Czyta się w coraz większych głębiach tak, że czytanie każdego arcydzieła jest...

Media Rodzina świętuje

Posted: May 19th, 2012 | Author: | Filed under: Nowinki ze świata książki | Tags: , , | No Comments »

Z okazji obchodów jubileuszu 20-lecia wydawnictwo Media Rodzina przekaże 20 bibliotekom – 20 palet książek, docierając do nich niezwykłym książkobusem.

Zadaniem książkobusu ma być nie tylko transport książek, ale i promocja czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży. Partnerem akcji jest Fundacja „Cała Polska czyta dzieciom”.

Podczas dni miast, na festynach autobus ustawiony w centrum, na rynku lub przed centralną biblioteką stanie się ośrodkiem zabaw i warsztatów dla dzieci. Wnętrze autobusu przebudowane niekonwencjonalnie będzie centralnym elementem prowadzonych działań. Wejście do niego oznacza przekroczenie granicy wyobraźni.

Podczas tournée po Polsce autobus ma dotrzeć do 20 miast i miasteczek, w których główna biblioteka miejska otrzyma prezent od wydawnictwa w postaci książek przeznaczonych dla dzieci i młodzieży.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Krowa Matylda

Posted: April 28th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , | No Comments »

Krótka aczkolwiek niezwykła opowieść o pewnej krowie, której marzeniem było…

Codziennie rano już przy dojeniu Matylda niecierpliwie wyglądała na podwórze. Było bowiem coś, co krowa Matylda kochała nad życie. Był to … listonosz, który codziennie odwiedzał jej gospodarstwo, chociaż nigdy nie miał dla niej paczki czy nawet małego listu.

“Krowa Matylda na czatach” to ciekawa książka o zawadiackiej krowie, przeganianym listonoszu i gospodyni, która chciałaby dostawać niezniszczone paczki mieści się na kilkunastu stronach książki. To jednak duży atut opowieści, którą można czytać już z małym – rocznym – dzieckiem. Sugestywnie narysowane obrazki z dobrze dobranym tekstem powodują, że radość z lektury i oglądania jest podwójna.

Krowa dobrym bohaterem literackim? Okazuje się, że poczciwa krasula w kolorze zebry da się lubić, a jej imię zapada w pamięć. To już nie tylko zwierzę dające mleko a inteligentna i dążąca do celu bestyjka. I jeszcze sprawnie rozdaje listy oraz paczki.

“Krowa Matylda na czatach”, Alexander Steffensmeier, Media Rodzina, 2012.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Psychowzroczność według Siegela

Posted: February 12th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , | 2 Comments »

Przełomy w nauce przychodzą nieoczekiwanie i … z początku trudno je zaakceptować. Kopernik udowadniając, że ziemia nie jest centrum wszechświata wprowadził ówczesnych (a może i obecnych także) w depresję, z której trudno ich było wyleczyć. Podobnie zrobił Siegel wprowadzając pojęcie psychowzroczności.

W skrócie jego teoria pozwala nam zrozumieć ważną dla mózgu zdolność empatii oraz rozumienia. Dlaczego współczujemy? Reagujemy w określonych sytuacjach? Pomagamy? Płaczemy na kiepskim filmie? Teoria Siegla zdaje się wyjaśniać nam te “nędzne” zachowania. Co więcej – pozwala nam nad nimi panować tak, by móc korzystać z życia w sposób jak najbardziej trzeźwy.

Właśnie – wgląd w umysł. Ten termin ogólny oznaczający ogół aktywności mózgu ludzkiego, przede wszystkim takich, których posiadania człowiek jest świadomy: spostrzeganie, myślenie, zapamiętywanie, odczuwanie emocji, uczenie się, czy regulowanie uwagi możemy kontrolować przez psychowzroczność. Oczywiście metoda nie działa od razu – wymaga długich ćwiczeń, dzięki którym dochodzimy do doskonałości.

Siegel zapewnia, że po nabyciu psychowzrocznych umiejętności jesteśmy w stanie zmienić sposób funkcjonowania umysłu i ukierunkować życie na integrację. Wiadomo wszak, że zdrowy duch to podstawa wszelkiego szczęścia.

Książka napisana językiem przystępnym, co pozwala nam dokładnie zapoznać się z teorią Siegela.

Warto posiadać.

Daniel J. Siegel, “Psychowzroczność”, Media Rodzina, 2012.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Psychologia pozytywna według Seligmana

Posted: January 27th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , , | No Comments »

Autor “Optymizmu można się nauczyć” wkracza w rok 2012 książką “Pełnia życia”. To, podobnie jak inne jego książki, poradnik pokazujący proste i skuteczne sposoby, jak wydobyć się z pesymizmu, porzucić negatywne myślenie i udoskonalić własne życie. W oparciu o psychologię.

Według wydawcy autor wystąpił on do psychologów z apelem, aby swój tradycyjny cel walkę z cierpieniem uzupełnili o cel nowy: badanie tego, co nadaje życiu głębszy sens oraz tworzenie warunków, które pozwolą osiągać życiowy dobrostan. Ta książka też jest o tym i powinna sprawić, że życie tych, którzy zastosują się do jej zaleceń, stanie się lepsze.

Autor unika mówienia, że tylko pozytywne myślenie da nam wszystko, czego zapragniemy. Uprawiając naukę skupia się na rzeczach, które mogą pomóc nam w lepszych relacjach z otoczeniem. By jednak tak się stało, należy wykonać odpowiedni wysiłek.

Dlaczego niektórzy są szczęśliwi nie mając niczego, a inni posiadając dużo chodzą z nosem na kwintę? Czemu Stephen King sprzedaje miliony egzemplarzy swoich książek na świecie, a Bentley Little znany jest tylko w Stanach Zjednoczonych? Dlaczego Kowalczyk wygrywa, a Norweżki nie?

Na szczęście według Seligmana składa się wiele czynników – wiedza, siła, sprawność , etc. Najważniejsza jest jednak pozytywna energia rozumiana jako uśmiech od rana, brak kłótni i lekko optymistyczne spojrzenie na życie. Tak w skrócie można przedstawić jego psychologię pozytywną, która zaraża wiernych czytelników.

Przyznać trzeba, że pomimo potężnej dawki naukowej mowy da się z książki wyrwać coś dla siebie. Zachęcam i czekam na wznowienie innych pozycji autora.

Martin E.P. Seligmann, “Pełnia życia”, Media Rodzina, 2012.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Pinokio odświeżony i jeszcze bardziej fascynujący

Posted: January 27th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , , | No Comments »

Pinokio to postać fikcyjna stworzona przez Carla Collodiego, autora powieści Pinokio (Le avventure di Pinocchio), która ukazywała się w odcinkach w latach 1881-1883.

Początkowa historia tego drewnianego pajacyka nie była obiecująca. Ot, w skromnym finale autor zabił swojego bohatera. Na całe szczęśćie młodzież, do której bajka była skierowana, nie dopuściła, by tak zacny bohater dokonał żywota. Collodi musiał pisać inne – bardziej optymistyczne zakończenie.

Opowieść zaczęła robić dużą karierę po śmierci twórcy. Wymieńmy filmy, spektakle, przeróbki tekstu czy komiks – a to tylko mała część pinokiomanii, która zapewne trwa do dnia dzisiejszego. Zachwyt ten uszczuplił nam jednak prawdziwy wygląd tekstu oraz – w wielu wypadkach – wizerunek samego Pinokia.

Wszak według najnowszego (i na razie najlepszego) wydania wydawnictwa Media Rodzina drewniana kukiełka odżywa. Nowy przekład książki Carla Collodiego “Pinokio. Historia pajacyka” pióra Jarosława Mikołajewskiego z ilustracjami Roberta Innocentiego każe klęknąć na oba kolana jeśli idzie o szczegóły edytorskie i tłumaczenie

Ta malarska interpretacja opowieści o Pinokio uznana została przez “New Yorkera” za z pewnością najpiękniejszą edycję świata pokazuje, że drewniana kukiełka na początku to kawał podłej szczapy, którą Gepetto powinien wrzucić w ogień najbliższego ogniska. Zły, opryskliwy i niesamowicie bezczelny Pinokio może być dla czytelników, którzy nie mieli wersji pełnej w rękach szokiem. Tak jednak było naprawdę. Pinokio chciał zabić, Pinokio próbował się powieścić, Pinokio siał strach i zniszczenie…

Widać w wydaniu Media Rodzina powolne dochodzenie Pinokia do bycia człowiekiem. Od zła absolutnego, poprzez wątpiącego naiwniaka po normalnego chłopca. Cały proces odbywa się oczywiście pod nadzorem dobrej wróżki, która słusznie gra jedną z głównych ról w bajce. Podobnie jak świerszcz, który jest głosem kształtującego się u Pinokia sumienia.

Czytając nowe tłumaczenie chłoniemy włoskość opowieści. To zapewne to, o czym mówił Maciejewski w rozmowie z Gazetą Wyborczą: Tłumaczenie “Pinokia” to przecież jedna z tych prac, które można bardzo zepsuć, a poprawić nią niczego się nie da. Zresztą nie ma potrzeby. Dotychczasowe przekłady są bardzo dobre. W przypadku takim jak ten tłumaczenie jest więc celem samym w sobie – to poprowadzenie ulubionej opowieści własnym głosem. Choć poczuciu bliskości z tekstem, czyli radości, towarzyszy też pewna ambicja – znalezienie tonacji, która byłaby polskim ekwiwalentem toskańskiej zaczepności ze skłonnością do wzruszonej emfazy i elegancji. Znalezienie formy dla takiego dziecięcego gadania, w którym jest pogłos Dantego, Petrarki, Boccaccia…

Klimat całości utrzymany jest przez ilustracje Roberto Innocentiego. Zresztą, kto inny mógł stworzyć tak dokładne malarskie przedstawienie opowieści jak nie Włoch? Przecież to on czuje klimat drzemiący gdzieś pomiędzy wierszami tekstu. Tę włoskość polskiemu czytelnikowi nieznaną.

Mistrzowska rzecz. Prawdziwa ozdoba bibliotecznej półki.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Uwaga, budowa!

Posted: January 26th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , | No Comments »

Tato, a jak buduje się domy? – pewnie zapyta za lat parę mój syn. Jak filolog muszę więc już teraz chłonąć podstawy wiedzy architektonicznej zaczynając od czegoś lekkiego acz wartościowego. Na pierwszy ogień “Uwaga, budowa!”.

Jak informuje wydawca (Media Rodzina) ta książka to polskie tłumaczenie niemieckiego hitu z 2009 Wydawnictwa Brockhaus. W 2010 roku książka została nominowana do prestiżowej nagrody Deutscher Jugendliteratur Preis oraz zdobyła liczne wyróżnienia wydawnicze.

Czytając tę opowieść Marka, który krok po kroku wyjaśnia nam niuanse związane z budową domu czuję się lepiej. Tajna wiedza architektoniczna i murarska stoi teraz otworem przed małym i dużym poszukiwaczem wiedzy praktycznej.

Chcesz wiedzieć jak powstaje piwnica? Dlaczego trzeba dobrze przygotować plac budowy? Które podłogi będą najlepsze do twojego pokoju? Te i inne pytania znajdują odpowiedź w książce. Całość uzupełniają rysunki pokazujące każdy szczegół nowego domu narratora.

Podróż poprzez etapy budowy z Markiem i grupą fachowców jest przyjemna choć czasem głupio, że taki mały chłopiec tłumaczy dorosłym czytelnikom rzeczy, wydawać by się mogło, podstawowe jeśli chodzi o budowę domu. Nie na wszystkim jednak można się znać. Warto jednak pamiętać, że płaski dach jest dobry, bo można go wykorzystać na ogródek w centrum miasta.

Czasem myślę, że “Uwaga, budowa!” mogłaby być pierwszym podręcznikiem dla budowlańca. Książka z dużą dawką wiedzy. Warto!

Rolf Toyka, Ferenc B. Regos, Heike Ossenkop, “Uwaga, budowa!”, Media Rodzina, 2012.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Pamiętnik Blumki

Posted: January 26th, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , , , | No Comments »

Mija 70 lat od tragicznej śmierci Janusza Korczaka, ale też sto od utworzenia przez niego Domu Sierot. Będzie więc okazja rozmawiać nie tylko o tym, jak zginął, ale też jak przeżył życie najsłynniejszy polski pedagog.

Wiele tekstów pojawiających się w mediach pisze, że wyidealizowaony obraz doktora mija się zupełnie z prawdą, która jest bardzo bolesna. Bo czy wiemy, że zginął z dziećmi w komorze gazowej? Czy rzeczywiście był taki dobry? Nie miał żadnych chwil załamania? A jaki naprawdę był dla dzieci?

Ilona Chmielewska – autorka książki “Pamiętnik Blumki” zbudowała opowieść ze strzępków myśli korczakowskiej. Myśli, która do dzisiaj wydaje się być bardzo aktualna i przekonująca. Bo przecież sąd dziecięcy nad dorosłymi może się odbywać. A dzieci między sobą dogadują się lepiej niż za pośrednictwem rodziców ogarniętych gniewem i flustracją dnia codziennego. Kieszonkowe może być małe ale regularne. A dorosły musi przeprosić dziecko, gdy zrobi mu krzywdę.

