Małgorzata Strękowska – Zaręba to autorka, która uczyła już dzieci liczyć, czytać. Razem z nią poznawaliśmy przygody Emilka oraz rozwiązywaliśmy trudne detektywistyczne zagadki. Teraz nadszedł czas na bohatera, który nie należy do najgrzeczniejszyc. Okropny Maciuś wkracza do akcji.
Maciuś – podobnie do opisywanego wcześniej Emila ze Smalandii, ma niebieskie oczy, kręcone włosy i zadarty nos. Wygląda jak aniołek, ale jest naprawdę okropny… Tymczasem w domu Okropnego Maciusia pojawia się Namolna Niania, trucicielka moli, która twierdzi, że nazbyt żywego chłopca trzeba utemperować. Jak jednak głosi jego ksywka – Okropny Maciś nie da się manipulować.
Wypowiada wojnę, w której jest piratem (dobrym oczywiście) i walczy z podstępnym kapitanem i dowódcą bandery, która wiele traci na jego rządach. Przewraca nianię, straszy ją i wymyśla pułapki, których nie powstydziłby się kapitan Jack Sparrow. Wszystko po to, by niania poszła sobie i już nikogo nie temperowała. Ok – temperować może, nie Maciusia jednak.
W książce znajdziemy charaktery, które często możemy zobaczyć na polskim podwórku. Przywódcy, szare myszki, ważniaki czy osiłki rodzą się już na starcie. Z wiekiem utrwalają w sobie cechy negatywne, które obserwować można w wieku dorosłym.
Autorka nie pozostawia recepty na walkę z nimi. Jedynie sugeruje – i to też nie wprost, co można zrobić, by było lepiej. Przede wszystkim bowiem “Okropny Maciuś” to książka, która bawi. Dzieci lubią słuchać o kimś, kto jest gorszy od nich samych. A przy tym cały czas uśmiechnięty.
Niepozorna książeczka sprawi wiele radości swoim nabywcom. Warto.
Małgorzata Strękowska-Zaremba, “Okropny Maciuś i namolna niania”, Nasza Księgarnia, 2012.
Jeśli ktoś chce poznać całą ideę wychowania dzieci, jaką stworzyła Astrid Lindgren musi przeczytać “Emila ze Smalandii”.
Opowieść ta to niekończące się perypetie chłopca, który z wyglądu przypomina anioła. Jego blond włosy, niebieskie oczy i przysadzista figura tworzą z niego skandynawskiego herubina, w którym zakochać powinni się rodzice, sąsiedzi i wszystkie koleżanki z klasy.
Niestety, pozory mylą. Emil jest największym rozrabiaką, jakiego nosiła ziemia Smalandii w historii. Psoci, przeszkadza, płata figle, które sprawiają kłopot. Na dodatek nie naprawia ich – tylko z charakterystycznym uśmieszkiem mówi, że to nie jego wina.
Bądźmy jednak sprawiedliwi – Emil jest przykładem chłopca, którego dorośli nie zrozumieją. Nie mogą, bo nie pamiętają już czasów swojego bycia małym. Zapomnieli już, co to ciekawość świata i rzeczy, które są zabronione. Pewnie dlatego ojciec po każdej wpadce zamyka Emila za karę w swoim warsztacie. Z jednej strony to okrutne – z drugiej zaś dobre dla chłopca, który ma rzeźbiarski talent.
Astrid narodziła się chyba tylko po to, by pisać książki dla dzieci. Jej bohaterowie nie nudzą, wciągają i sprawiają, że każdy chciałby się z nimi identyfikować. To nic, że w tej Smalandii nie ma komputera, telewizora czy PS3. Przygód tam tyle, że życia nie starczyłoby na przeżycie choćby połowy z nich.
Czy Emila zrozumieją polskie dzieci? Myślę, że zapadnie on w pamięć na długo umysłom wychowanym w XXI wieku. Oby – bo takie bajki już się nie zdarzają. A jeśli są – to jeszcze na nie nie natrafiłem.
