Czyta się w coraz większych głębiach tak, że czytanie każdego arcydzieła jest...

Teraz czas na kryminał

Posted: January 29th, 2010 | Author: | Filed under: Rozmowy kontrolowane | Tags: , , , , , | No Comments »

Rozmowa z Anną Fryczkowską, autorką powieści “Trafiona – zatopiona” wydanej przez wydawnictwo Grasshopper.

anna fryczkowska

Skąd pomysł na książkę?
Kiedyś mieszkałam na warszawskim Powiślu. Za oknami widziałam Wisłę, która to płynęła spokojnie, to się burzyła i wzbierała. Przez parę dni wszyscy bali się, że wyleje. Ja też miałam stracha. Siadłam, żeby spakować ważniejsze rzeczy i może wywieźć je do rodziców, ale nagle – gdzieś podskórnie – obok przerażenia pojawiła się odrobina nadziei i wyczekiwanie. Brudna woda zaleje całe dotychczasowe życie – stare listy, nietrafione ubrania, niedokończone sprawy, niedomalowane ściany… A wtedy będzie można z czystym kontem zaczynać od nowa. Z tych pomieszanych myśli powstała książka.

Dlaczego „Trafiona – zatopiona” to powieść wielogłosowa?
Lubię się wcielać w różne postaci. To jak wycieczki w nieznane rejony świata. W „Trafionej” z zaciekawieniem eksplorowałam duszę sfrustrowanej gospodyni domowej; młodego hipochondryka z zaburzeniami odżywiania; chirurga, dla którego praca stała się jedyną racją bytu i wreszcie młodej dziewczyny, która przeflancowana ze wsi do miasta nie czuje się dobrze ani tu, ani tam. Gdybym miała osobiście przeżyć tyle żywotów, nie dałabym rady 

Czy łatwiej było wyrazić główną myśl pani książki dzięki temu zabiegowi? A może to tylko łatwość pozorna, która sprawia wiele problemów?
Śpiewanie w kwartecie daje inne możliwości niż występ solowy. Lepsze czy gorsze? Pewnie zależy od piosenki. Do tej piosenki pasowała mi polifonia.

Potop to jedyna rzecz, która pozwala realizować pragnienia i naprawiać własne życie?
Noe w swoim czasie dzięki potopowi zrobił małą rewolucję  Znam też parę mniej ekstremalnych sposobów na zmiany. I całe szczęście, bo gdybyśmy wszyscy mieli czekać na powódź, niewiele pewnie by się w życiu działo.

Ile w bohaterkach rzeczy/wrażeń z pani życia?
Pewnie trochę, tego się nie da uniknąć. Ale dziewięćdziesiąt pięć procent zrodziło się w wyobraźni.

Kiedy następna książka – bardziej optymistyczna i słoneczna jak Włochy?
Już się pisze. Będzie słoneczna jak wieś podlaska we wrześniu i optymistyczna jak życie pewnej rodziny w cieniu seryjnego mordercy. Bo to ma być kryminał. A o Włoszech pisałam w poprzedniej książce, ile można?

O Autorce:

Anna Fryczkowska – warszawianka. Z wykształcenia – italianistka, z zawodu – scenarzystka i dziennikarka. Współautorka scenariuszy do kilku seriali, ostatnio Przystani. Wydała powieść Straszne historie o otyłości i pożądaniu (Replika, 2007). Uzależniona od czytania, pisania i słuchania. Żona jednego, matka dwójki, pani trójki (dwa koty i pies). Wraz z rodziną prowadzi stronę www.wszyscypiszemy.pl

Więcej na stronie wydawnictwa Grasshopper

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


“Trafiona – zatopiona” Anny Fryczkowskiej

Posted: January 8th, 2010 | Author: | Filed under: Nowinki ze świata książki | Tags: , , | No Comments »

Czy to możliwe, by losy czterech udręczonych samotnością osób odmieniły się w ciągu dwóch dni? Tak, a wszystkiemu winna Wisła, która właśnie wylała z brzegów, zatapiając bloki warszawskiej dzielnicy Powiśle i splatając nierozerwalnie życie bohaterów:

Besi, trzydziestoparoletniej gospodyni domowej, pełnej frustracji matki dwóch córek, która siłą rozpędu pcha swój kierat do momentu, gdy jej mąż nagle znika. Nie żyje? Odszedł do kochanki?