Książka ta to myśl słowna i obrazkowa. Piękne ilustracje doskonale oddają to, co pisze autorka dając nam jednocześnie pole do szerszego rozumienia Janusza Korczaka i jego pomysłu na wychowywanie dzieci. Na pierwszy rzut oka pomysłu wyidealizowanego, nieprzeznaczonego dla tego świata. Jednak po chwili zastanowienia kupuję go w całości dla dobra swojego syna i rodziny.

Autorka książki jest laureatką wielu nagród. Najważniejsze z nich to Złote Jabłko na Biennale Ilustracji w Bratysławie i ilustratorski „Oskar”, Bologna Ragazzi Award, w kategorii „Non fiction”. Za “Pamiętnik Blumki” należą jej się kolejne.

Mądra książka. Dla dziecka i rodzica.

Iwona Chmielewska. “Pamiętnik Blumki”, Media Rodzina, 2012.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Dziadek do orzechów i król myszy

Posted: January 1st, 2012 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , | No Comments »

Klimat świąteczny może towarzyszyć nam przez cały rok – szczególnie jeśli podany jest w formie ciekawej i ponadczasowej. Do takiej zalicza się z pewnością “Dziadek do orzechów i król myszy” autorstwa E.T.A Hoffmanna w nowej edycji wydawnictwo Media Rodzina.

Adaptacji filmowych, teatralnych i operowych tej książki doczekaliśmy i doczekamy się mnóstwo. Wielu jednak zwraca uwagę na fakt trudności w zrozumieniu niektórych z nich. Wynika to zapewne z chęci dostosowania tekstu do rzeczywistości danego medium. Na szczęście propozycja wydawnictwa Media Rodzina rozwiewa wszelkie wątpliwości.

Dzięki współczesnemu stylowi i językowi baśń jest zdecydowanie bliższa gustom najmłodszych. Wszak teraz ta okrutna i dość ciężka walka z królem myszy nie wywołuje wielkich emocji. Nawet poczciwy ojciec chrzestny z czarną opaską mniej straszny jest niż “Piraci z Karaibów”. Dobrze więc stało się, że tłumacz przekładu wydawnictwa Media Rodzina wykonał kawał dobrej roboty, dzięki której z pociechą spędzimy miłe chwile podczas wieczornego czytania.

Dodatkowym atutem książki są ilustracje, które pobudzają dziecięcą wyobraźnię – dorosłym zaś pozwalają podziwiać piękne pokazanie opowieści za pomocą obrazów. Każdy szczegół (nawet grawerki na zegarach) oddają treść książki, co pozwala się zanurzyć w poszukiwaniach relacji intertekstualnych. Prawdziwy majstersztyk!

Dlaczego “Dziadka do orzechów” trzeba mieć na półce? Autor bajki E.T.A. Hoffmann w Warszawie spędził kilka lat, a w „Dziadku” sportretował swoich tamtejszych przyjaciół. Zresztą tropów polskich znaleźć można w twórczości Hoffmanna więcej. I jeszcze to Boże Narodzenie. Tak białe, mroźne i nieprzewidywalne jak dawniej. Plus odrobina miłości i happy endów. Czego chcieć więcej od świąt?

Warto.

E.T.A Hoffmann, “Dziadek do orzechów i król myszy”, Media Rodzina, 2011.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Baśnie indiańskie

Posted: September 29th, 2011 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , | No Comments »

Wielki Duch, widział zwady między zwierzętami. Każde z nich chciało rządzić innymi. Gdy miał już dość tych kłótni wstał ze swej skały i powiedział, że dość ma kłótni między nimi. Zapowiedział im, że znajdzie im takiego władcę, który będzie sprawiedliwy i który będzie umiał rządzić całą resztą. Mówiąc to uleciał w górę.

To tylko jeden z przykładów opowieści, jakie niedawno zaserwowało nam wydawnictwo Media Rodzina. Opowieści północnoamerykańskich Indian, którzy wydawali się ludem zapomnianym przez współczesną kulturę.

Jeszcze niedawno można było oglądać sobie przygody kowbojów i indian walczących o swoje terytoria, dających dymne sygnały, palących fajkę pokoju czy też strzelających z łuku lepiej niż niejeden biały.

Skąd jednak się wzięli? Dlaczego wylądowali w Ameryce? I ten czerwony kolor skóry? Odpowiedzi poszukamy w 32 opowiadaniach z “Daru totemów”. Tego klimatu nie da się porównać z niczym stworzonym przez człowieka. Ile radości i prostoty płynie z każdego opowiadania. Indianie w swoich legendach tłumaczą świat w sposób niezwykle trafny i nieskomplikowany. Taki przekaz to niezła dawka świetnej zabawy dla taty i syna.

Dodajmy do tego jeszcze ciekawą formę edytorską, jaką nadało książce wydawnictwo. Ilustracje są, ale nie przesłaniają treści, która zmusza do myślenia i marzenia o wielkich duchach wielkich wodzów.

Na jesienne dni i resztę roku jak znalazł. HOGW.

“Dar totemów”, Media Rodzina, 2011.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


O dziecku wychowywanym jak pies

Posted: September 29th, 2011 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , | No Comments »

Co się dzieje z małym dzieckiem, gdy doświadcza traumy? Jak przerażenie wpływa na dziecięcy umysł – i jak można taki umysł uzdrowić?

Psychiatra dziecięcy Bruce Perry zajmował się dziećmi, które stanęły twarzą w twarz z nieprawdopodobnym horrorem: przeżyły próby zabójstwa, były świadkami morderstw popełnianych na rodzicach, dorastały w szafach i klatkach, należały do sekty dawidian, były ofiarami domowej przemocy. W książce “O chłopcu wychowywanym jak pies” opowiada historię ich traumy i przemiany.

Opowieści mrożą krew w żyłach. Nie mogę sobie wyobrazić nawet części tego, co przeżyły dzieci leczone przez autora. Już ogromnym szokiem jest dla dziecka naturalna śmierć rodzica, a tu mamy przykłady morderstw, znęcania się i innych okropności, na które musiały patrzeć te dzieciaki.

Pamiętajmy jednak, że większość aktywnych komórek nerwowych człowieka jest już wykształcona w chwili jego narodzin. U dobrze odżywionego płodu co minutę powstaje średnio 250 000 nowych komórek mózgowych. Podczas kilku pierwszych lat naszego życia powiększają one swoje rozmiary i każda z nich może wytworzyć do 20 000 dendrytów. Kiedy jednak przyjdziemy na Świat, w korze mózgowej nigdy nie przybędzie nam już ani jeden neuron. Takie traumy – jak dobrze zauważa autor mogą zaważyć na dalszym życiu małego organizmu.

Bruce Perry na całe szczęście nie straszy nas tylko historiami ale przedstawia również sposoby dzięki którym można dzieci z traumą uleczyć.

Napisana dość prostym językiem propozycja dla praktyków jak i krewnych dzieci z traumą.

Bruce Perry, “O chłopcu wychowywanym jak pies”, Media Rodzina, 2011.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Służące będą zekranizowane

Posted: April 19th, 2011 | Author: | Filed under: Nowinki ze świata książki | Tags: , | 1 Comment »

Więcej informacji o książce tutaj.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Magia obrazu – czar ilustracji

Posted: April 11th, 2011 | Author: | Filed under: TV Książki | Tags: , , | No Comments »

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Cudowny chłopiec

Posted: March 29th, 2011 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , , | No Comments »

Twoje dziecko jest jedyne, super i niepowtarzalne? Prawda? A dodatkowo pewnie utalentowane we więcej niż dwóch dziedzinach? I na pewno nie uzależni się od alkoholu, papierosów, narkotyków i innych używek tego świata. Na pewno…?

Tak też uważali rodzice Nica Sheffa, który był inteligentny, uczynny i niesamowicie towarzyski. Rodzice byli z niego dumni, a rodzeństwo miało kompana do zabaw i zwierzeń, którego ze świecą szukać. Poza tym Nic reprezentował szkołę na zawodach sportowych i jego świetne wyniki predysponowały go przede wszystkim do profesjonalnego uprawiania sportu. Dlaczego więc pewnego dnia sięgnął po metaamfetaminę?

Książka to próba odtworzenia tego momentu i innych sprawiających, że Nic sięga dna. Ojciec – autor książki opisuje nam w szczegółach wszelkie problemy, odwyki i sytuacje, w których bez silnej psychiki i ogromnej rodzicielskiej miłości musiałby sobie dać spokój z ratowaniem syna.

A walka była niesamowice trudna. Metaamfetamina jest to jedna z najgroźniejszych substancji psychoaktywnych, silnie uzależniająca i szybko doprowadzająca do wyniszczenia organizmu. W Polsce występuje rzadko, jednak jest to popularna substancja w Czechach i na Słowacji (pervitin). W USA jest równie popularna jak w Polsce zwykła amfetamina.

Tę historię autor dedykuje wszystkim ludziom, którzy poświęcają się idei walki z uzależnieniami i zrozumienia ich istoty – w ośrodkach rehabilitacyjnych, klinikach, instytutach badawczych, ośrodkach readaptacyjnych i stowarzyszeniach abstynenckich, organizacjach zajmujących się szerzeniem wiedzy na temat narkomanii i wielu innych placówkach; a także wszystkim realizującym program Dwunastu Kroków na niezliczonych spotkaniach wspólnot.

Książka powinna być tam czytana, by dawać natchnienie do walki. Inni zaś powinni przeczytać ją zanim zaczną. Widać, że nie warto.

“Cudowny chłopiec”, David Sheff, Media Rodzina, 2011.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Kicia Kocia – nowa gwiazda dwulatków

Posted: February 24th, 2011 | Author: | Filed under: Recenzje | Tags: , , , | No Comments »

Kicia Kocia to antidotum na kolejne bajki o latających stworach i supersilnych trollach. Nie zawsze made in USA jest ok.

Główka bohaterka Kicia Kocia to mała, wesoła kotka, która zostając z babcią w domu pod nieobecność rodziców pomaga jej w kuchni, świetnie się przy tym bawiąc. Tak w skrócie przedstawia się akcja książeczki “Kicia Kocia gotuje”. Z kolei w książce “Kicia Kocia zakłada zespół muzyczny” do czynienia mamy z tworzeniem muzycznego zespołu, który odnosi duży sukces grając dla rodziny i znajomych Kici Koci.

Autorka przemyca treści edukacyjne i bawi. Edukuje dyskretnie, aczkolwiek skutecznie. Dokłada do tego starań swoją kreską tworząc nam świat przypominający trochę przygody kota Filemona. Słowa: “kiedy to były bajki” coraz bardziej tracą na swojej prawdziwości. Właśnie dzięki takiej autorce i takiej niepozornej Kici Koci, która nie ma nic wspólnego z tą od Mirona Białoszewskiego.

Mają coś w sobie te koty, że dobrze wpisują się w bajki na przestrzeni lat. Czy to chodzą w butach, czy przyjaźnią się z ogrem lub złą czarownicą zapadają w pamięć na długo. Tak pewnie będzie i z bohaterką książeczek wydanych przez wydawnictwo Media Rodzina.

Anita Głowińska swoim prostym pomysłem urzeka 26-letniego ojca i jego 8-miesięcznego syna. Oglądamy, czytamy i wyjaśniamy sobie zagadkowe rzeczy tego świata. Wiek od 2 do 6 podany jest (mam nadzieję) umownie. Wszak tyle trąbi się o słabym (?) czytelnictwie, a to powinno być krzewione już od paru miesięcy. Dziecko zafascynowane takimi dobrymi ilustracjami, głosem rodzica będzie z przejęciem (i nie raz) książkę czytać. Czasem ją także ugryzie, ale widzę po uśmiechu, że jest dobra. I smaczna nawet w samym materiale.

Czekam na kolejne tomy Kici Koci. Nareszcie coś naszego :)

“Kicia kocia zakłada zespół muzyczny”, “Kicia kocia gotuje”, Anita Głowińska, Media Rodzina, 2011.

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts


Media Rodzina – najchętniej kupowane książki 2010

Posted: January 13th, 2011 | Author: | Filed under: Nowinki ze świata książki | Tags: , | No Comments »

Wydawnictwo Media Rodzina opublikowało ranking najchętniej kupowanych książek ubiegłego roku.

Zaskoczeniem jest niska pozycja czarodzieja z Hogwartu. Cieszy natomiast docenienie (nie)zwykłego kalendarza oraz “Służących” – powieści, która jest jedną z lepszych książek ubiegłego roku.

1. Lew, Czarownica i stara szafa
2. Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły
3. Kalendarz Mały Poradnik Życia 2011
4. Harry Potter i Kamień Filozoficzny
5. Opowieści z Narnii
6. Służące
7. Harry Potter i Insygnia Śmierci
8. Inteligencja emocjonalna
9. Kosogłos
10. Mądra Mysz. Mam przyjaciela policjanta

admin

W skrócie: Szczęśliwy mąż i ojciec zafascynowany światem literatury i nowych technologii.

More Posts