Żądni gotyku, intrygi i wielkich pieniędzy? Sięgajcie po książkę Mary Hooper pod tytułem “Siostra”.
Jesteśmy w wiktoriańskim Londynie,w którym rodzina Unwinów chce posiąść na własność ogromne imperium zbudowane nie do końca przez nich, nie do końca uczciwie. Tylko zbrodnia powala im zajść tak daleko – tak, by pozbawić spadku dwie dziewczyny, które prawnie na niego zasługują. Grace i Lily muszą walczyć nie tylko o przetrwanie w świecie, w którym nie mają już krewnych, ale również we własnej zabójczej rodzinie.
Autorka umie pokazywać nam grozę, do jakiej przywykli starsi czytelnicy. Mamy więc i te tajemnicze domy z wieloma korytarzami, pokojami i tajemnymi przejściami, które tylko czekają byśmy je odkryli podczas czytania. Londyn roku 1861 spowity jest mgłą, z której mogą wyjść potwory, o których się nam nie śniło. Dodatkowo niepozorna rodzina Unwinów chowa sekret mrożący krew w żyłach.
W tej atmosferze grozy mamy jednak i jasne promyki. Dziewczęta, które walczą o przetrwanie w świecie bez reguł. Cały czas czytelnik zadaje sobie pytanie – wygrają? a może czeka ich straszliwa śmierć?
Hooper do pisania przystąpiła z historią, która wydarzyła się naprawdę. Wszak dość plastycznie oddane szczegóły pozwalają sądzić, że w gazetach i księgach tamtych lat znaleźli byśmy informacje o takich zdarzeniach.
Każdy rozdział zaczyna autorka fragmentami pochodzącymi ze “Słownika Dickensa”. Aż chce się czytać. Czy może być lepiej?
Podczas uroczystej gali z okazji 10-lecia kampanii społecznej Cała Polska czyta dzieciom, której organizatorem jest Fundacja ABC XXI, została ogłoszona lista dziesięciu najważniejszych książek dekady kompanii czytania.
W tym zaszczytnym gronie znalazła się książka „Detektyw Pozytywka” autorstwa Grzegorza Kasdepke. Z tej okazji na stronie www.detektywpozytywka.pl dostępny jest darmowy ebook z przygodami tytułowego bohatera.
Dr Pierre Dukan od 30 lat zajmuje się walką z otyłością, a dieta proteinowa promowana jest jako bezpieczny i skuteczny sposób na odchudzanie. Czy tak jest w rzeczywistości?
Po wielkim boomie, w którym celebryci i szaraczki zrzucali kilogramy dzięki francuskiemu lekarzowi dało się słyszeć pojedyncze głosy, w których wyrażano obawy o bezpieczeństwo takiej diety. Dieta skutecznie obniża wagę. Efekt osiągany jest głównie przez utratę wody. Organizm zużywa glikogen, cukier zapasowy mięśni, co prowadzi do znacznej utraty płynów (stąd zaparcia i znaczny efekt odchudzający). Niestety po zakończeniu diety efekt jo-jo murowany – pisali niektórzy.
Jak jest naprawdę? Nie sposób mi oceniać, jednak dr Dukan napisał nie tylko książki o dochudzaniu. “Mężczyźni wolą krągłości” to książka, która zmienia punkt widzenia na tę kontorowersyjną postać.
Pisze Dukan:
Jeśli jesteś krągła, a nawet pulchna, bujna i okazała, o jędrnej, gładkiej skórze, powinnaś zaufać tym oznakom kobiecości, jakimi zostałaś obdarowana, i polubić je. Masz dużo większe szanse niż kobieta wychudzona, by uwieść i przywiązać do siebie mężczyznę, a w dodatku odnaleźć szczęście. Przeczytaj tę książkę, doda ci ona siły i wiary, że można się oprzeć wszechobecnej presji odchudzania. Powinnaś również zadać sobie pytanie, które do tej pory nie przychodziło ci do głowy: “A może jestem ładna i seksowna właśnie taka, jaka jestem?”