Agaty, studentki i mieszkanki Powiśla, która niedawno przeprowadziła się ze wsi do Warszawy. Tu w jej życiu pojawia się mężczyzna, z którym wolałaby się jak najszybciej rozstać.

Chudego, dwudziestoletniego sąsiada Agaty, dziwaka i hipochondryka, który ma wrażenie, że słyszy ludzkie myśli. Musi nagle dopuścić do swego świata kilka obcych osób.

Tomka, chirurga pracoholika, który po raz kolejny zapomina, że ma rodzinę. Powódź rozbija mu starannie skomponowany plan dnia.

Trafiona – zatopiona to poruszająca historia przepełniona ludzkimi pragnieniami i nadzieją. Opowiadana wielogłosowo, przez dwie kobiety i dwóch mężczyzn, powinna znaleźć czytelników wśród osób lubiących nieco ambitniejszą, ale płynnie napisaną prozę.

Przeczytaj fragment powieści

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Tanatologia według Śmigla

Posted: November 21st, 2009 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , , , | 1 Comment »

Śmigiel coraz śmielej pogrywa sobie z czytelnikami. Od zbioru horrorów, poprzez muzyczną opowieść, aż to krwawego kryminału ze śmiercią w roli głównej.

śmigiel

W roku 1888, w świecie Kirkegaardu, religią panującą jest Śmierć, której podporządkowano każdy aspekt ludzkiego życia. Właśnie w takich realiach o sens istnienia walczą główni bohaterowie – młody tanatolog Jon Pendergast, człowiek o błyskotliwym umyśle i nieprzeciętnej wiedzy na temat zmarłych, oraz jego dobry przyjaciel, pierwszy szermierz królowej – Tancerz Śmierci, Danse Macabre.

Bohaterowie starają się rozwiązać zagadkę zmarłych, którzy w niewyjaśniony sposób znikają z cmentarzy. Wiele wskazuje na to, że za mroczną tajemnicą stoi tajemniczy Kościół Morii i jego najwyższy kapłan Abaddon La Roche.

Powyższy fragment, totalnie zerżnięty z opisu książki daje tylko przedsmak (?) trupiego odoru, jaki wylewa się z nowej książki Śmigla.

Poruszamy się po tematyce, która interesuje coraz szerszy krąg naukowców różnych dziedzin. Śmigiel przywołuje niektóre pojęcia z tanatologią związane. Nienaukowa książka o nauce o śmierci? Łukaszowi Śmiglowi się udało. By jednak naukę tę pojąć, trzeba sięgnąć obowiązkowo do paru innych źródeł (polecam “Antologię śmierci – myśl francuska” wraz z podaną tam bibliografią).

Ciekawe, jak zwykle, wymieszanie gatunków. Powieść grozy miesza się z kryminałem. Miłostki w “Decathexis” występujące przypominają XIX -wieczne powieści o miłości. Taniec z gatunkami miesza się z tańcem ze śmiercią. Jednak na parkiecie ze Śmiglem nie grozi nam pomieszanie z poplątaniem.

Jest i element(y) grozy, za którą tak tęsknili niektórzy czytelnicy, śląc maile błagalne do autora (w stylu wróć do horroru, wróć). Mało przerażający, jednak jest i chwała autorowi za to.

Cieszmy się życiem i czekajmy na część drugą opowieści Śmigla (którą już pisze). Warto…

Łukasz Śmigiel
“Decathexis”
wydawnictwo Grasshopper
2009

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Miłość czy sport?

Posted: November 6th, 2009 | Author: | Filed under: Różności | Tags: , , , , , , | 1 Comment »

Takie pytanie stoi przed głównym bohaterem książki Ryszarda Makowskiego o tym samym tytule.

miłość czy sport

Czy kobieta może być szefem redakcji sportu w jednej z lepszych gazet na rynku? Czytający faceci pewnie nie zwrócą na to uwagi, jednak męskie grono piszących do tego działu już tak. I chociaż wszyscy rozumieją pojęcia takie, jak parytet, równouprawnienie, szacunek – to nie dziwi fakt, że trudno się przekonać do takiej władzy. A gdy jeszcze dojdzie do tego miłość? Efekt musi być komiczno – tragiczny.

Ryszard Makowski bardziej znany jako satyryk i kabareciarz (między innymi z Kabaretu OT.TO i kabaretu „Pod Egidą”), ostatnio zajmuje się także pisaniem. „Miłość czy sport” jest jego debiutem literackim – choć nie jest to arcydzieło – to jednak udane.

Komizmu sytuacji, dialogów oraz postaci mamy aż nadto. Przez prawie 400 stron książki sytuacje bywają różne (smutne też) – ale uśmiech nie schodzi z twarzy czytelnika. Widać, że doświadczenie w rozśmieszaniu publiki i wyśmiewaniu wad znanych i nieznanych ludzi wychodzi Makowskiemu – pisarzowi na dobre.

Sama sytuacja, choć w miarę normalna – z męskiego punktu widzenia przypomina katastrofę, jakiej świat nie widział. I choć męska część tej książki opisana została jako banda piwoszy lekkoduchów i olewaków (co jest fałszywym stereotypem) to autor uwypukla także pozytywne punkty naszej natury. Rzadko, bo rzadko, ale jednak …

Książka fajna, ale skrócona o 100 stron mogła być lepsza.

Ryszard Makowski
Miłość czy sport
wydawnictwo Grasshopper
2009

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


“Decathexis” Łukasza Śmigla

Posted: November 6th, 2009 | Author: | Filed under: Nowinki ze świata książki | Tags: , , , , | No Comments »

Decathexis oznacza ostateczne pogodzenie się z tym, że osoba, którą kochaliśmy, umarła i straciliśmy ją na zawsze.

lukasz smigiel

Decathexis to także tytuł nowej powieści grozy Łukasza Śmigla (autora Demonów & Muzykologii). Nowa książka miesza ze sobą brutalny horror w klimatach Clive’a Barkera, mroczny kryminał i powieść przygodową z gatunku płaszcza i szpady…

W roku 1888, w świecie Kirkegaardu, religią panującą jest Śmierć, której podporządkowano każdy aspekt ludzkiego życia. Właśnie w takich realiach o sens istnienia walczą główni bohaterowie – młody tanatolog Jon Pendergast, człowiek o błyskotliwym umyśle i nieprzeciętnej wiedzy na temat zmarłych, oraz jego dobry przyjaciel, pierwszy szermierz królowej – Tancerz Śmierci, Danse Macabre.

Bohaterowie starają się rozwiązać zagadkę zmarłych, którzy w niewyjaśniony sposób znikają z cmentarzy. Wiele wskazuje na to, że za mroczną tajemnicą stoi tajemniczy Kościół Morii i jego najwyższy kapłan Abaddon La Roche.

Zanurz się w ponury świat Decathexis i dowiedz się, dlaczego trupy lepiej palić, a nie zakopywać w ziemi. Poznaj mroczną tajemnicę sprzed wieków i prastare zło, którego nie pokonają ani półtoraręczny miecz fechmistrza, ani muszkiety żołnierzy Czarnego Hufca.

Nadchodzi Matka Śmierć i wkrótce wszyscy będziemy musieli przeżyć własne DECATHEXIS…

Więcej o książce przeczytacie tutaj

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Mój prywatny Sąd Ostateczny

Posted: October 23rd, 2009 | Author: | Filed under: Recenzje, Videoblog | Tags: , , , , , | No Comments »

Mój prywatny Sąd Ostateczny to trzy przecinające się historie ludzi stojących w obliczu życiowego przełomu.

moj prywatny sad ostateczny

W Sprawach niedokończonych adwokat, specjalistka do spraw rozwodowych, zmagając się ze śmiertelną chorobą, próbuje uporządkować swoje życie.

W Życiowej szansie student, gej i pasjonat kina, któremu życie dosłownie i w przenośni wyznaczyło rolę statysty, dostaje nagle szansę wybicia się na pierwszy plan.

W Dziesięć lat później taksówkarz przystępuje do realizacji obłędnego planu zemsty na tych, którzy doprowadzili jego córkę do samobójstwa.

Mój prywatny Sąd Ostateczny
Daniel Koziarski
wydawnictwo Grasshopper
2009

Książka do nabycia tutaj

Blog autora

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Mój prywatny sąd ostateczny

Posted: October 16th, 2009 | Author: | Filed under: Nowinki ze świata książki | Tags: , , , , , , , | No Comments »

Mój prywatny Sąd Ostateczny to trzy przecinające się historie ludzi stojących w obliczu życiowego przełomu.

W Sprawach niedokończonych adwokat, specjalistka do spraw rozwodowych, zmagając się ze śmiertelną chorobą, próbuje uporządkować swoje życie.

W Życiowej szansie student, gej i pasjonat kina, któremu życie dosłownie i w przenośni wyznaczyło rolę statysty, dostaje nagle szansę wybicia się na pierwszy plan.

W Dziesięć lat później taksówkarz przystępuje do realizacji obłędnego planu zemsty na tych, którzy doprowadzili jego córkę do samobójstwa.

Troje bohaterów i trzy historie o sile, determinacji, zemście i życiowych woltach, które wymuszane są przez zrządzenia losu.



Data premiery: listopad 2009r.
miejsce wydania: Lublin

oprawa: miękka ze skrzydełkami(11 cm)

wymiary: 125 x 195 mm

seria: Ciemne strony

gatunek: obyczajowa z wątkiem sensacyjnym
wydawca: Grasshopper sp.z o.o.

Fragment:

– Pan nie jest z gazety. Po co pan tak naprawdę przyszedł? – Przejęła rolę pytającego. Przecież mogła się już domyślać, może wiedziała. Dlaczego chciała to koniecznie usłyszeć z jego ust?
Jej wątłe ciało dygotało ze strachu. Może nawet nie przed nim, ale przed smutną prawdą o sobie, którą jej przypomniał. Wyrwał ją z uśpienia. Przeniknął do zakamarków duszy pogrążonych w letargu. Każdym, nawet najbardziej zatwardziałym sumieniem można przecież zdrowo potrząsnąć, trzeba tylko wiedzieć, w jaki czuły punkt uderzyć. Ale w tej chwili Papierski oczekiwał przede wszystkim odpowiedzi, dopiero w dalszej kolejności skruchy. Chciał wiedzieć, żeby zrozumieć.
– Kto pani powiedział? – ryknął zniecierpliwiony, pogrążając się w amoku.
– Proszę wyjść… Proszę dać mi spokój… – wyrzucała z siebie kolejne słowa, ale tej „kategoryczności” towarzyszył błagalny ton.
W tym momencie zadzwonił dzwonek. Papierski zesztywniał ze strachu. Nie wiedział, czy to ktoś u drzwi, czy przy domofonie przed wejściem do kamieniczki. Sawicka zerwała się. Myślał, że popędzi do wyjścia, dlatego prewencyjnie zagrodził jej drogę, ale ona skierowała się w stronę domofonu. W ostatnim momencie powstrzymał ją przed podniesieniem słuchawki, doskakując do niej błyskawicznie.
– Co pan? – spytała przerażona, patrząc na wielką dłoń ściskającą przegub jej ręki.
– Spodziewa się pani kogoś? – spytał cichym głosem.
– Tak, chrześnicy – odparła. – Niech pan sobie już idzie. Daję panu ostatnią szansę.
– Ty mi dajesz ostatnią szansę? – Zaśmiał się nerwowo.
Rzucił ją na podłogę. Upadła. Leżała teraz, trzymając się za nogę i jęcząc z bólu. Rozejrzał się wokół w poszukiwaniu czegoś, co mógłby wykorzystać, i podjął szybką decyzję. Związał ją kablem od przedłużacza, wetknął jej w usta serwetkę ze stołu i zaprowadził do łazienki, gdzie wepchnął ją do anachronicznie płytkiej wanny. Wierzgała przez chwilę, a potem przestała się ruszać. Najwyraźniej zasłabła. To pewnie szok, a może udawała, licząc na to, że sobie pójdzie. Starzy ludzie potrafią być wybornymi aktorami.
Wrócił do pokoju. Wiedział, że musi odczekać, aby upewnić się, że chrześnica, czy ktokolwiek to był, poszła sobie w cholerę.
Serce zabiło mu jeszcze mocniej, kiedy znów rozległ się dzwonek, inny niż poprzednio, a potem pukanie do drzwi.
– Ciociu? Ciociu? – Na zewnątrz dał się słyszeć piskliwy głos.

Daniel Koziarski urodził się 11.01.1979 roku w Gdyni. Pisarz, z wykształcenia i zawodu prawnik. Autor serii książek o Socjopacie (Kłopoty to moja specjalność, czyli kroniki socjopaty, Socjopata w Londynie), Klubu samobójców oraz opowiadań (cykl Opowiadania poprawne w „Gazecie Polskiej”, Dziewięć żyć kota Alberta w Opowiadaniach pod psem i kotem). Bywa redaktorem i scenarzystą, prowadzi autorskiego bloga. Fan klasycznych kryminałów, niepoprawnych politycznie komedii, muzyki z lat osiemdziesiątych i chomików roborowskiego.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


“Decathexis” Łukasza Śmigla

Posted: October 6th, 2009 | Author: | Filed under: Nowinki ze świata książki | Tags: , , , , , , , | 2 Comments »

Decathexis oznacza ostateczne pogodzenie się z tym, że osoba, którą kochaliśmy, umarła i straciliśmy ją na zawsze.

Decathexis to także tytuł nowej powieści grozy Łukasza Śmigla (autora Demonów & Muzykologii). Nowa książka miesza ze sobą brutalny horror w klimatach Clive’a Barkera, mroczny kryminał i powieść przygodową z gatunku płaszcza i szpady…

W roku 1888, w świecie Kirkegaardu, religią panującą jest Śmierć, której podporządkowano każdy aspekt ludzkiego życia. Właśnie w takich realiach o sens istnienia walczą główni bohaterowie – młody tanatolog Jon Pendergast, człowiek o błyskotliwym umyśle i nieprzeciętnej wiedzy na temat zmarłych, oraz jego dobry przyjaciel, pierwszy szermierz królowej – Tancerz Śmierci, Danse Macabre.

Bohaterowie starają się rozwiązać zagadkę zmarłych, którzy w niewyjaśniony sposób znikają z cmentarzy. Wiele wskazuje na to, że za mroczną tajemnicą stoi tajemniczy Kościół Morii i jego najwyższy kapłan Abaddon La Roche.

Zanurz się w ponury świat Decathexis i dowiedz się, dlaczego trupy lepiej palić, a nie zakopywać w ziemi. Poznaj mroczną tajemnicę sprzed wieków i prastare zło, którego nie pokonają ani półtoraręczny miecz fechmistrza, ani muszkiety żołnierzy Czarnego Hufca.

Nadchodzi Matka Śmierć i wkrótce wszyscy będziemy musieli przeżyć własne DECATHEXIS…

Na razie data premiery nie jest znana.

Decathexis oznacza ostateczne pogodzenie się z tym, że osoba, którą kochaliśmy, umarła i straciliśmy ją na zawsze.

Decathexis to także tytuł nowej powieści grozy Łukasza Śmigla (autora Demonów & Muzykologii). Nowa książka miesza ze sobą brutalny horror w klimatach Clive’a Barkera, mroczny kryminał i powieść przygodową z gatunku płaszcza i szpady…

W roku 1888, w świecie Kirkegaardu, religią panującą jest Śmierć, której podporządkowano każdy aspekt ludzkiego życia. Właśnie w takich realiach o sens istnienia walczą główni bohaterowie – młody tanatolog Jon Pendergast, człowiek o błyskotliwym umyśle i nieprzeciętnej wiedzy na temat zmarłych, oraz jego dobry przyjaciel, pierwszy szermierz królowej – Tancerz Śmierci, Danse Macabre.

Bohaterowie starają się rozwiązać zagadkę zmarłych, którzy w niewyjaśniony sposób znikają z cmentarzy. Wiele wskazuje na to, że za mroczną tajemnicą stoi tajemniczy Kościół Morii i jego najwyższy kapłan Abaddon La Roche.

Zanurz się w ponury świat Decathexis i dowiedz się, dlaczego trupy lepiej palić, a nie zakopywać w ziemi. Poznaj mroczną tajemnicę sprzed wieków i prastare zło, którego nie pokonają ani półtoraręczny miecz fechmistrza, ani muszkiety żołnierzy Czarnego Hufca.

Nadchodzi Matka Śmierć i wkrótce wszyscy będziemy musieli przeżyć własne DECATHEXIS…

Na razie data premiery nie jest znana.

Edit:

Miło nam zdradzić, że równocześnie z książką powstaje komiks, którego akcja będzie rozgrywać się w świecie Decathexis. Pojawią się w nim również znani z książki bohaterowie.
Na komiks składają się trzy etiudy, które rozwijają niektóre wątki książki i pokazują dokładnie świat powieści. Pierwsza etiuda, której fragmenty będzie można zobaczyć w sieci tuż przed premierą powieści “Decathexis”, będzie opowiadała historię powstania i działania tajemniczego zakonu Tancerzy Śmierci.
Komiks tworzą Agata Cholewa (grafika) oraz Jan Wieczorek (scenariusz).

obrazek

agata cholewa

cholewa

cholewa

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Konkurs na powieść wydawnictwa Grasshopper

Posted: October 6th, 2009 | Author: | Filed under: Nowinki ze świata książki | Tags: , , , , , , , , , , , | No Comments »

Ciekawa inicjatywa – więc babeczki do dzieła.

grasshopper

Wydawnictwo Grasshopper ogłasza konkurs na powieść lub blog z gatunku literatury kobiecej i współczesnej. Jeśli nieobce Ci są sekrety kobiet i współczesne problemy – ten konkurs jest właśnie dla Ciebie.

Prosimy o zapoznanie się z REGULAMINEM konkursu. 
 REGULAMIN KONKURSU LITERACKIEGO NA TEKST Z GATUNKU LITERATURA KOBIECA LUB WSPÓŁCZESNA


1. Organizatorem konkursu jest Wydawnictwo Grasshopper sp. z o.o. 

2. Przedmiotem konkursu jest powieść lub blog z gatunku literatura kobieca lub współczesna.

3. Nadesłane przez uczestników konkursu teksty nie mogą być wcześniej publikowane ani nagradzane oraz muszą być utworami autorskimi.

4. Prace konkursowe należy przesyłać do dnia 30.11.2009 na adres mailowy:
olena.suchanowa@grasshopper.fm
W temacie maila prosimy wpisać: „Konkurs – literatura kobieca” lub „Konkurs – literatura współczesna”.

5. W przypadku bloga prosimy o przesłanie adresu bloga lub pliku z wybranymi tekstami publikowanymi na blogu.

6. Wraz z tekstem prosimy o przesłanie danych osobowych i kontaktowych uczestnika konkursu, które wykorzystane zostaną jedynie na potrzeby konkursu (imię, nazwisko, telefon). 

7. Prace konkursowe zostaną ocenione przez zespół redakcyjny Wydawnictwa Grasshopper.

8. Ogłoszenie wyników nastąpi na stronie internetowej wydawnictwa Grasshopper do 31 stycznia 2010 roku.

9. Zwycięzcy zostaną poinformowani o wygranej drogą mailową.

10. Zwycięzcy zostaną nagrodzeni wydaniem konkursowego tekstu oraz medialną promocją autora i książki.

11. Zgłoszenie tekstu do konkursu oznacza zgodę na jego publikację przez Wydawnictwo Grasshopper.

12. Organizator konkursu zastrzega sobie prawo do publikacji wybranych tekstów. 

13. Organizatorowi przysługuje prawo przerwania, zmiany terminów lub unieważnienia konkursu bez podania przyczyny oraz do niewyłaniania zwycięzcy.

Życzymy sukcesów
Redakcja Grasshopper

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Łukasz Śmigiel czyta fragment powieści “Muzykologia”

Posted: September 2nd, 2009 | Author: | Filed under: TV Książki | Tags: , , , , , , , | No Comments »

W radiu Wrocław, w programie Grzegorza Chojnowskiego, autor “Muzykologii” czyta fragment swojej książki. W tle przygrywa Royal Philharmonic Orchestra. Więcej o książce dowiecie się z bloga Muzykologa: http://muzykolog.blogspot.com/

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Muzykologia spraw damsko-męskich

Posted: July 6th, 2009 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , , , , , | No Comments »

Co ma wspólnego muzyka ze stosunkami kobieta – mężczyzna? Od zarania dziejów wiadomo, że sporo. Teraz swoje trzy grosze dorzuca do tej wiedzy tajemnej Łukasz Śmigiel.

Muzykologia to obyczajowa komedia o tym, jak pokolenie dzisiejszych dwudziestoparolatków postrzega miłość i przyjaźń, a także historia o sile muzyki, magii radia oraz imprezowym życiu młodych mieszkańców wielkiego miasta, przed którymi świat stoi otworem, a życie zdaje się nie mieć końca. Główny bohater uwikłany w uczuciowy trójkąt, jest typem niepoprawnego romantyka i pechowca, któremu w ostatnim tygodniu roku cały świat nagle wali się na głowę..

Łukasz Śmigiel dobrze wypadł przy okazji swoich “Demonów”, przy “Muzykologii’ udowadnia, że nie jest mu obca także powieść obyczajowa z śmiesznymi wstawkami w roli głównej. Chociaż i tak wolę jego debiutancką powieść bardziej.

Suniemy przez różne muzyczne gusta zapodawane na antenie (i nie tylko) pewnego radia wykupionego przez bogatego Włocha. Najczęściej leci Collins, jednak nie ma tu reguły. Wham czy Michael Jackson ze swoim “Bad” również znaleźli w “Muzykologii” swoje miejsce. Ok, jest i Mech – polish band, ale może to i dobrze dla książki, że polskiej muzyki tu jak na lekarstwo.

Oczywiście muzyka nie leci tak sobie – jest przede wszystkim przypasowana do bohaterów. Cipek kojarzy się z Don’t believe in her. Muzyka pozwala na przypominanie (i zapominanie) kochanych kobiet, przyjemnych sytuacji/miejsc/wrażeń. Szkoda, że do książki nie dołączono składanki z utworami wspomnianymi w książce – można by przy tym odlecieć.

Miłość i nienawiść, przyjaźń, która wszystko znosi ubrana w doskonałe słowa oraz wyróżniający się styl tylko sprzyja przyjemnej lekturze. Motyw pracy radiowca (czy jest tak naprawdę?) tylko dodaje uroku w miarę ciekawej narracji.

Dobre rzemiosło pozwalające poznać ciekawostki ze świata muzyki (vide końcowy załącznik) idealnie nadają się na wieczór zalany deszczem z “wind of change” włączonym na całą parę.

Polecam

“Muzykologia”
Łukasz Śmigiel
wydawnictwo Grasshopper
2009

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts