellerowej książki „Kwiat pustyni”, światowej sławy modelka, która od wielu lat działa na rzecz ochrony afrykańskich dziewcząt poddawanych obrzędowi obrzezania Waris Dirie pojawi się na Targach Książki z okazji wydania jej nowej książki, „Czarna kobieta, biały kraj”.

Świat Książki będzie również gościł inną sławną autorkę, która głównym tematem uczyniła Afrykę – Corrine Hofmann. Podpisywać ona będzie książki „Biała Masajka” i „Żegnaj Afryko” w niedzielę, 13 maja, o godz. 14.

Miłośnicy podróży na pewno zechcą spotkać się z autorami interesujących książek podróżniczych: Moniką Richardson i Lidią Popiel, które będą podpisywać książkę „Polki na bursztynowym szlaku” (niedziela, 13 maja, godz. 11), Martą Owczarek i Bartłomiejem Skowrońskim, którzy promować będą relację ze swej podróży „Byle dalej – w 888 dni dookoła świata” (niedziela, 13 maja, godz. 13), oraz Jarosławem Kretem, który podpisywać będzie książki „Mój Egipt” i „Moje Indie” (piątek, 11 maja, godz. 16.30).

Na stoisku A103 będzie można również spotkać Hannę Krall z okazji wydania jej książek „Biała Maria” i „Król Kier znów na wylocie” w formie audiobooka, który czyta Zofia Kucówna (sobota, 12 maja, godz. 12) oraz Henryka Grynberga, który podpisywać będzie swój „Pamiętnik” (sobota, 12 maja, godz. 11).

Mikołaj Grynberg podpisywać będzie książkę „Ocaleni z XX wieku” (sobota, 12 maja, godz. 14), Marek Bińczyk – „Książkę twarzy” i „Melancholię” (sobota, 12 maja, godz. 13), Krystyna Kofta – „Ciało niczyje” (niedziela, 13 maja, godz. 12), Ewa Morycińska-Dzius – książkę „Rozsypane fotografie” (piątek, 11 maja, godz. 17.30), zaś Wiesław Budzyński – książkę „Miasto Lwów” (piątek, 11 maja, godz. 15.30).

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Polskie Wydawnictwo Muzyczne na Targach Książki

Posted: May 9th, 2012 | Author: | Filed under: Nowinki ze świata książki | Tags: , , , , , | No Comments »

W piątek 11 maja od 17:00 do 19:00 na Kanapie Literakiej (Sala Kopernika) zagości światowej sławy jazzman – Adam Makowicz. Będzie to okazja do kupienia jego burzliwej biografii “Grać pierwszy fortepian. Rozmowy z Adamem Makowiczem” i zdobycia autografu.

“Grać pierwszy fortepian…” to niesamowicie motywująca książka, która udowadnia, że jeśli się czegoś bardzo chce, to można pokonać nawet największe przeszkody. Adam Makowicz opowiada w niej o swoich polskich i zagranicznych występach. Wspomina również współpracę z różnymi artystami, m.in. Leszkiem Możdżerem, Zbigniewem Namysłowskim oraz Wojciechem Młynarskim. Walorem tej publikacji są wzbogacające ją
wypowiedzi osób, które znają Makowicza. Należą do nich np.: Urszula Dudziak, Michał Urbaniak i Piotr Paleczny.