Zdziwią się wszyscy wyznawcy doktora, którzy dotychczas stosowali jego dietę, kiedy przeczytają tą książkę. Szczupłym być warto, ale przecież trzeba przede wszystkim polubić siebie. A z tym – szczególnie płeć piękna ma kłopot.
Biodra, brzuszek czy uda naturalnie są krąglejsze u kobiet. Dlatego nie ma większego sensu walczyć z nimi, gdy mieszczą się w kanonie piękna kobiety. Jaki on jest? Przeczytajcie w książce.
Czy nagła zmiana frontu może odbić się negatywnie na samym doktorze? Muszą zadecydować same panie. Nie sposób jednak nie zgodzić się z tym, co mówi Dukan o akceptowaniu siebie i swojej natury.
Z mojej strony muszę powiedzieć, że mężczyźni lubią – może nie wszystkie – ale jednak krągłości
Dr Pierre Dukan, “Mężczyźni wolą krągłości”, Nasza Księgarnia, 2012.
Zbigniew Zamachowski, o którym głośno jest ostatnio z powodów innych niż aktorskie jako lektor bajek dla dzieci to zjawisko ponadczasowe. Potwierdza to w wydanej przez Naszą Księgarnię płycie, na której znajdziemy opowieść Grzegorza Kasdepke – “Kocha, lubi, szanuje czyli jeszcze o uczuciach”.
Autor umie przyciągnąć uwagę słuchacza. Już sam wstęp autora pokazuje, że Kasdepke traktuje swojego najmłodszego czytelnika jak osobę, z którą należy się obchodzić jak z poważnym odbiorcą. Czyli trzeba mu wytłumaczyć długie prace nad książką, specyfikę tematyki oraz wziąć jego stronę w odwiecznym sporze pomiędzy dziećmi a rodzicami. Na czym ów polega?
Otóż starzy myślą, że dzieci nie rozumieją, co to jest miłość, pogarda, szczęście czy smutek. Wielu nie zadaje sobie trudu, by wytłumaczyć lub chociaż porozmawiać ze swoją pociechą o tych uczuciach wyższych. Po co? Dlaczego? – pytają rodzice i wolą puścić dzieciom kolejny serial w TV.
A szkoda, bo Kasdepke w każdej z bajek zamieszczonych na płycie udowodnił, że z dziećmi można (a nawet należy) rozmawiać o wszystkim. Wszak już w przedszkolu może się nasza pociech spotkać z pogardą, miłością, strachem czy też poczuciem winy.
Autor w sposób prosty tłumaczy zawiłości ludzkiego żywota, które niestety nie jest wypełnione tylko śmiechem. Dlaczego? Posłuchajcie wersji audio jego książki w interpretacji Zbigniewa Zamachowskiego. Jego głos pozwala na wielokrotne słuchanie z dzieckiem tych samych treści.
Grzegorz Kasdepke, “Kocha, lubi, szanuje czyli jeszcze o uczuciach”, Nasza Księgarnia, 2012, wersja audiobook.
Książka dla dzieci to musi być konkret. Dziecko nie kupi niejasnej opowieści, zawiłej narracji i smutnych bohaterów, którzy nie niosą z sobą pozytywnych wartości. Po co więc sięgnąć chcąc sprawić najmłodszym dobry prezent książkowy? Z pomocą przychodzi nam najnowsza propozycja Naszej Księgarni.
Tomy poświęcone Chotomskiej i Brzechwie dają nam możliwość obcowania z najwyższej jakości literaturą dla dzieci. Wiersze Jana Brzechwy to świat pełen przygód, natomiast Chotomska to słowo, które wykazuje niesamowitą wartość plastyczną.
Któż z nas nie czytał w dzieciństwie (i to pewnie nie raz) opowieści o szalonym profesorze Kleksie ze słynnej Akademii. Polska była wtedy magiczną potęgą literatury. Potter to przy każdym bohaterze Brzechwy ubogi Anglik pukający do naszego raju.
A Wanda Chotomska i jej “Wiersze pod psem”? Nasza Księgarnia przedstawia nam wybór “najlepszych” tworów obojga. Wybór subiektywny, bo gdyby dać wszystkie (lub wszystkie najlepsze) pisarskie twory Brzechwy i Chotomskiej zbiór musiałby mieć objętość co najmniej Gomulickiego i Norwida w jego opracowaniu.
Obecnie rymowanki (nawet te przeznaczone dla dzieci) traktowane są pogardliwie z wyraźną niechęcią. Mało kto jednak zadał sobie trochę trudu, by dokładnie przeanalizować jakość prostych rymowanek. Nie wiem, czy jest na świecie autor, który jak Chotomska, potrafi z sensem zrymować wszystko. Tak, by jeszcze długo pamiętać chociażby “czarną krowę w kropki bordo…”
Piękne edytorskie wydania idealne na prezent i na półkę dla każdego czytelnika idealnego.
Wydawnictwo NASZA KSIĘGARNIA ogłasza konkurs na współczesną powieść obyczajową dla kobiet. Nagrodą w konkursie jest podpisanie kontraktu z Wydawnictwem i wydanie książki w serii Babie lato.
Konkurs rozpoczynamy 8 marca w Dzień Kobiet, prace można nadsyłać do końca lipca na adres babielato@nk.com.pl Ogłoszenie wyników nastąpi w dniu 22 września 2011 roku. Regulamin konkursu dostępny jest tutaj.
Życie przyjaciół z Doliny Muminków skupia się wokół domu Mamy i Tatusia Muminka, gdzie każdy może liczyć na pomoc i przyjaźń. Cieszący się nieustającą popularnością cykl książek fińskiej pisarki Tove Jansson nareszcie w formie książek do słuchania w wybitnej interpretacji Krzysztofa Kowalewskiego!
Przedstawiamy przygody Zuźki i jej przyjaciół z zerówki – tym razem w formie książki do słuchania. Poznajcie najsympatyczniejsze łobuziaki od czasu Mikołajka i Mateuszka!
W połowie czerwca 1941 r. w bydlęcych wagonach z Litwy, tylko w pierwszym tygodniu wywieziono około 30 tys. mieszkańców, zginęło z nich – 28 tys. Szacuje się ,że za cały okres sowieckiej opupacji Litwa straciła około 800 tys. mieszkańców. Jeszcze około 300 tys. osób doświadczyło okrucieństwa reżimu koministycznego – więzień łagrów, zesłań na Syberię.
Ruta Sepetys opisuje te wydarzenia w “Szarych śniegach Syberii”. Jest to prawdopodobnie pierwsza tak dokładna relacja świadka tych wydarzeń na polskim rynku wydawniczym. Głównym narratorem jej opowieści jest Lina – dziewczyna, której rodzina doświadczyła tych wydarzeń. Ojciec – rektor uniwersytetu został zabrany i nie do końca wiadomo, gdzie jest. Wraz z matką i bratem w bydlęcym wagonie wywożeni są na Syberię, by tam doświadczyć losu, który zgotował człowiek człowiekowi.
Wrażliwa dziewczyna ma talent malarski, co widać, gdy dokumentuje życie obozowe. W swojej twórczości rysunkach ukrywa wskazówki, które mają ułatwić ojcu odnalezienie ich. Ta jej działalność jest niczym w porównaniu z tym, co dzieje się w obozie.
300 gram chleba dla ciężko pracujących ludzi jest rację zupełnie niewystarczającą. Ludzie chorują, a niektórzy umierają z powodu takich warunków. Jeszcze większym zagrożeniem jest niesamowite zimno oraz strażnicy z piekła rodem. Także zdrajcy, którzy służą oprawcy nie ułatwiają życia niewinnym ludziom.
Bo właściwie dlaczego zostali aresztowani i wywiezieni? Odpowiedzi nie potrafią udzielić nawet sami strażnicy. Takich opowieści już dawno nie było.
Czy historia kończy się dla bohaterów szczęśliwie? Czy finał jest równie mocny jak reszta książki? Czytajcie.