Podczas Targów będzie można też kupić inne książki związane z jazzem, opublikowane przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne:

- “Historia jazzu w Polsce” Krystiana Brodackiego, przybliżajaca w popularnonaukowym stylu polskie losy jazzu

- “Jazzowisko Trójmiasta. Historia jazzu w Gdańsku, Gdyni i Sopocie 1945-2010″ Stanisława Danielewicza, czyli publikacja uwalniająca czytelników od konieczności wertowania ogromnej liczby źrodeł w poszukiwaniu wiadomości o trójmiejskim jazzie

- “My, saksofon” Jacka Delonga, odtwarzająca ponad 160-letnie dzieje saksofonu i pokazująca jego podwójne oblicze

- audiobook “Gershwin” oparty na monografii autorstwa Lucjana Kydryńskiego czyta Marcin Kydryński; jego bohaterem jest człowiek, który jako jeden z pierwszych usiłował skojarzyć pewne elementy jazzu z muzyką symfoniczną.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Kroniki Awatarów – część III

Posted: May 1st, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , | No Comments »

“Edda” to kolejna część opowieści o Awatarach, którą to pokochali czytelnicy w Polsce i na świecie. Autor to człowiek, który świat wirtualny zna lepiej niż ja i Ty, drogi Czytelniku, niemniej jednak nie za bardzo rozumie rzeczywistość. Dla opowieści to jednak lepiej.

Jak pisze wydawca (TELBIT): Wszyscy mieszkańcy Eddy składają się z pikseli – z wyjątkiem Penelopy. Podczas gdy jej ludzkie ciało utrzymywane jest przy życiu w szpitalnym łóżku, jej awatar biega samopas i może zrobić dosłownie wszystko… łącznie z wytworzeniem zabójczej broni dla swojego opiekuna, lorda Scanthaxa. Gdy ostatni władca Eddy decyduje się na inwazję innych wirtualnych światów, Erik-Cindella z Epica i Zjawa z Sagi stają się częścią historii i biorą udział w ostatecznej, wielkiej wojnie między wszechświatami. Czy jest szansa na pokojowe rozwiązanie? Czy jednak wszystko musi się rozstrzygnąć za sprawą mieczy i pistoletów?

Wkraczamy więc w świat, który przypomina po trochu wszystkie inne stworzone wcześniej. Z drugiej jednak strony jest on różny od znanych nam dotychczas lądów. Potyczki Awatarów od czasów filmu Camerona wciągają bardziej niż Gwiezdne Wojny.

Oczyma wyobraźni przenosimy się więc do krainy, w której konflikty niszczą to, co najważniejsze. Okazuje się, że ludzie, jako gatunek nie umieją znaleźć porozumienia pomiędzy innymi gatunkami. Słaby to scenariusz w obliczu postępu, który umożliwi być może poznanie innych światów. Są wszak inne, niż ten nasz.

Conor Kistick pisze świetnie. Szkoda, że tak mało i historia awatarów się skończyła. Mam nadzieję, że się mylę.

Conor Kistick, “Edda”, TELBIT, 2012.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Rowerem w stronę Indii

Posted: March 27th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , | No Comments »

W Polsce miłośników spędzania wolnego czasu na dwóch kółkach jest coraz więcej. Niektórzy traktują go jako stały środek lokomocji – nie pamiętają już, że można dojechać gdzieś autobusem, tramwajem – o samochodzie już nie wspominają. Rower rządzi – mówią jedni. Rower rulez – krzyczą inni. Dla mnie na razie jedyną osobą, która udowodniła, że warto zwiedzać świat na dwóch kółkach jest Robb Maciąg.

Robb to Robert tylko, że mieszkanie w Anglii skróciło jego imię. Robb w długie wyprawy rowerowe angażował się wcześniej – z dobrym skutkiem. Chiny, Wietnam i Kambodża z rowerowego siodełka robiły duże wrażenie.

Jednak jak zwykle w człowieku jest coś, co chce osiągnąć jako pierwsze i jedyne. Dla autora “Rowerem w stronę Indii” była to podróż właśnie do tego kraju.