“Dolina Szkieletów. Duch w machinie.” to dobra kontynuacja przygód Ryana i Sarah, którzy
Ryan i Sarah nadal badają sprawę przeszłości Doliny Szkieletów. Powoli kawałki upiornej układanki trafiają na swoje miejsce i Ryan zaczyna sądzić, że nawet we własnym domu nie jest bezpieczny. Ktoś próbuje ich powstrzymać – tylko kto? Odpowiedź jest niesamowicie przerażająca.
Patric Carman stworzył dzieło wyjątkowe jak na nasze czasy. Dzięki hasłom możemy połączyć naszą lekturę wraz z odkrywaniem strony www.dolinaszkieletow.pl, gdzie mamy dostęp do filmów i innych gadżetów, które poszerzają możliwości naszej lektury. Książka multimedialna na iPada to pikuś w porównaniu z takim zabiegiem. To także doskonały przykład tego, że książka drukowana może doskonale wbić się w nowe technologie.
Autor dba przy tym o stworzenie akcji i bohaterów, którzy bez dodatków trzymają nas w napięciu do samego końca. To także dzięki sprawnej narracji do końca będziemy chcieli rozwiązać tajemnicę Doliny Szkieletów.
Ciekawa propozycja dla młodzieży i entuzjastów połączenia literatury i nowych technologii.
“Dolina szkieletów. Duch w machinie.”, Patric Carman, Nasza Księgarnia, 2010.
Życie usłane różami nie musi być szczęśliwe. Holly Talbott, żona finansisty, ma nieograniczony kredyt w najlepszych sklepach Nowego Jorku. A jednak trafia w nią jak grom z jasnego nieba wiadomość o tym, że mąż nie chce mieć już jej za żonę.
Zdrada, która jest przyczyną rozwodu pozwala jednak Holly poznać życie, w którym nie wszyscy ubierają się u Diora. Nie ma wśród wszystkich mieszkańców Nowego Yorku rekinów finansjery i nie każdy ma specjalne konta i złote karty kredytowe.
Życie, jakie poznaje nasza bohaterka w ciuchach Armaniego nie musi być szare i nieciekawe. Odnajdywanie się w nowej rzeczywistości jest niezwykle ciekawe dzięki doskonałemu talentowi autorki. Oczywiście nie obędzie się bez upadków wywołujących salwy śmiechu oraz lekkie współczucie. Wszystko jednak dobrze się kończy i to jest najlepsze w książkach tego typu.
Zdanie “Dowcipna parodia stylu życia bogaczy z Manhattanu autorki bestsellerów Jill Kargman.” również dobrze określa całą książkę. Amerykański humor i mnóstwo tabelek w literaturze (jakby nie było) pięknej na długo zapada w pamięć.
Pełna humoru pozycja, która rozjaśnia ciut jesienne dni.
“Rozwód od Armaniego”
Jill Kargman
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
2010
Grzegorz Kasdepke tworząc Detektywa Pozytywkę pewnie nie przewidział, że poczciwy śledczy będzie musiał stać się … profesorem tłumaczącym dzieciom świat.
W rękach trzymam akurat zeszyt dla dwulatka. Razem z detektywem Pozytywką poznajemy najpierw bohaterów całej opowieści. Jest Pani Ryczaj – sroga i sprawiedliwa jednocześnie nauczycielka języka polskiego. Jest i pani Majewska, która wraz z panem Mietkiem tworzą dziwną parę.
Dwulatek koloruje, znajduje zagubione skarpetki czy łączy niepołączone linie. Widać, że zadania zostały przemyślane i przygotowane zgodnie z metodyką edukacji przedszkolnej. Dobra zabawa połączona z nauką stanowi cenną sprawę. Dlatego cieszy taka pozycja na rynku wydawniczym.
Doskonała oprawa graficzna i merytoryczna cieszy. Szkoda, że takich wydawnictw jest tak mało. i tylko do lat pięciu.
“Akademia detektywa Pozytywki”
Grzegorz Kasdepke
Nasza Księgarnia
2010