Pałkiewicza opowieści o znanych nam – Polakom mnie lądach są ciekawe. Jednak odwieczna i znana perspektywa piechura zaczyna już trochę nudzić. Maciąg z perspektywy rowerowej i kraje które odwiedza wydają się ciekawsze. Iran nie jest taki zły jak go malują. Rower ma tu idealne warunki bo i drogi szerokie i kierowcy (choć nie używają kierunkowskazu) mili. Indie też ta się przeżyć na rowerze – ba – to kraj, w którym rowerzyści robią rzeczy, o których się filozofom nie śniło. Widzimy na zdjęciach, że człowiek na rowerze potrafi ciągnąć ładunek, który u nas wiezie pojazd o masie całkowitej powyżej 3,5 tony. Szacunek, drodzy rowerzyści, szacunek…

Maciąg prezentuje nam swoje wspomnienia z podróży jednocześnie tworząc coś na wzór przewodnika dla osób, które chciałby pokonać ten sam dystans. Sprzęt, opłaty, jedzenie czy sposoby na ogromne pragnienie – to tylko niektóre z porad, jakie znajdziemy w “Rowerem w stronę Indii”.

Nie mogę zapomnieć o zdjęciach. Poszczególne kraje, ludzie i obyczaje nie zlewają się w jeden kolorowy kleks. Każda z fotografii uzupełnia treść, jaką stworzył Maciąg – bez nich mogłoby nam trudno wyczuć niektóre z opisanych zdarzeń.

Maciąg – i tu trzeba zgodzić się z Wojciechem Cejrowskim – nauczył się pisać. Pierwsza książka przypominała wietnamską dżunglę,w której na czytelnika czekały miny zmuszające do zaprzestania lektury. Tu jest inaczej – nie wszystko podane jest wprost – docieramy do nowych informacji na kolejnej stronie, w kolejnym rozdziale.

“Rowerem w stronę Indii” to kolejna część mocnej i fascynującej serii Poznaj Świat ukazującej się nakładem wydawnictwa Bernardinum. Piszący do niej podróżnicy udowdaniają, że pomimo globalizacji, mcdonaldyzacji i Bóg wie jeszcze czego – świat trzeba nadal odkrywać. Jak pierwsi podróżnicy – powoli, systematycznie i zgodnie z prawami, jakie rządzą danym terenem.

Mocna rzecz. Nic – tylko wskoczyć na rower i spróbować samemu odkrywać. Niekoniecznie Indie.

Robb Maciąg, “Rowerem w stronę Indii”, Bernardinum, 2012.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Adam Daniel Rotfeld o Rosji

Posted: March 20th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , , | No Comments »

“Myśli o Rosji” to zbiór esejów i wywiadów z lat 2006-2011 Adama Daniela Rotfelda z Gazety Wyborczej czy Tygodnika Powszechnego. Co sądzi o Rosji i Rosjanach?

I w Polsce, i w Rosji są różne kompleksy i stereotypy, głęboko zakorzenione w historii. Nie powinniśmy się stać zakładnikami tych stereotypowych wyobrażeń. Nie powinniśmy być zakładnikami stereotypów i kompleksów. To tylko niektóre opinie profesora, jakie pojawiają się w mediach na temat wschodniego sąsiada.

Rotfeld mówił: Władimir Putin na miejscu katastrofy i przy pożegnaniu trumny z ciałem Lecha Kaczyńskiego, wystąpienia rosyjskiego premiera i prezydenta skierowane do Polaków – zdaniem byłego ministra spraw zagranicznych Adama Rotfelda, Rosja w swoich działaniach wyszła poza ramy protokołu.

Widać wyraźnie w tym zbiorze, że profesor jest chyba jednym z nielicznych ludzi, którzy dążą do dialogu i ostatecznego pogodzenia Polski i Rosji. Ba – profesor działa globalnie działając w zespołach międzynarodowego dialogu z Rosją.

Autor stara się odpowiedzieć na podstawowe pytania, które trapią nasze stosunki. Dlaczego nie jest idealnie, a do pozytywów zawsze potrzeba tyle pracy? Czemu Polacy są tak zawzięci w swojej opinii o Rosjanach? A po co z kolei Ci wierzą, że Stalin był dobry i to on zwyciężył w II wojnie światowej? Rotfeld odpowiada na te pytania sprawiedliwie rozdając razy i nie krzywdząc żadnej ze stron.

Bogaty wybór pism pozwala szerzej spojrzeć na kwestię rosyjską w polskich mediach. Jak zadaje się pytania? Co najbardziej interesuje dziennikarzy, co chcą usłyszeć od znawców tematu? Książka jest polem do dokładnej analizy oblicza Rosji u Polaków.

Książka mądra. Dobre wejście w astronomiczną wiosnę.

Adam Daniel Rotfeld, “Myśli o Rosji”, Świat Książki, 2012.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Maria i Magdalena

Posted: March 20th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , , , | No Comments »

Magdalena Samozwaniec to wnuczka Juliusza Kossaka, córka Wojciecha Kossaka, siostra Jerzego Kossaka oraz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, o której napisała książkę Zalotnica niebieska i z którą tworzyła przez całe życie idealny, intelektualno-emocjonalny duet. Stryjeczna siostra Zofii Kossak-Szczuckiej, cioteczna babka Rafała Podrazy.

Doskonała satyryczka, której parodia Trędowatej bawi do dziś. Jednak jej życie nie było w całości usłane różami. Przed wojną korzystała z niego garściami – w czasie i po wojnie nie było już tak różowo. Szczególnie, gdy dowiedziała się o śmierci Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej – osoby, z którą łączyła ją wielka więź, której nie przerwała nawet śmierć.

O niej właśnie jest w większości opasłe dzieło “Maria i Magdalena”. Dwie dziewczyny – tak różne i niepasujące do epoki ze swoimi konwenansami. Niesamowicie zdolne i bystre umiały zachwycać towarzystwo, w którym się znajdowały. Chłonęły inteligencką atmosferę domu i rodziny, która wydała plon w postaci ich tworów literackich.

Samozwaniec pokazuje nam nie tylko życie prywatne, ale również twórczość Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej. Interpretuje ją w znanym tylko sobie otoczeniu i czasach dając nam nowe możliwości do tworzenia portretu artystycznego Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej.

Opasły tom zaspokaja w pełni chęć poznania świata, który już nie wróci. Świata, w którym pełno było kultury, sztuki i poszanowania dla drugiego człowieka. Pewnie dlatego tyle było wtedy geniuszy i ich talentu.

Magdalena Samozwaniec, “Maria i Magdalena”, Świat Książki, 2012.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Polskie Wydawnictwo Muzyczne na targach w Bolonii

Posted: March 20th, 2012 | Author: | Filed under: Nowinki ze świata książki | Tags: , , , , , , | No Comments »

19 marca 2012 r. rozpoczęły się 49. Targi Książki Dziecięcej w Bolonii. Do 22 marca na tym najważniejszym międzynarodowym spotkaniu poświęconym publikacjom dziecięcym pojawi się 1200 wystawców z 66 krajów.

Polskie Wydawnictwo Muzyczne po raz kolejny bierze udział w tym wyjątkowym wydarzeniu. Na wspólnym polskim stoisku (Hall 30 stand B3) prezentowane są następujące publikacje dla dzieci:

- Joanna Wiśnios, „Bajka o Mozarcie”
- Lidia Kućmierz, „Frycek opowiada”
- Joanna Wiśnios, „Bajka o instrumentach muzycznych”
- Agnieszka Mucha, Monika Mucha, „Zaklęcie Fryderyka”.

Nie mogło tam również zabraknąć najnowszej książki wydanej przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne. „Opowieści nutą malowane” Doroty Skwark (bo o nich mowa) przenoszą w magiczny świat oper, baletów i operetek. Napisane są w formie bajek, które w bardzo przystępny sposób obrazują libretta najsłynniejszych kompozytorów muzyki klasycznej.

Dodatkowym atutem „Opowieści nutą malowanych” są przepiękne ilustracje, które w bardzo realistyczny sposób ukazują różne sytuacje z prezentowanych treści. Po przeczytaniu tej książki młodzi czytelnicy z przyjemnością wybiorą się do opery lub na przedstawienie baletowe, aby poznać opisywane w niej dzieła w ich pełnej odsłonie, ze wspaniałą muzyką.

Więcej informacji: www.bolognachildrensbookfair.com

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Ekonomia – gastronomia – konkurs dla blogerów

Posted: March 17th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , | No Comments »

Wydawnictwo Nasza Księgarnia, portal Durszlak.pl oraz Banki Żywności zapraszają do udziału w konkursie!

Gospodarstwa domowe w Polsce rocznie wyrzucają około 2 mln ton żywności. Za dużo kupujemy, nie umiemy planować. Nie wiemy, jak przechowywać produkty, żeby się nie marnowały. Zapominamy, że można mrozić, marynować, suszyć, kisić i wekować. Naucz się, jak żyć według zasad „Ekonomii gastronomii”.

Konkurs przeznaczony jest dla blogerów kulinarnych. Zadanie konkursowe polega na zaprezentowaniu jednego przepisu uwzględniającego zasady „Ekonomii gastronomii” oraz wykorzystującego najbardziej marnowane w Polsce produkty.

Pierwszy etap konkursu już ruszył!

Zasady oraz listę produktów, szczegółowe informacje o konkursie, członkach jury i regulamin można znaleźć tutaj: www.ekonomiagastronomia.nk.com.pl

Zwycięzca konkursu zostanie twarzą kampanii społecznej i promocyjnej książki i będzie miał szansę wypromowania swojego bloga.

Szczegóły na: www.ekonomiagastronomia.nk.com.pl i www.durszlak.pl

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Łukasz Gołębiewski zaskakuje

Posted: March 5th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , , , | 2 Comments »

Czy Gołębiewski to tylko mroczne klimaty kraju, który nie nadaje się nawet dla młodych ludzi. Czy autor “Xenny” żyje tylko muzyką? Okazuje się, że ma hobby (?), które wydaje plon słodszy niż miodowa nalewka. Proszę Państwa, oto “Krzyk Kwezala”.


Akcja powieści dzieje się w roku 1521. Hernan Cortes atakuje stolicę azteckiego imperium. Miasto, które zbudowane zostało na wodzie – miasto robiące wrażenie do dziś – zostaje bezpowrotnie zniszczone po długotrwałym oblężeniu. Wkraczając do Tenochtitlánu Hiszpanie doliczyli się prawie 300 tysięcy mieszkańców. Jak na ówczesne czasy była to potęga.

Wiele jest spraw, których historia nie zapamiętała. Przede wszystkim, co stało się ze złotem ale i innymi, być może cenniejszymi, dobrami kultury azteckiej. Jak i czym bronili się mieszkańcy tak skutecznie, że napsuli tyle krwi Hiszpanom? Czy nie można było sprawy miasta załatwić pokojowo? To tylko niektóre z pytań, na które stara się odpowiedzieć naczelny “Książek”.

Trudno przyzwyczaić się – czytając jego poprzednie twory – że jest tak twórczo. Bo odtworzenie miasta, o którym wiemy niewiele – by nie powiedzieć nic – wymagało od Gołębiewskiego studiów zakrawających co najmniej na doktorat.

Oczyma poetyckiej duszy widzę, jak ślęczy przy biurku czytając dzieje konkwistadorów, Montezumy czy Cortesa. Kluczy uliczkami miasta, by dostać się na główny rynek ociekający krwią ofiar dla bogów. Oczywiście sam autor od razu uprzedza, że nie jest to książka historyczna jednak można z nim polemizować. Faktów jest więcej niż fikcji, a na dodatek nikt nie powiedział, że ta ostatnia może być bliższa prawdy bardziej niż jakiekolwiek badania naukowe. Krzyk Kwezala czy Azteków w ogóle słyszany jest w kraju nad Wisłą bardziej niż kiedykolwiek.

Książce – podobnie jak poprzednim – mało można zarzucić pod względem warsztatowym i edytorskim. Czekam na następne – tak dobre powieści.

Łukasz Gołębiewski, “Krzyk Kwezala”, Jirafa Roja, 2012.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Sławomir Lachowski bez tajemnic

Posted: February 27th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , | No Comments »

Książka “Droga ważniejsza niż cel” to opowieść o tym, jak z pucybuta zostać w Polsce milionerem. Niestety, wydaje się jednak, że pokolenie, które obecnie wchodzi do gry nie będzie miało możliwości powtórzenia tego niebywałego sukcesu.

Autor – twórca mBanku pisze:

Los sprawił, że przyszło mi żyć i aktywnie uczestniczyć w gruntownej transformacji politycznej, gospodarczej i społecznej kraju w którym się urodziłem. Wokół mnie wszystko się zmieniło, cały świat stanął otworem, przyszło mi robić rzeczy o których nie śniłem, przeżyłem przygody, których nie planowałem z braku wystarczającej dozy wyobraźni.

I rzeczywiście – na kilkuset stronach książki nie znajdziemy opisu smutków, strachów czy niepowodzeń. Lachowski niezwykłą siłą woli dotarł na sam szczyt – top, który sam stworzył i trudno mu z niego spaść. Jak tego dokonał?

Analizując jego pisanie można powiedzieć, że to facet ze stali. Co go nie zabiło – to wzmocniło tak, że każdy projekt, którego się dotknął przynosił zysk i satysfakcję oraz siłę do dalszego działania. Pewnie sam tylko Lachowski wie, skąd ją czerpał. Widać jednak wyraźnie, że ważna w jego życiu jest wiara – bez niej nie osiągnąłby chyba niczego.

Twórca mBanku to człowiek sukcesu, który nie zamknął się w złotej klatce, by w samotności cieszyć się szczęściem. Przykład? Ot, choćby doskonale zorganizowany maraton mBanku, który z roku na rok cieszy się coraz większym powodzeniem. To właśnie Lachowski poprzez swoją biegaczą pasję zrobił w Polsce coś na wzór maratonu w Nowym Jorku – z profesjonalnym zapleczem, kibicami oraz zawodnikami, którzy chcą pokonywać ten bieg co roku.

Sport stanowi również ważną część życia twórcy MultiBanku. Ile półmaratonów czy maratonów przebiegł autor? Wie tylko on sam – przede wszystkim jednak widać ogromną pasję do tego, czego się podejmuje. Biegnie z pasją, pielgrzymuje z pasją i interesy również prowadzi z pasją.

Opowieść, której nie wymyśliłoby życie gdyby nie podpowiedział mu Lachowski. Lektura obowiązkowa dla każdego chcącego mieć więcej.

O autorze i książce czytaj także tutaj.

Sławomir Lachowski, “Droga ważniejsza niż cel”, Studio Emka, 2012.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Farsa pani Heni

Posted: February 2nd, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , | No Comments »

Maria Rodziewiczówna już za swojego życia biła pisarzy i pisarki na głowę – jeśli idzie o ilość sprzedanych egzemplarzy swoich utwórów. Dzisiaj również cieszy się niemałym zainteresowaniem – tak więc z radością przyjąłem do wiadomości, że wydawnictwo MG wznowiło jej”Farsę pani Heni”.

Urodzona na Żmudzi większość swojego życia spędziła w majątku Gruszowa na Polesiu. Patriotką była z prawdziwego zdarzenia – do końca broniła swego kawałka ziemi, swojej ojcowizny. To też pewnie było przyczyną mocy jej prozy, która wlewała w czytelnika siłę pozytywistycznego programu. Zresztą wielokrotnie wspominała o chęci wybudzenia Polaków z marazmu.

Rodziewiczówna w swojej twórczości pielęgnowała także mocny motyw powieści emancypacyjnej. Kobiety wyzwolone, które robią karierę to jej konik. Żadna autorka (i autor) do dzisiaj nie pokazał tak mocnych chrakterów jak właśnie ona.

Weźmy na przykład “Farsę pani Heni”. Zbudowana jest według klasycznego schematu, w którym kobieta chcąca zyskać sławę kieruje się w swym działaniu szlachetną ideą pokonuje wszelkie przeszkody, by w końcu uzyskać zasłużoną nagrodę.

Młoda śpiewaczka – Henia, by rozpocząć wymarzoną karierę, wyrwać się spod kurateli stryja . Wolność Heni Dobrzyńskiej może zapewnić tylko mąż, ale taki, który małżeństwo potraktuje równie fikcyjnie, jak i ona. Fortel się udaje i dziewczyna rusza w pogoni za sławą. Problem pojawia się w chwili, gdy formalny mąż, Tytus Chojecki, który stał się w międzyczasie poważnym magnatem, dochodzi do wniosku, że przyszedł czas, by założyć rodzinę.

Co urzeka w tej prostej opowieści? Przede wszystkim to, że osadzona jest ona w realiach ówczesnej Rzeczypospolitej. Każdy szczegół pokazuje nam piękno tamtego czasu, który przez wielu badaczy nie jest przedstawiany tak różowo. Rodziewiczówna umie w tej prostej opowieści wskrzesić bajkę, coś na pozór opowieści o biednej dziewczynce, która zostaję księżniczką. Zresztą jej bohaterowie to duże dzieci – nie do końca związane z otaczającą ich rzeczywistością.

Poczucie humoru, urok pejzaży pokazywanych przez autorkę oraz zapach tamtej Polski to idealna mieszanka na tak duże mrozy. Niech żyją Kresy – niech żyje Rodziewiczówna!

Maria Rodziewiczówna, “Farsa pani Heni”, wydawnictwo MG, 2012.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Potęga checklisty

Posted: January 25th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , | No Comments »

Specjaliści twierdzą, że trzeba dobrze planować czas, by życie nie uciekło nam przez palce. Inni zaś twierdzą, że należy tylko pozytywnie dumać nad swym żywotem, by osiągnąć wieczne szczęście. Atul Gawande sukces upatruje w checkliście.

Autor, w przeciwieństwie do innych naukowców, podaje przykłady na zbawienne funkcje checklisty. Dziewczynka, która została wskrzeszona z martwych po ponad 40-minutowym pobycie na dnie w lodowatym stawie. Katastrofy lotnicze, w których jest zero ofiar śmiertelnych. Działania kucharzy w znanej restauracji i ich wyśmienite posiłki.

Dlaczego te sytuacje kończą się pozytywnie? Wszystkich łączy umiłowanie jasnych zasad spisanych w punktach. Nie muszą być one wywieszone w miejscu pracy – są jakby wypalone w tej części mózgu, która opowiada za ważne zadania. Lekarz więc wie, jak postępować w wypadku zawału, wymiany cewnika czy szycia rany. Kucharz nie pomyli się gdy idzie o kolejność dodawania składników czy regulowania temperatury. Pilot zaś sprawdzi najważniejsze mechanizmy samolotu, zanim wzniesie się w powietrze.

Nie zawsze jednak jest różowo. Atul Gawande podaje przykłady, które świadczą o tym, że rutyna może zabić ideę checklisty. Przyzwyczajenie u kucharza spowoduje, że potrawa nie będzie taka dobra, a i zdarzy się, że mistrz będzie chciał iść na skróty. Czasem więc checklista musi wisieć na widocznym miejscu.

Ważne jest również pojęcie zespołu i współpracy. Choć autor jest mistrzem od spraw medycznych pokazuje w swoich przednich anegdotach, że najskuteczniejszy jest team postępujący zgodnie z zasadami checklisty. Wszystko idzie jak po maśle, gdy każdy zna swoje miejsce w szeregu. Jeśli nie – Houston mamy problem!

Jak my możemy wykorzystać ten “wynalazek”? Gdy chcemy złapać formę, nauczyć się języka czy dostać lepszą pracę. Dobrze rozplanowany dzień z ukierunkowaniem na dany cel powinno nam – według Atula Gawande – przynieść plon obfity.

Atul Gawande pisze o rzeczach ważnych ciekawie rzucając raz po raz przykładami, które lepiej niż teoretyczne rozwiązania ilustrują nam tą sprawę. Checklista rządzi – naucz się sporządzać ją i TY!

Atul Gawande, “Potęga checklisty”, Znak, 2012.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Dlaczego warto przeczytać biografię Miłosza?

Posted: May 25th, 2011 | Author: | Filed under: TV Książki | Tags: , , | No Comments »

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Seminarium o digitalizacji

Posted: August 19th, 2010 | Author: | Filed under: e-book, Nowinki ze świata książki | Tags: , , , | No Comments »

W środę 25 sierpnia o godz. 13.00 lub 15.00 (do wyboru) w Krakowie w hotelu Swing (ul. Dobrego Pasterza 124) odbędzie się seminarium „Druk na żądanie, e-booki, czytniki”. Spotkanie poświęcone będzie zmianom na rynku wydawniczym i poligraficznym w dobie digitalizacji.

Organziatorami seminarium są Biblioteka Analiz Sp. z o.o. i Digital System Sp. z o.o.

Wybór godziny pozostawiamy Gościom. Osoby zainteresowane udziałem proszone są o kontakt z Marią Grucel: tel. 12 661 87 80, e-mail: seminarium@digitalsystem.pl.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Zalewski powraca – w dobrej formie

Posted: May 8th, 2010 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , , | No Comments »

Adam Zalewski po “Rowerzyście” i “Cieniu znad jeziora” nie wydał kolejnej książki. Cisza i spokój była tylko zapowiedzią jego najnowszej książki – “Sześć razy śmierć”.

Sześć razy śmierć

Do ręki dostajemy sześć opowiadań, które pokazują, że czasem ważną rolę odgrywa jakość, a nie ilość. Nie znajdziemy tu potworów z piekła rodem. Straszniejsze są ludzkie instynkty, które budzą się do życia w najmniej oczekiwanym momencie.

Mamy więc głowę rodziny, która bije swoich najbliższych. Mocniej i mocniej… Pozorna wiara w to, że wszyscy przymykają oko na jego działanie doprowadzi do tragedii, której nikt się nie spodziewa. Jest i sadownik, który nie chce wchodzić w miasteczkowe układy. Hardy i odważny napotyka jednak na zepsute społeczeństwo, które nie patyczkuje się z młodym. Kolejne opowiadania udowadniają tezę, że jest najgorsze zło sprawia tylko człowiek człowiekowi.

Adam Zalewski znów jest w swoim żywiole. Stany Zjednoczone stanowią scenerię opowiadań, które dostajemy do rąk dzięki Funkybooks. Miasteczka zapomniane przez ludzi i Boga są świadkiem tych mrożących krew w żyłach opowieści. Salem, Wyoming, Kolorado, Wschodnie Wybrzeże opisane przez Zalewskiego są czasem bardziej swojskie i nam bliższe niż polskie krainy. To się chwali.

Doskonała narracja, w której amerykański styl i słówka odgrywają dość ważną rolę. Przy okazji nie drażni to czytelnika, który normalnie takie zabiegi by odrzucił. Umie autor trzymać nas w napięciu do ostatniego momentu.

Jedna z lepszych propozycji mrocznych opowiadań, jakie ukazały się w ostatnim czasie. Polecam.

“Sześć razy śmierć”
Adam Zalewski
Funkybooks
2010

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts